Herbata może zniknąć z brytyjskich sklepów. Padło ostrzeżenie
Na półkach niektórych sklepów w Wielkiej Brytanii może wkrótce zabraknąć czarnej herbaty - alarmuje tamtejsza prasa. Jedna z krajowych sieci supermarketów ostrzegła klientów, że w związku z problemami w łańcuchu dostaw możliwy jest tymczasowy deficyt produktów. Chodzi o sytuację na Morzu Czerwonymi, gdzie jemeńscy bojownicy Huti atakują statki handlowe.

Trwająca od ponad czterech miesięcy wojna w Strefie Gazy, choć w teorii toczy się między Izraelem i Hamasem, ma globalne oddziaływanie. Jednym z obszarów dotkniętych przez konflikt jest handel międzynarodowy, bo jeden z głównych szlaków morskich prowadzi przez Morze Czerwone i kanał Sueski.
Wojna na Bliskim Wschodzie zakłóca międzynarodowy handel
W ostatnich miesiącach doszło do wielu ataków na statki zmierzające wspomnianą drogą, za które odpowiadają bojownicy Huti. Kontrolują oni północno-zachodnią część Jemenu - kraju pogrążonego od 2014 roku w krwawej wojnie domowej.
Aby wyrazić swój sprzeciw wobec działań Izraela w Gazie, władze Huti zapowiedziały, że będą utrudniać korzystanie z poprowadzonych w pobliżu ich wybrzeża tras handlowych, dopóki wojna nie zostanie zakończona. Działania bojowników spotkały się z szybką reakcją społeczności międzynarodowej
USA, Wielka Brytania i inne państwa utworzyły koalicję, której zadaniem jest przeciwdziałanie atakom na statki towarowe. Mimo tych starań Hutim udało się zakłócić transport w regionie. Jak podaje "The Guardian", większość firm korzystających dotychczas ze szlaku biegnącego przez Morze Czerwone i kanał Sueski kieruje obecnie swoje statki wokół południowych wybrzeży Afryki. Wydłuża to czas transportu o około 10-14 dni, zwiększając jednocześnie koszty.
Czarnej herbaty zabraknie w Wielkiej Brytanii? Sieć sklepów ostrzega
W obliczu zaistniałej sytuacji brytyjska sieć supermarketów Salisbury ostrzegła swoich klientów, że w najbliższym czasie na półkach sklepowych może zabraknąć czarnej herbaty - bardzo popularnego napoju na wyspach, pitego tradycyjnie o piątej po południu.
Około trzy czwarte globalnej produkcji herbaty pochodzi z Chin, Indii, Sri Lanki i Kenii. Z powodu geograficznego położenia tych krajów, towary tam produkowane były dotychczas dostarczane do Europy przez Morze Czerwone. W ostatnim czasie z powodu wojny Izraela z Hamasem łańcuch dostaw został zaburzony.
Deficyt ma być tymczasowy i najprawdopodobniej nie dotknie całego rynku. Inne sklepy, z którymi skontaktował się "The Guardian" z prośbą o komentarz, nie zgłosiły podobnych problemów z zaopatrzeniem.
Źródło: "The Guardian"
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!








