Reklama

Reklama

"Ważny gest". Andrzej Duda o propozycji Niemców

- Przekazanie Patriotów to na pewno ważny gest sojuszniczy w tej sytuacji, w której znajduje się dziś Sojusz Północnoatlantycki - powiedział Andrzej Duda w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News. - Chcielibyśmy, żeby niemieckie Patrioty znalazły się przy granicy z Ukrainą - wyjaśnił. Polityk był pytany także o kwestię polskiego KPO, a także mianowania byłego ambasadora Ukrainy w Niemczech na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Kijowie. Prezydent zabrał również głos w sprawie Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbywają się w Katarze.

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek 21 listopada był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie "Gość Wydarzeń" w telewizji Polsat News. 

Patrioty z Niemiec dla Polski. Andrzej Duda zabrał głos

Polski przywódca został zapytany m.in. o niedawną propozycję Niemiec w sprawie dostarczenia systemów Patriot do Polski. -  Chcielibyśmy, żeby te zestawy obrony przeciwrakietowej znalazły się blisko granicy z Ukrainą, żeby tam chroniły ten obszar - wyjaśnił prezydent. 

- Przekazanie Patriotów, to na pewno ważny gest sojuszniczy w tej sytuacji, w której znajduje się dziś Sojusz Północnoatlantycki - dodał. - Dzisiaj otrzymujemy wsparcie w zakresie, w którym jest nam ono nam potrzebne - podkreślił.

Reklama

Czytaj więcej: Prezydent Andrzej Duda w programie "Gość Wydarzeń": Teoretycznie możliwy jest atak na Polskę

- Dzisiaj każdy widzi, że Rosjanie atakują rakietami cele, które znajdują się blisko polskiej granicy. To są ukraińskie cele strategiczne, ale które znajdują się niedaleko polskiej granicy. Potencjalne niebezpieczeństwo, że może dojść do sytuacji, w której rakieta wkroczy w naszą przestrzeń powietrzną jest teoretycznie możliwe. Teoretycznie zawsze możliwy jest także atak na Polskę, jako państwo NATO. Przed tym ma nas chronić ten system - stwierdził.

- Niemcy są naszym sojusznikiem, bo jesteśmy razem w Sojuszu Północnoatlantyckim. Co do tego nikt nie ma chyba wątpliwości - powiedział Duda. - Prowadzimy wspólnie różne przedsięwzięcia militarne, choćby dowództwo operacyjne korpusu Północ-Wschód, które jest w Szczecinie. Tam są obecni niemieccy oficerowie i żołnierze - powiedział.

Duda: Patrzę na Polskę holistycznie

Prezydent został zapytany o decyzję marszałka Jakuba Chełstowskiego z sejmiku śląskiego, który zdecydował się na przejście do opozycji. Tym samym PiS stracił większość w województwie śląskim. - To jest zmartwienie śląskiego Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Duda. - Ja patrzę na Polskę holistycznie - dodał.

- Wyborcy zdecydują. Na szczęcie mamy demokrację i Polacy przy urnach podejmują decyzję. Ja wierze, że podejmą decyzję racjonalną, najlepszą dla Rzeczypospolitej - uznał prezydent pytany o wybory. Dodał, iż ma nadzieję, że "Polacy spojrzą na ostatnie lata i ocenią, co jest dla nich najlepsze". 

Duda zapytany został, na kogo by głosował, gdyby wybory odbyły się dziś. - Chciałbym, żeby wygrała partia, z którą mam najwięcej wspólnych elementów programowych - powiedział.

Andrzej Duda o Tusku: Nie mam do niego zaufania

- Zaprosiłem pana premiera Jarosława Kaczyńskiego z pełną świadomością, że jako lider Zjednoczonej Prawicy ma bardzo poważny głos także w sprawach bezpieczeństwa. Od jego decyzji zależy, jakie decyzje podejmuje ugrupowanie rządzące w parlamencie. Wpływa również na decyzje, jakie podejmuje rząd, w związku z tym był zaproszony - wyjaśnił Andrzej Duda, pytany o obecność Kaczyńskiego na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Prezydent został zapytany, czy kiedykolwiek zaprosi na posiedzenie RBN szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. - Zapraszam tych, którzy mają wpływ na kwestie bezpieczeństwa RP w tym momencie - powiedział Andrzej Duda.

Na argumenty, że Tusk jest lider największej partii opozycyjnej, prezydent powiedział: "Głosy są różne". - Chcę spotykać się z ludźmi, którzy mają podejście spokojne i konstruktywne, nie wywołują awantur na polskiej scenie politycznej w sprawach naprawdę ważnych - stwierdził Duda. 

- Widziałem różne zachowanie Tuska, kiedy był premierem. Kiedy przychodził do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Widziałem, jak u pana prezydenta mówił jedno, a wychodził przed bramę Pałacu Prezydenckiego i mówił kompletnie co innego. To jest człowiek, do którego nie mam zaufania - powiedział prezydent.

Duda o KPO: Poczułem się zawiedziony

W programie padło również pytanie o przyszłość polskiego KPO oraz negocjacje z Brukselą. - Trzeba dokonać chłodnej kalkulacji, które działanie jest w tym momencie najbardziej opłacalne - powiedział Andrzej Duda. Prezydent został zapytany, która metoda na zdobycie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy jest lepsza: czy negocjacje ministra Szymona Szynkowskiego vel Sęka w Brukseli, czy "weto" Solidarnej Polski.

Polityk dodał, że choć przygotowany przez niego projekt ustawy wprowadzający zmiany w sądownictwie, m.in. likwidujący Izbę Dyscyplinarnej SN, został przyjęty, KE nie zrealizowała swoich zobowiązań ws. KPO. - Czy ja się poczułem oszukany? Poczułem się przede wszystkim zawiedziony. Mam poczucie, że nie dotrzymano wobec mnie słowa - mówił.

Na uwagę, że uchwalona ustawa miała inny kształt, niż projekt, który zaproponował, Duda odparł, że naniesione poprawki nie były fundamentalne. - To nie były poprawki wielkie - tłumaczył.

Andij Melnyk wiceszefem MSZ Ukrainy. Duda: To decyzje władz ukraińskich

Prezydent został zapytany także o mianowanie wiceszefem MSZ Ukrainy byłego ambasadora tego państwa w Berlinie Andrija Melnyka. Dyplomata zasłynął bardzo krytycznymi uwagami pod adresem rządu RFN po rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz pozytywnymi wypowiedziami o Stepanie Banderze, przywódcy jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

- To są suwerenne decyzje, które podejmują władze ukraińskie. Jest to ekspert ukraiński od spraw zagranicznych, takie decyzje są podejmowane w obrębie administracji prezydenckiej, w obrębie władz ukraińskich - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Na uwagę, że Melnyk powiedział m.in., że "Polacy podczas II wojny światowej dokonywali masakry na Ukraińcach" odparł, że "będzie trzeba widocznie pana ministra poprosić o to, żeby sobie jednak trochę doczytał faktów historycznych, żeby miał obiektywne spojrzenie". - Niestety, ale prawie 100 tys. Polaków zostało zamordowanych w czasie II wojny światowej przez ukraińskich nacjonalistów - dodał.

Pytany o to, czy były jakieś obiekcje przekazywane stronie ukraińskiej drogą dyplomatyczną odparł, że żadnych not protestacyjnych w tej sprawie nie formułowano.

Katar 2022. Andrzej Duda: Mecz obejrzę z żołnierzami

W programie padło też pytanie o to, dlaczego prezydent nie udał się do Kataru, gdzie rozgrywane są Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. - Zamierzałem pojechać w głównej mierze, żeby załatwiać sprawy gospodarcze związane z polskimi interesami gospodarczymi - wyjaśnił. - Sytuacja jest zbyt poważna, żeby sobie na coś takiego pozwolić - dodał.

- Mecz naszej reprezentacji bardzo chętnie obejrzę. Rozmawiałem z ministrem Błaszczakiem i umówiliśmy się, że jutro obejrzymy ten mecz z naszymi żołnierzami. Pojedziemy do tych żołnierzy, którzy pełnią służbę w rejonie przygranicznym Podlasia i spędzimy te parę godzin i z nimi i obejrzymy mecz - zaznaczył Andrzej Duda.

Zapewnił, że za wygraną Polaków będą "trzymali kciuki". - Będziemy im kibicować - podkreślił. - Piłka jest okrągła, bramki są dwie. Ja wierzę w Polaków - mówił.

We wtorek polska reprezentacja zagra swój pierwszy mecz na mundialu w Katarze. Przeciwnikiem biało-czerwonych będzie Meksyk.

Reklama

Reklama

Reklama