Reklama

Reklama

Blinken w drodze do Kataru. Zapewnia o przyjaźni USA

Sekretarz stanu USA Antony Blinken w drugim dniu piłkarskich Mistrzostw Świata jest w drodze do Kataru. Szef amerykańskiej dyplomacji spotka się ze swoim katarskim odpowiednikiem i obejrzy mecz USA-Walia.

Z komunikatu Departamentu Stanu wynika, że Antony Blinken weźmie udział w corocznym dialogu strategicznym USA-Katar oraz "doceni ważny wkład Kataru w międzynarodową dyplomację sportową, organizując Mistrzostwa Świata". Blinken ma także kibicować amerykańskiej kadrze podczas jej pierwszego meczu z Walią, który odbędzie się w poniedziałek wieczorem. 

We wpisie w mediach społecznościowych amerykański sekretarz stanu podkreślił, że "Stany Zjednoczone są oddane wieloletniej przyjaźni i silnemu partnerstwu z Katarem".

Katar w centrum uwagi

Katar od dawna jest pod ostrzałem za brutalne wykorzystywanie migrujących robotników, stosunek do praw LGBTQ+ oraz potencjalną inwigilację kibiców przez służby państwowe.

Reklama

Jednak kontrowersyjne najważniejsi politycy na świecie nie zamierzają bojkotować turnieju. Do grona przywódców, którzy zaapelowalo o łagodne traktowanie Kataru dołączył w ubiegłym tygodniu m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron. Poza Blinkenem zaś do Dohy wybiera się m.in. brytyjski szef MSZ James Cleverly.

Rozmowy szefa dyplomacji USA ze swoim odpowiednikiem z Kataru, wicepremierem Mohammedem ibn Abdulrahmanem Al-Thanim mają dotyczyć "globalnego zdrowia publicznego, pomocy humanitarnej, rozwoju międzynarodowego, praw człowieka i praw pracowniczych, współpracy obronnej, zmiany klimatu i handlu i inwestycji". 

Mistrzostwa Świata 2022 w Katarze to dla tego niewielkiego kraju Zatoki Perskiej kwestia wielkiego prestiżu. Jednocześnie rozgrywkom piłkarskim towarzyszy gra na znacznie wyższych szczeblach. Potwierdza to poniedziałkowa wizyta Blinkena w Doha.

Wraz z kryzysem energetycznym i rosyjską inwazją na Ukrainę, katarski gaz stał się zasobem, o dostęp do którego rywalizują kolejne państwa. Katar produkuje 77 mln ton gazu ziemnego rocznie. Znajduje się na trzeciej pozycji pod względem wielkości rezerw błękitnego paliwa na świecie, jest też jego największym światowym dostawcą. 

Katarczycy starają się zachować jak najlepsze relacje ze wszystkimi najważniejszymi państwami, rozmawiając z USA czy sprzedając gaz Niemcom. Jednocześnie zachowują dobre stosunki z Rosją Władimira Putina.

Przy okazji niedzielnej ceremonii otwarcia Mistrzostw świata dużym echem na świecie odbiły się osobiste gratulacje ambasadora Kataru dla Rosjan za pomoc w stworzeniu tego spektakularnego widowiska.

Wielu obywateli Federacji Rosji jest zatrudnionych przy organizacji piłkarskiej imprezy. W Dosze obecnie pracuje około 350 Rosjan i 43 wolontariuszy. Gospodarze w ramach podziękowania postanowili wywiesić rosyjską flagę podczas otwarcia strefy kibica. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy