Reklama

Reklama

Polski cukier tańszy za granicą. Kosztuje jedynie 3 zł

W Rumunii można go dostać za niewiele ponad 3 zł, podobnie w węgierskich sklepach stacjonarnych. Na Słowacji w jednej z sieci handlowych jest obecnie w promocji i zamiast 4,49 zł jest dostępny za jedyne 3 zł. Tyle kosztuje polski cukier w zagranicznych sklepach w przeliczeniu na złotówki. Dlaczego tak jest? Michał Gawryszczak ze Związku Producentów Cukru podkreśla, że to, ile musi zapłacić za towar konsument, ustala indywidualnie sklep. I, jak tłumaczy ekspert ekonomiczny: Jeśli nie ma paniki na rynku, ceny nie są podnoszone.

"Zdjęcie zrobione przez mojego kolegę w Rumunii w sklepie Profi City dnia 27.07 na urlopie. Polski cukier 3.19 Rom czyli UWAGA: 3,08 zł!! To ja się zastanawiam jak to możliwe, że w Polsce ten sam cukier tej samej firmy 7.75 zł" - czytamy w poście na Facebooku (pisownia oryginalna).

Podobne ceny polskiego cukru są na Węgrzech. Jeden z internautów znalazł go w cenie 261 forintów. "Chcesz kupić tanio cukier jedź do Budapesztu! Tam polski cukier z Torunia jest w cenie 3 zł/1 kg" - napisał w mediach społecznościowych.

Inny internauta dotarł do jeszcze tańszego polskiego cukru w cenie 255 forintów.

Reklama

Niektóre sieci wprowadzają nawet promocje na polski cukier, tak jak słowackie Tesco.

Gdzie eksportujemy i ile?

Według wstępnych danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowanych 26 lipca w biuletynie nr 6/2022 o nazwie "Rynek cukru", w okresie od stycznia do maja 2022 roku Polska eksportowała łącznie 280 562 tony cukru, w tym 155 637 ton do krajów Unii Europejskiej, oraz 124 925 ton do państw spoza UE, o łącznej wartości 136 233 euro. Dla porównania, w tym samym okresie ubiegłego roku eksportowano cukru więcej, bo 285 521 ton, za cenę niższą - 116 885 euro.

Kraje, do których Polska eksportowała najwięcej cukru w bieżącym roku, to Izrael, Niemcy, Rumunia, Węgry, Kuwejt i Włochy.

Brak paniki na rynku

Michał Gawryszczak ze Związku Producentów Cukru wyjaśnia, że ceny sprzedaży cukru dla konsumentów są ustalane przez sklepy lub sieci handlowe. - Tak jest też za granicą. Producenci cukru nie mają na to żadnego wpływu. Sprzedają towar po określonej cenie na przykład do sieci handlowej i dalsze losy tego towaru zależą już tylko od wspomnianej sieci, która ma pełną dowolność ustalania ceny dla odbiorcy końcowego - wskazuje.

Dlaczego w innych krajach polski cukier może być tańszy niż u nas? Pytamy o to eksperta ekonomicznego. Jak mówi, jednym z czynników może być brak paniki na rynku. - Ogromny, w zasadzie nieuzasadniony popyt na takie ilości cukru jak w Polsce, powoduje brak jego dostępności, stąd też cena jest wyższa. Czysta zasada ekonomii, jak popyt przewyższa podaż - wzrasta cena - wyjaśnia Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.

Zakontraktowany wcześniej, po niższej cenie

Ekspert podkreśla, że należy pamiętać o ważnej kwestii: w wymianie handlowej obowiązują kontrakty na dostawy. - Nikt nie kupuje cukru z dnia na dzień. Sieci handlowe mają ustaloną cenę z góry i na określony okres - wyjaśnia.

Jak dodaje Michał Gawryszczak, producenci cukru zwykle podpisują umowy długookresowe, w których to ustalana jest cena obowiązująca przez cały okres trwania kontraktu. - Cukier, który widzimy na półce danego sklepu, także tego zagranicznego, został najprawdopodobniej zakontraktowany już jakiś czas temu zgodnie z harmonogramem dostaw zgodnym z umową i zgodnie z ustalonymi wcześniej cenami -  tłumaczy nasz rozmówca.

I dodaje: - Jego cena prawdopodobnie była niższa od tej, która obowiązuje obecnie.

Nowe kontrakty na wyższe ceny

Jak zauważa Mariusz Zielonka, wzmożony popyt w Polsce, a co za tym idzie brak dostępności produktu na rynku, może prowadzić do dwóch rzeczy: - Albo producenci cukru, widząc wzmożony popyt i konieczność wywiązania się z kontraktów zagranicznych, podwyższają cenę hurtową produktu, albo detaliści podnoszą cenę. Prawdopodobnie mamy tu mieszany scenariusz, czyli obie strony podnoszą cenę - wskazuje ekspert.

I te ceny hurtowe będą najprawdopodobniej rosnąć. Michał Gawryszczak przyznaje, że każdy nowy kontrakt, który będzie teraz podpisywany między producentami cukru a polskimi czy zagranicznymi nabywcami, będzie brał pod uwagę obecną sytuację rynkową, a przede wszystkim sytuację kosztową producentów cukru.

- Krótko mówiąc, nowe umowy będą już zapewne uwzględniały wyższe ceny. Jaka będzie finalna cena cukru dla odbiorcy ostatecznego, to jest już decyzja sklepu lub sieci handlowej - podkreśla.

"Presja kosztowa"

Dlaczego ceny wzrosną? Nasz rozmówca odpowiada: - Branża boryka się obecnie z niezwykle dużą presją kosztową. Związek porównał wzrost kosztów u producentów w okresie od stycznia 2021 roku do stycznia 2022 roku. Dla przykładu, za energię trzeba płacić o ok. 30 proc. więcej, ceny opakowań zdrożały o ok. 35 proc., koszty emisji CO2 wzrosły o 150 proc. I to są tylko niektóre pozycje kosztowe, dodatkowo obliczone jeszcze przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie.

Polska jest trzecim producentem cukru w UE. Produkcja krajowa przekracza 2 mln ton rocznie, a konsumpcja wynosi około 1,6 mln ton. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy