Reklama

Reklama

Parlament Europejski. Manfred Weber po wystąpieniu Mateusza Morawieckiego: Donald Tusk ma rację

- Kto kwestionuje prymat prawa europejskiego, kto kwestionuje wyroki TSUE, kto kwestionuje niezawisłość wymiaru sprawiedliwości, de facto występuje ze Wspólnoty - powiedział szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim podczas debaty na temat wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego. - Donald Tusk ma rację. Jeśli nie nastąpi rewizja tego wyroku, będziemy blisko polexitu - powiedział europoseł i dodał, że "trzeba temu zapobiec".

Podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim na temat wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego europosłowie odnosili się do wypowiedzi polskiego premiera i zarzutów jakie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej sformułował pod adresem polskich władz.

Debata w Parlamencie Europejskim. "Kto kwestionuje niezawisłość sądów, występuje z UE"

Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej, która jest największa frakcją w Europarlamencie, dziękował liderowi PO Donaldowi Tuskowi za organizację prounijnych demonstracji w Polsce.

- Chcę podziękować wielu Polkom i Polakom, którzy wyszli na ulice i pokazali, że jest inna Polska. Setki tysięcy ludzi pokazały swoje twarze na ulicach Warszawy i nie tylko. Chcę podziękować Donaldowi Tuskowi za to, że nawoływał do tych demonstracji. To byli prawdziwi patrioci pod dumną polską flagą, ale również z barwami europejskimi. Patriota nie musi być nacjonalistą. Jest przekonanym Europejczykiem, jeśli jest patriotą - mówił szef frakcji EPL Manfred Weber.

Reklama

- Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: dziś nie mówimy o Polsce. Polska jako kraj, obywatelki i obywatele tego kraju wywalczyli sobie wolność. Jan Paweł II otworzył drzwi do wolności Europy, a sukces gospodarczy ostatnich 30 lat to coś, co naprawdę zapiera dech. Polacy są równouprawnionym, dumnym krajem w rodzinie krajów europejskich. Jesteśmy wdzięczni i zadowoleni, że w takiej Europie żyjemy. Nie chodzi o Polskę. Chodzi o polską politykę. O polski rząd. O tym debatujemy - przekonywał niemiecki polityk, który zastrzegł, że Europa nie jest państwem, lecz wspólnotą państw.

Parlament Europejski debatuje nad orzeczeniem polskiego TK

- Ale w tej wspólnocie zobowiązaliśmy się do tego, że mamy pewien regulamin. Wspólne reguły, które respektujemy. Konstytucje krajów członkowskich są fundamentalne, ale regulamin tej wspólnoty jest ważniejszy. Uzasadnię to: mój kraj - Republika Federalna Niemiec zgodziła się na traktat z Maastricht i musiała zmienić brzmienie ustawy zasadniczej, żeby była kompatybilna z nowymi regułami. A teraz kraje, które chcą wstąpić do Unii Europejskiej, np. Północna Macedonia, muszą zmieniać swoje prawo, by móc spełnić warunki akcesyjne. Tak było i tak jest. Konstytucje decydują, co dzieje się w poszczególnych krajach, ale dla wspólnoty najważniejsze jest prawo wspólnotowe - tłumaczył Weber.

Zwracając się do obecnego na sali obrad premiera Mateusza Morawieckiego, przyznał, że tzw. polexit nie jest celem polskiego rządu.

- Ale kto kwestionuje prymat prawa europejskiego, kto kwestionuje wyroki TSUE, kto kwestionuje niezawisłość wymiaru sprawiedliwości de facto występuje ze Wspólnoty. Donald Tusk ma rację - jeśli nie nastąpi rewizja tego wyroku będziemy blisko polexitu. Polacy to odczuwają i temu trzeba zapobiec - skonkludował Manfred Weber.

Szefowa Zielonych w Parlamencie Europejskim: Nadszedł czas zdecydowanych działań

Ska Keller, szefowa frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim, wezwała we wtorek Komisję Europejską do "zdecydowanych działań" przeciwko Polsce w związku z wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym prymatu prawa europejskiego.

- Pani przewodnicząca von der Leyen, bycie strażnikiem traktatów nigdy nie było łatwe, ale tym razem sytuacja jest szczególna. Gdy państwo członkowskie w sposób tak oczywisty kwestionuje traktaty, Komisja musi działać zdecydowanie. Państwo zawsze wyciągali rękę dialogu do rządu polskiego, ale rząd polski tę rękę odrzucił. Dlatego nadszedł wreszcie czas, aby wypełnili państwo te obowiązki, które nakładają na państwa traktaty: bronić obywateli Polski i bronić Unii Europejskiej. Unii zbudowanej na sprawiedliwości - przekonywała Keller podczas debaty na sesji plenarnej, poświęconej wyrokowi polskiego Trybunału.

Zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego, który brał udział w debacie, niemiecka polityk zarzuciła mu, że prowadzi swój kraj na "niebezpieczną ścieżkę", "podważającą zasłużone miejsce Polski w sercu" Unii Europejskiej.

Debata w Parlamencie Europejskim. Ursula von der Leyen: Nie pozwolimy na naruszanie naszych wartości

- Dobrze pamiętam dzień, w którym Polska weszła do Unii. To był dzień pełen radości. Pełen nadziei. Przezwyciężenia fizycznych granic, ale również granic w naszych głowach. Dziś z bólem patrzę jak pański rząd zagraża tej jedności, którą świętowaliśmy wspólnie. Pański rząd odwrócił się od praworządności, od niezależności sądów, od mniejszości i prawie wszystkich, którzy nie pasują do pańskiej reakcyjnej większości - wyliczała Keller.

- Wyrok TK pokazuje, że odwracają się państwo od podstawowych zasad Unii Europejskiej, siły naszych wspólnych praw. Pamiętajmy, to nie dotyczy tylko Polski. To, co zrobił polski rząd i co nadal robi, jest atakiem na samo istnienie Unii Europejskiej. Nasza Unia nie jest tylko sojuszem gospodarczym. Jest to Unia pokoju, współpracy, demokracji i zasad równych dla wszystkich. Unia, której członkowie dobrowolnie zgodzili się na wspólnie wypracowywane porozumienie, aby dać swoim obywatelom lepsze życie, uniknąć konfliktów i gwarantować pokój. Polski rząd zakwestionował te fundamentalne filary. Jeśli na to pozwolimy, to niewiele z nich wkrótce zostanie - skonkludowała.

Europoseł: Odrzucić polski Krajowy Plan Odbudowy

W imieniu grupy Odnowić Europę europoseł Malik Azmani mówił podczas debaty, że jego frakcja wzywa szefową Komisji Europejskiej do natychmiastowego odrzucenia krajowego planu odbudowy Polski oraz uruchomienia mechanizmu warunkowości dot. praworządności.

- Kiedy Unia Europejska jest zjednoczona, Polska jest chroniona. W najboleśniejszej historii tego kontynentu to właśnie Polska i jej dzielni obywatele najbardziej ucierpieli z powodu europejskich podziałów. Dlatego pańskie próby, panie premierze, zagrażania stabilności i bezpieczeństwu Unii są jeszcze bardziej złowrogie - mówił Malik Azmani.

Debata w Parlamencie Europejskim. Marek Belka o Mateuszu Morawieckim: Potok kłamstw

Wskazał, że Polska weszła do Wspólnoty, aby chronić wartości. - Panie premierze, nie jest pan szczery wobec Polaków i pan o tym wie. Wszyscy wysłuchaliśmy pana zaprzeczeń, ale prawda jest taka, że pana działania są podstępnym sposobem na wyprowadzenie Polski z Unii. Niech pan będzie szczery i przekaże (polskim - red.) start-upom, że stracą fundusze na rozwój, rolnikom, że stracą dotacje, swoim studentom, że mogą zapomnieć o Erasmusie - zaznaczył zwracając się do polskiego premiera.

Dodał, że państwa członkowskie mają prawo chcieć zmian w porządku prawnym Unii, ale sposobem na to jest dyskusja i kompromis. - Tak działa nasza Unia. Jednostronne nielegalne działania nie mogą być akceptowane i będą miały konsekwencje. W Odnowić Europę wzywamy panią przewodniczącą von der Leyen do natychmiastowego podjęcia następujących działań: odrzucenia krajowego planu odbudowy Polski i uruchomienia mechanizmu warunkowości dotyczącego praworządności - wskazał.

- Panie Premierze, wciąż mam nadzieję, że kiedyś uda nam się wspólnie kroczyć drogą współpracy, wzajemnego zrozumienia i szacunku. Ale do tego momentu będzie pan ponosić konsekwencje swoich działań - mówił Azmani. - Na zakończenie zacytuję mądrą i odważną bojowniczkę polskiego ruchu oporu Wandę Traczyk-Stawską, która 10 dni temu przemawiała na wiecu proeuropejskim: "Zawsze byliśmy w Europie, nikt nas z niej nie zabierze. To jest nasza Europa" - podsumował polityk.

Francuski deputowany: TK ustawił UE tam, gdzie jej miejsce

- Komisja Europejska i lewica w Parlamencie Europejskim zwalczają niezależne państwa i konserwatywne rządy - mówił z kolei przedstawiciel prawicowej frakcji Tożsamość i Demokracja (ID), Nicolas Bay.

- Wyroki podobne do tego z Polski zapadły w Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii, Rumunii, a nawet we Francji, gdzie stworzyliśmy koncepcję tożsamości konstytucyjnej. Komisja i lewica w Parlamencie Europejskim - Europejska Partia Ludowa jest jej częścią - cały czas prowadzi działania przeciwko niezależnym państwom i konserwatywnym rządom. Pokazuje to agresywność Manfreda Webera (szefa frakcji EPL w PE - red.) wobec Polski. Są to prześladowania tych rządów konserwatywnych, które zostały wybrane przez demokratyczną większość (...). Być może powinni państwo być mniej aroganccy, gdy patrzą państwo na wyniki wyborów - mówił Bay, zwracając się do izby.

- Czy praworządność można rozłączyć od suwerenności narodowej i obywatelskiej? Czy komisarze i funkcjonariusze z innych państw mogą dyktować narodowi, jaki ma być jego sposób życia i rządzenia? To są te pytania, które nas tu zebrały - powiedział Francuz.
Relacjonując swoje wizyty studyjne w Polsce i na Węgrzech podkreślił, że nie zauważył tam nic, co w Brukseli określano mianem systemowego ataku na praworządność.

Parlament Europejski. Robert Biedroń: Panie premierze, nie wykorzystał pan szansy

- Te oskarżenia są bezpodstawne. Dziś możemy w związku z tym zastanawiać się, jaka jest bezstronność instytucji europejskich, które tylko w niektórych sprawach w zależności od kalkulacji politycznych i swoich ideologicznych przekonań kwestionują działania i wyroki - mówił deputowany. - Organizacja sądownictwa to tylko pretekst. Tak naprawdę chodzi o kwestie LGBTI, edukacji seksualnej dzieci. W tej chwili obywatele polscy stają się dodatkowo zakładnikami, jeśli chodzi o plan ożywienia gospodarczego po COVID-19 - mówił francuski eurodeputowany.

Zwracając się do obecnego na sali obrad premiera Mateusza Morawieckiego Bay podziękował mu za "cierpliwość, determinację i odwagę w obronie wolności" i za to, że jest "rzecznikiem wartości naszej cywilizacji".

- Panie premierze, nasi przeciwnicy nie szukają prawdy. Oni chcą narzucić swoją wolę. Chcą aby państwo, które stawiło czoła totalitaryzmowi w poprzednich stuleciach - w tej chwili było słabsze. Praworządność jest tylko pretekstem. Chodzi tutaj o federalizm europejski, który narusza traktaty - mówił Bay zwracając się do Morawieckiego. - Trybunał Konstytucyjny w Polsce wreszcie postawił Unię Europejską tam, gdzie jest jej miejsce - spuentował.

Parlament Europejski: "Proszę przestać łajać i karać Polaków i Węgrów"

- Gdy mówimy o przesłaniu dla liberałów, to powinno ono brzmieć: proszę przestać wobec Polaków i Węgrów znajdować jakiekolwiek nowe przesłanki do tego, aby ich łajać i karać. Europejska praworządność, o której mówicie, to alternatywne narzędzie kontroli, narzucania liberalnej agendy w krajach rządzonych przez rządy konserwatywne w Europie Środkowo-Wschodniej. W imieniu konserwatywnych obywateli Słowacji mogą powiedzieć, że deklarujemy pełne wsparcie" - mówił w imieniu europosłów niezależnych w Europarlamencie europoseł Milan Uhrik.

Uhrik zwrócił się też - jak powiedział - do "liberałów w Europie zachodniej". 

- Nie prowokujcie wschodniej Europy. Wróćmy do współpracy handlowej, ekonomicznej. Nie narzucajcie waszych ideologicznych wyobrażeń Europie Środkowo-Wschodniej - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy