Reklama

Reklama

Kukiz skrytykował "Polski Ład". "Tak, jakby kogoś przejechał i przeprosił"

"Polski Ład", konflikt na linii Rosja-Ukraina i spotkanie premiera z opozycją w sprawie epidemii - te tematy były poruszane w dogrywce "Śniadania Rymanowskiego" dla Interii. Paweł Kukiz skrytykował zmiany podatkowe przedstawione przez PiS. Padły też pierwsze deklaracje klubów co do rozmów z Mateuszem Morawieckim.

Gośćmi dogrywki "Śniadania Rymanowskiego" byli: Marzena Okła-Drewnowicz (KO), Paweł Kukiz (Kukiz'15), Władysław Teofil Bartoszewski (PSL), Krzysztof Gawkowski (Lewica), Jan Kanthak (Solidarna Polska), Jakub Kulesza (Konfederacja) oraz Paweł Szrot z Kancelarii Prezydenta. 

"Polski Ład" w ogniu krytyki

Jednym z poruszonych tematów był chaos związany z wprowadzeniem "Polskiego Ładu". Poseł Gawkowski tłumaczył, dlaczego Lewica nie poparła zmian forsowanych przez rząd. - Gdyby chodziło tylko o podniesienie kwoty wolnej od podatku, to byłby dobry kierunek. Tam są elementy, które byłyby korzystne dla Polaków - zaznaczył polityk. W jego opinii "rząd nie chce się cofnąć" i poprawić programu. - PiS boi się przyznać do błędu i wyjść do Polaków - zaznaczył. 

Zdaniem Bartoszewskiego z PSL "Polski Ład" zawiera pewne propozycje jego ugrupowania. - To podniesienie kwoty wolnej od podatku i dobrowolny ZUS. Co do reszty, to powinna zostać wyrzucona do kosza - stwierdził poseł ludowców. 

Reklama

Polityk nazwał wyliczenia premiera Mateusza Morawieckiego "fajną propagandą". - System podatkowy w Polsce był nieprawdopodobnie skomplikowany. Co zrobił rząd? To dziurawa kołdra, na którą rząd naszywa kolejne łaty. To jest chaos. Wyrzućmy ten projekt, odłóżmy go na kolejne 12 miesięcy - wzywał Władysław Teofil Bartoszewski.

Odmiennego zdania był Jan Kanthak z Solidarnej Polski. - 90 proc. społeczeństwa ma na tym nie stracić. Ponieważ ta reforma jest największa od dziesiątków lat, to problemy musiały się pojawić - mówił. 

- Nie mogę się na to zgodzić, by do Polaków wychodził co chwilę kolejny minister, który jest ewidentnie współodpowiedzialny za niedoskonałości, i mówił: "ja państwa bardzo przepraszam". To tak, jakby na pasach kogoś potrącił, wyszedł z auta, powiedział: "ja pana bardzo przepraszam, ale muszę już lecieć dalej". Dlaczego premier Morawiecki ich po prostu nie zwolni? - pytał z kolei Paweł Kukiz.

- To nie pojedzie dalej, panowie. Żadna księgowa, z którą byście porozmawiali, nie wie, jak to wyliczać. Ludzie nie chcą tych ulg, bo się ich po prostu boją - dodała Okła-Drewnowicz z KO. 

Kryzys Ukraina-Rosja. Gawkowski: Putin może wywołać konflikt

W programie poruszono też temat sytuacji związanej z kryzysem na linii Ukraina-Rosja, który w ostatnich dniach nabiera na sile. Zdaniem posła Gawkowskiego z Lewicy należy "przygotować się na to, że Putin będzie wywierał dalszą presję". - Jeżeli będzie mu się to opłacało, to może wywołać konflikt. Nie mówię, że wprowadzi czołgi, ale może doprowadzić do wojny hybrydowej. Polska musi być przygotowana, być liderem wschodniej flanki NATO - podkreślił Gawkowski.

- Od czasu, gdy wielki kapitał wyprowadził pana Bidena na prezydenta USA, mamy do czynienia - to się dzieje w jednym momencie - z Afganistanem, napięciem na linii Rosja-Ukraina - wyliczał Paweł Kukiz.

Jak podkreślił Paweł Szrot, Polska popiera Ukrainę oraz jej walkę o suwerenność. - To, że doszło do wizyty prezydenta Zełenskiego, świadczy o tym, że Ukraińcy traktują tę sprawę wyjątkowo poważnie. Stanowiska prezydenta Dudy jest jasne - zaznaczył szef gabinetu Andrzeja Dudy.

- Wykorzystajmy pozycję Donalda Tuska, by wywrzeć presję na Niemcy, do tego stopnia, by nie współpracowali z Moskwą - zwrócił się do przedstawicielki KO Paweł Kukiz. - Polski rząd powinien rozmawiać z rządem w Berlinie, by ich stanowisko było spójne - stwierdziła z kolei posłanka KO.

Koronawirus. Spotkanie premiera z opozycją? Wstępne deklaracje

Marzena Okła-Drewnowicz była pytana też o to, czy przyjmie zaproszenie premiera Mateusza Morawieckiego na spotkanie dotyczące walki z pandemią koronawirusa. O sprawie jako pierwsza informowała Interia. Nasze informacje w niedzielę potwierdził rzecznik rządu Piotr Müller. - Nie wiem, czy pojawi się na nim Donald Tusk. Decyzja zapadnie na kolegium naszego klubu. Rozmawiać trzeba. Pytanie - czy będzie to spotkanie, gdzie będziemy robić za listek figowy, a nie będziemy poważnie rozmawiać, to ja mam wątpliwości - mówiła posłanka.

Swoje zastrzeżenia wyraził również Krzysztof Gawkowski z Lewicy. - Jeżeli premier chce zrobić spotkanie o covidzie, a nie będzie na nim ministra zdrowia albo ma ono polegać na tym, by posadzić Donalda Tuska obok premiera, to ja mam wątpliwości. Jutro przedstawimy swoje stanowisko. Nigdy nie odmawialiśmy spotkań - zaznaczył poseł Lewicy.

Zaproszenie ze strony Morawieckiego przyjmie z kolei PSL. - My zawsze przyjmujemy zaproszenie premiera. Zwłaszcza jeżeli chodzi o sprawy ważne - zapowiedział Bartoszewski. 

Na spotkaniu pojawi się również Konfederacja, chociaż Jakub Kulesza zapowiedział, że politycy tego ugrupowania będą sprzeciwiać się ewentualnemu forsowaniu ustawy posła Hoca, która ma zapewnić pracodawcom możliwość weryfikacji tzw. paszportów covidowych.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy