Reklama

Reklama

Ustawa medialna. Fala komentarzy po wecie Andrzeja Dudy

Decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu ustawy medialnej wywołała falę komentarzy. - Jesteśmy zawiedzeni - komentuje Prawo i Sprawiedliwość. "Obroniliśmy wolne media" - napisał marszałek Senatu Tomasz Grodzki. - Andrzej Duda upokorzył dziś PiS i Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził z kolei Krzysztof Gawkowski z Lewicy. "Ulica i zagranica (Ameryka), czyli presja ma sens. Niech nikt już nie mówi, że nie warto, że się nie da, że nic nie możemy. Możemy i musimy" - to z kolei stanowisko szefa PO Donalda Tuska. Podziękowania na ręce prezydenta złożył przedstawiciel ambasady USA w Polsce Bix Aliu.

O swojej decyzji w sprawie ustawy medialnej Andrzej Duda poinformował podczas poniedziałkowego wystąpienia.

- Odmawiam podpisania nowelizacji i kieruję ją do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. Wetuję ją - przekazał Andrzej Duda.

- Mówimy o spółce, która niedawno uzyskała koncesję (chodzi o właściciela TVN - przyp. red.). Państwo udzieliło zgody na emisję telewizyjną. Trzeba sobie zadać pytanie, w jakim stopniu jest to uderzenie w coś, co nazywamy interesami w toku, w prawa, które zostały dobrze nabyte zgodnie z prawem. Mamy bez wątpienia do czynienia z ingerencją - argumentował prezydent. 

Reklama

Reakcje na decyzję prezydenta

"Dziękuję Panie Prezydencie za przywództwo i zaangażowanie dla wspólnych wartości demokratycznych oraz za ochronę klimatu inwestycyjnego w Polsce. Razem sojusznicy są silniejsi!" - napisał Bix Aliu, chargé d'affaires ambasady USA w Polsce.

"Ulica i zagranica (Ameryka), czyli presja ma sens. Niech nikt już nie mówi, że nie warto, że się nie da, że nic nie możemy. Możemy i musimy" - skomentował szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.

Na ten wpis zareagował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. "Zagranica - od momentu przyjęcia ustawy nie było żadnych rozmów z Amerykanami. Za chwilę będzie pierwsza. Tematem jest jednak bezpieczeństwo regionu. Ulica - w czasie występu Donalda Tuska pod Pałacem, prezydent był z prezydentami Ukrainy i Litwy. Tematem również było bezpieczeństwo regionu" - napisał na Twitterze.

- Oczywiście szanujemy decyzję pana prezydenta, jego prerogatywy, w tym prawo weta, ale nie zmienia to faktu, że jesteśmy zawiedzeni tą decyzją. Naszym zdaniem ustawa medialna wymaga doprecyzowania, aby prawo było stosowane zgodnie z taką samą praktyką, jak w innych państwach, bo przecież nie jest tak, że kapitał nie ma narodowości - powiedziała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

"Nieważne, czy rozegrali to na złego i dobrego policjanta, czy Duda zrobił to ze strachu o siebie, ze złości, a może - o cudzie - z przekonania. Decyzja dobra, jedyna możliwa. Nie bohaterstwo - obowiązek" - napisał Szymon Hołownia, lider Polski 2050.

- Weto pana prezydenta to jest dobra decyzja. To jasny punkt na dość pochmurnym niebie polskiej polityki ostatnich tygodni i miesięcy. (...) To decyzja, która wzmacnia bezpieczeństwo Polski, usuwa jeden z niepotrzebnych elementów sporu z zachodnimi partnerami. (...) Żywot tej ustawy dzisiaj się kończy. Trudno wyobrazić sobie większość w parlamencie, która to weto odrzuci - skomentował na antenie politolog dr hab. Sławomir Sowiński, prof. UKSW.

"Świąteczny prezent - Polska może mieć prezydenta niezależnego od partii, która go wskazała" - skomentował konstytucjonalista dr hab. Ryszard Balicki.

"Bardzo dobra decyzja Prezydenta Andrzeja Dudy. Ustawa lex TVN trafi tam gdzie jej miejsce - do kosza" - napisał na Twitterze Jan Strzeżek z Porozumienia.

- Dobra decyzja. Prezydent nie chce się podpisywać pod decyzjami upadającego rządu Kaczyńskiego i Morawieckiego - skomentował w Polsat News Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej.

"Weto prezydenta to poza wszystkimi aspektami merytorycznymi również efekt szorstkich relacji na linii Pałac-Nowogrodzka, o czym Jarosław Kaczyński mówi nieco więcej w wywiadzie dla Interii" - zaznacza Marcin Fijołek, współautor tej rozmowy. Czytaj cały wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla Interii.

- To dobry dzień dla polskich mediów. Ustawa "lex TVN" powinna trafić do kosza i to weto było oczekiwane. Prawo i Sprawiedliwość chciało doprowadzić do cenzury mediów w Polsce. To się dziś nie uda. Ale to nie znaczy, że próba nie będzie powtórzona. Andrzej Duda upokorzył dziś Prawo i Sprawiedliwość i Jarosława Kaczyńskiego. To jednak nie przekreśla jego win z przeszłości - ocenił Krzysztof Gawkowski z Lewicy.

"Presja ma sens. Obroniliśmy wolne media. Dziękuję wszystkim, którzy wyszli na ulice w obronę wolności słowa. Demokratyczna większość w Senacie i my, wolni obywatele nigdy nie pozwolimy na to, by ktokolwiek nam ją odebrał!" - napisał na Twitterze marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

"Andrzej Duda zrobił wiele zła. Lecz jeżeli, tak jak apelowałem miesiąc temu, zdecyduje się zostać patronem oddania władzy przez PiS (na którą to rolę po dzisiejszym wecie są pewne szanse), to trzeba mu zapewnić osobiste bezpieczeństwo po przejęciu władzy" - napisał związany z opozycją mecenas Roman Giertych.

- Zawsze, jak ktoś zachowa się w porządku, jest lepiej, niż jak zachowa się nieprzyzwoicie. Prezydent zachował się tutaj w porządku, tak jak powinien, wysłuchał woli większości i podjął dobrą decyzję - powiedział Interii prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

- To bardzo dobra decyzja pana prezydenta. (...) Pan prezydent ładnie i elegancko wytłumaczył, dlaczego nie kieruje tej ustawy do TK mimo oczywistych przesłanek. Osobiście mam satysfakcję, że wybrzmiały te elementy, które podnosiłem w czasie mojego wystąpienia senackiego - powiedział Interii senator Jan Maria Jackowski, który jako jedyny parlamentarzysta PiS był za odrzuceniem tej ustawy.

"Tylko mi Polski żal" - napisała tuż po wecie małopolska kurator oświaty Barbary Nowak.

Później głos zabrał minister edukacji Przemysław Czarnek.

- Prezydent przedstawił swoją argumentację. Dla mnie weto prezydenta nie jest niespodzianką, miał do niego pełne prawo - ocenił w rozmowie z Onetem. Dodał, że "prezydent już w sierpniu nie był entuzjastą tej ustawy, o czym wyraźnie mówił".

Pytany, czy podtrzymuje swoje słowa, że najlepsze dla Polski byłoby podpisanie ustawy, minister powiedział: - To, że szanuję decyzję głowy państwa i rozumiem jego argumentację, nie znaczy, że się z tą argumentacją i decyzją zgadzam".

- Uważam, że podpis pod ustawą byłby rozwiązaniem zdecydowanie lepszym - zaznaczył.

Ustawa medialna

Przed dwoma tygodniami Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja uszczelnia i uściśla obowiązujące od 2004 r. przepisy stanowiące, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc.

19 grudnia w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy