Reklama

Reklama

"Uchwała SN to kolejny etap obrony przywilejów kasty sędziów"

Uchwała Sądu Najwyższego dotycząca zastosowanego przez prezydenta prawa łaski wobec m.in. Mariusza Kamińskiego to kolejny etap obrony przywilejów kasty sędziowskiej - ocenił przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS).

"Mamy do czynienia z kolejnym przejawem stawiania się władzy sądowniczej ponad wszystkimi władzami. Jestem głęboko przekonany, że Sąd Najwyższy przekroczył swoje kompetencje" - powiedział PAP Piotrowicz.

"SN zamierza również - wbrew konstytucji - cenzurować działania pana prezydenta. Do zgodności działań pana prezydenta z Konstytucją jest uprawniony Trybunał Konstytucyjny, a nie Sąd Najwyższy" - ocenił.

"Jest stara rzymska zasada - skoro wolno więcej, wolno mniej. Skoro wolno prezydentowi ułaskawić z tytułu skazania prawomocnym wyrokiem, to tym bardziej wolno ułaskawić wobec skazania nieprawomocnym wyrokiem, a więc - skoro wolno więcej, to oczywistym jest, że wolno mniej" - przekonywał.

Reklama

"Myślę, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną spektaklu walki władzy sędziowskiej z pozostałymi władzami. Walki w obronie przywilejów - użyję tego sformułowania, jakim sędziowie sami się określają - w obronie przywilejów nadzwyczajnej kasty" - powiedział PAP Piotrowicz.

Uchwala SN ws. prezydenckiego ułaskawienia


W środę siedmioosobowy skład SN uznał, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych, a jego zastosowanie przed prawomocnym wyrokiem nie wywołuje skutków procesowych.

Taką uchwałę siedmioro sędziów SN wydało w odpowiedzi na pytanie prawne związane z ułaskawieniem przez prezydenta Andrzeja Dudę obecnego ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA m.in. obecnego zastępcy Kamińskiego - Macieja Wąsika, skazanych wcześniej nieprawomocnie za działania CBA w "aferze gruntowej" z 2007 r.

W świetle uchwały Sądu Najwyższego, aktu łaski prezydenta ws. b. szefów CBA nie ma - powiedział rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Jego zdaniem, ich proces wróci do etapu odwoławczego od skazującego wyroku sądu I instancji.

Reklama

Reklama

Reklama