Reklama

Tusk o Grabowskim: Jego poglądy nie są elementami programu PO

- Poglądy pana Grabowskiego są jego prywatnymi poglądami. Nie widzę powodów, by komentować wypowiedzi różnych ekonomistów, bo są jego prywatnymi poglądami - podkreślił na środowej konferencji prasowej lider PO Donald Tusk pytany o kontrowersyjny wywiad ekonomisty. Były premier zapewnił, że po wygranych wyborach PO nie podniesienie wieku emerytalnego.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej był pytany podczas konferencji prasowej o wtorkową wypowiedź ekonomisty, byłego członka Rady Polityki Pieniężnej, Bogusława Grabowskiego, który w wywiadzie dla Radia ZET wskazywał, że należy ograniczyć programy socjalne i wycofać te, które są bezskuteczne. Stwierdził też, że wydłużenie wieku emerytalnego jest nieuniknione.

Wiek emerytalny. Tusk składa obietnicę

- Poglądy pana (Bogusława) Grabowskiego są jego prywatnymi poglądami. Nie widzę powodów, by komentować wypowiedzi różnych ekonomistów, bo są jego prywatnymi poglądami. Nie są elementami programu Platformy Obywatelskiej - podkreślił na środowej konferencji prasowej lider PO Donald Tusk

Reklama

Były premier podkreślił, że po ewentualnym zwycięstwie w wyborach PO nie podniesie wieku emerytalnego. Sprawa jest zamknięta - podkreślił lider Platformy Obywatelskiej.

Przypomnijmy, że Grzegorz Schetyna został w środę zapytany w Radiu ZET ws. wieku emerytalnego, którego podniesienie PiS przypomina rządom PO-PSL. - Ten wiek (emerytalny - red.) nie został podwyższony, a rozmowa o nim i tak będzie. To jest coś oczywistego, co wróci - zapewnił Schetyna. W ten sposób odniósł się do pytania Bogdana Rymanowskiego o to, czy tamta reforma (z 2012 r. - red.) nie jest obciążeniem dla opozycji. 

Rząd PO-PSL w 2012 r podniósł wiek emerytalny do 67. roku życia. Wcześniej panie mogły przejść na odpoczynek w wieku 60. lat, a panowie - 65. W 2017 r. Zjednoczona Prawica, która zastąpiła PO i PSL u władzy, cofnęła podniesienie wieku. Wrócono do stanu sprzed 2012 r.

Bogusław Grabowski wywołał burzę. Jest za prywatyzacją państwowych firm

Dr Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej, wywołał lawinę komentarzy tezami, które wygłosił w studiu Radia Zet. Gość Bogdana Rymanowskiego odniósł się do wielu ważnych dla Polaków kwestii, takich jak programy socjalne czy przyjęcie euro. 

Grabowski stwierdził m.in., że trzeba ograniczyć 500 plus dla najbogatszych. Dodał, że Polacy, którzy nie chcą euro, "nie wiedzą, o czym mówią", a 13. i 14. emerytury trzeba wycofać jako "bezproduktywne programy socjalne".

Ekonomista podkreślił, że jego zdaniem "nie ma powodu", by istniały jakiekolwiek państwowe firmy. Były członek Rady Polityki Pieniężnej i Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku uważa, że należało nie dopuścić do fuzji Lotosu oraz PKN Orlen.

Politycy PiS krytykują Grabowskiego i PO

Na słowa Grabowskiego zareagowała m.in. była premier Beata Szydło. Według obecnej europosłanki PiS były członek RPP przedstawił to, "co czeka Polaków, jeśli opozycja przejmie władzę" czyli m.in. "podwyższenie wieku emerytalnego, ograniczenie wsparcia dla polskich rodzin". 

Do wypowiedzi Grabowskiego odnosili się także inni politycy PiS. Rzecznik tej partii Rafał Bochenek mówił, że Grabowski "właśnie odkrył karty i zaprezentował program wyborczy Platformy Obywatelskiej". "Czyli likwidować, likwidować i jeszcze raz likwidować wszystko co wprowadziło PiS. (...) Pan Grabowski jasno powiedział, że wszystkie koncerny energetyczne, najważniejsze spółki Skarby Państwa powinny być prywatyzowane (...) To jest ta polityka, która wróci jeśli wróci PO i opozycja do władzy" - zaznaczał.

Również rzecznik rządu Piotr Müller komentował wypowiedź Grabowskiego. Jego zdaniem pierwszą rzeczą, jaką zrobiliby politycy PO po wygranych wyborach, to "Donald Tusk stanąłby przed KPRM i wbił tabliczkę z napisem Polska na sprzedaż".

Głos zabrał też premier. "Nowy guru ekonomiczny opozycji, a rozwiązania stare: likwidować, prywatyzować, wydłużać czas pracy" - napisał w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki

Lubnauer: Grabowski wierny swoim poglądom

Jedną z tez wygłoszonych przez ekonomistę skomentowała też Anna-Maria Żukowska z Nowej Lewicy. - Słyszałam, że wszystko (trzeba - red.) sprywatyzować. Świetny pomysł, ktoś przyjdzie z rosyjskim kapitałem i wszystkie strategiczne spółki wykupi - mówiła posłanka na antenie Polsatu. - Nie ma takiej możliwości - podsumowała. 

W dyskusji w mediach społecznościowych udział wzięła też Katarzyna Lubnauer. "To jest już zabawne, jak politycy PIS przypominają, że Bogusław Grabowski był w radzie gospodarczej Donalda Tuska" - stwierdziła, przypominając, że w tej samej radzie zasiadał Mateusz Morawiecki. "Grabowski przynajmniej pozostał wierny swoim poglądom - niezależnego ekonomisty, nie polityka" - napisała.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk | Bogusław Grabowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy