Reklama

"Polacy żyją tym, co działo się w czasach PO-PSL". Spór po konferencji rzecznika PiS

– Ponawiam apel do Donalda Tuska i do Borysa Budki o to, aby się wreszcie odnieśli do pięciu pytań dotyczących polityki energetycznej PO – powiedział Rafał Bochenek na konferencji prasowej. Rzecznik PiS dodał również, że "Polacy żyją dziś informacjami na temat tego, co działo się w czasach rządów PO-PSL w państwowych spółkach". To zdanie wywołało spór w mediach społecznościowych.

Rafał Bochenek skierował w czwartek listę pytań dotyczących energetyki do lidera PO Donalda Tuska. Poseł PiS chce wiedzieć m.in., dlaczego rząd PO chciał - jak mówił Bochenek - podpisania umowy z rosyjskim Gazpromem aż do 2037 r. oraz gdzie jest zapowiadana na 2020 rok elektrownia atomowa. To tylko niektóre z kilku pytań zadanych przez rzecznika PiS politykom PO ws. polityki energetycznej z lat rządów PO. 

Rzecznik PiS apeluje do PO ws. polityki energetycznej

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Bochenek zaapelował do przewodniczącego Platformy Obywatelskiej oraz wiceszefa PO Borysa Budki o odniesienie się do publicznie zadanych przez premiera Mateusza Morawieckiego pytań przed ubiegłotygodniową konwencją PO.

Reklama

Szef rządu powiedział wówczas: "Dlaczego zarzucili projekt gazociągu bałtyckiego, ten projekt, który uniezależnia nas od gazu rosyjskiego? Dlaczego chcieli podpisać umowę z Gazpromem do 2037 r.? (...) Dlaczego przez osiem lat swoich rządów, poza powołaniem spółki, nie zrobili nic istotnego, żeby podpisać umowy na budowę elektrowni atomowej? Dlaczego w ich czasach zainstalowano nieco powyżej 5,5 GW w odnawialnych źródłach energii? Dlaczego, jak mieli problemy ze smogiem, to zmieniali normy po to, aby pomiary im się zgadzały?".

Według Bochenka podczas czwartkowej konwencji energetycznej PO usłyszeliśmy "z ust Borysa Budki, że będzie likwidował wielkie, jak to powiedział, molochy energetyczne i tak naprawdę nie padły żadne konkrety, jeżeli chodzi o politykę energetyczną PO".

- Ponawiam apel do Donalda Tuska i do Borysa Budki o to, aby się wreszcie odnieśli do pięciu pytań, jakie postawiłem liderom tegoż ugrupowania, głównej partii opozycyjnej, dotyczących polityki energetycznej PO. Przypomnę, że w zeszłym tygodniu odbyła się konwencja energetyczna PO, usłyszeliśmy wówczas z ust Borysa Budki, że będzie likwidował wielkie, jak to powiedział, molochy energetyczne. I poza tym tak naprawdę nie padły żadne konkrety jeżeli chodzi o politykę energetyczną PO, również podczas tej konwencji energetycznej jej liderzy w żaden sposób nie odnieśli się do najbardziej nurtujących Polaków kwestii - powiedział Rafał Bochenek.

Obecny na wtorkowej konferencji poseł PiS Marek Suski powiedział, że po fuzji PKN Orlen i Lotosu opinia publiczna dowiedziała się, że wraz z aktywami, Orlen przejął też zobowiązania Lotosu wobec Skarbu Państwa związane z odliczaniem VAT przy handlu paliwami w latach 2014-2015. Według niego Skarb Państwa stracił środki w wyniku "operacji związanych z firmami-słupami", które wyłudzały zwrot VAT-u. - Za PO nie działało państwo, za to działały mafie - mówił Suski.

W poniedziałek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w TVP Info powiedział, że zabezpieczona rezerwa finansowa Lotosu na kwotę 92,5 mln zł była zawiązana z ewentualnymi roszczenia Skarbu Państwa, czyli urzędów skarbowych. - To była kwestia głównie mafii vatowskich. Firmy, które nie miały pewnej tradycji na rynku, które były bardzo szybko tworzone, obracały fakturami - powiedział.

Bochenek: Polacy żyją informacjami na temat rządów PO-PSL

W trakcie wtorkowej konferencji prasowej, rzecznik PiS, odnosząc się do aktualnych nastrojów społecznych, podkreślił, że "Polacy żyją dziś informacjami na temat tego, co działo się w czasach rządów PO-PSL w państwowych spółkach". Przypomnijmy, że premier Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedzieli w poniedziałek projekt ustawy dotyczącej powołania komisji, która zbadałaby politykę energetyczną prowadzoną przez polski rząd w latach 2007-2022. 

Przedstawiciele PiS przekonują, że powołanie komisji jest konieczne, aby zbadać wszelkie okoliczności, w których rosyjskie służby mogły wpływać na decyzje, który zapadały w tym czasie na najwyższych szczeblach władzy. Politycy rządzącej partii zapowiadają, że działania komisji będą jawne, a sama komisja będzie korzystała z formuły wypracowanej przez komisję reprywatyzacyjną. 

Komisja ma m.in. analizować czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim oraz wpływanie na treść decyzji administracyjnych. 

Opozycja: Polaków interesuje, kto odpowiada za obecną drożyznę

Politycy opozycji przekonują z kolei, że komisję powołano wyłącznie w celach politycznych, aby uderzyć w politycznych oponentów. "To jest szopka, ale jeśli ta komisja zostanie powołana, z całą pewnością nie będziemy przyglądać się obojętnie. Na pewno wykorzystamy jej prace do tego, żeby pokazać, co jest dzisiaj problemem - powiedział w Radiu Zet rzecznik PO Jan Grabiec, odnosząc się do zapowiedzi powołania komisji ds. polityki energetycznej.

Grabiec dodał, że z całą pewnością Polaków będzie bardziej interesowało kto odpowiada obecną drożyznę, niż to co się działo kilkanaście lat temu.

Podobne głosy wybrzmiały po wtorkowej konferencji Bochenka. Na uwagi komentatorów, że Polacy żyją dziś innymi tematami, rzecznik PiS odpowiedział: To są zupełnie nowe rewelacje! Mechanizmy karuzel VAT, które działały pod nosem polityków Po-PSL i do dzisiaj wywołują negatywne, finansowe skutki.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy