Reklama

Reklama

Antyrządowy protest rolników w centrum Warszawy. Szef AgroUnii spotkał się z Grodzkim

W czwartek o godz. 10 przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie rozpoczął się protest AgroUnii. Rolnicy, którzy uważają, że działania rządu destabilizują produkcję żywności w Polsce, manifestowali przed budynkiem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a następnie ruszyli w kierunku kompleksu sejmowego. W gmachu Senatu Michał Kołodziejczak spotkał się z marszałkiem Tomaszem Grodzkim. Następny punkt na mapie protestu to Kancelaria Premiera.

Data protestu zbiega się z zaplanowanym na popołudnie posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej, na którym najprawdopodobniej zapadnie decyzja o kolejnej podwyżce stóp procentowych. 

Rolnicy niosą banery z hasłami "Nie damy się okradać", "Wsie i miasta z biedą basta" oraz "CPK to Centralny Przekręt Kasy". Z ich ust padają liczne niecenzuralne komentarze na temat przedstawicieli obozu rządowego.  

Michał Kołodziejczak skandował: "Glapiński matole, przez ciebie ludzie będą wisieć w stodole" oraz "Tłuste koty, do roboty". 

- Podnoszenie stóp procentowych to nie jest walka z inflacja. To jest walka z nami, z tymi, którzy najwięcej pracują. (...) Nie pozwolimy, żeby przywożona była żywność z zagranicy, co destabilizuje naszą produkcję i nasze rolnictwo, nie zgadzamy się na to - mówił z trybuny lider AgroUnii. 

Reklama

Protestujący dotarli do kompleksu sejmowego. W siedzibie Senatu Michał Kołodziejczak spotkał się z marszałkiem Tomaszem Grodzkim oraz senatorem Krzysztofem Kwiatkowskim. 

"Będziemy się bić na wszelkie sposoby o naszą polską produkcję żywności. Spotkaliśmy się z Marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, który jako jedyny razem z senatorem Krzysztofem Kwiatkowskim zainteresowali się tematem. Ewidencjonowanie żywności! Rozbicie monopoli! Między innymi te pomysły na ratowanie polskiej żywności przedstawiliśmy Marszałkowi. Wysłaliśmy list z prośbą o spotkanie do: Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, Ministra rolnictwa, wicepremiera Henryka Kowalczyka oraz Prezesa NBP Adama Glapińskiego. Czy się odezwą?" - napisano na Facebooku AgroUnii. 

"Rząd zabija produkcję żywności"

"Drożyzna dopiero nadchodzi. Obecne wzrosty cen żywności to mała rozgrzewka. Rząd zabija produkcję żywności, tym samym ona będzie spadać zamiast rosnąć. Mało tego! Podnoszeniem stóp procentowych zabiją jakikolwiek rozwój. By coś było tańsze, musi być tego więcej. Oni swoją polityką doprowadza, że będzie wszystkiego mniej!" - napisano w zapowiedzi strajku na Facebooku AgroUnii. 

"Podnoszenie stóp procentowych to według liberalnych bankierów walka z inflacją. Nic z tych rzeczy. Podnoszenie stóp procentowych to kolejny raz sprawdzanie, na ile jesteśmy w stanie zaakceptować obdzieranie nas ze skóry. Obecne wzrosty cen energii, paliwa czy jedzenia spowodowany jest tym, że mamy zbyt dużo pieniędzy i zbyt dużo jemy, zbyt dużo pracy używamy albo za dużo paliwa zużywamy? Taki już dobrobyt mamy, że nasza konsumpcja buduje inflację. Nie! Przyczyny są gdzie indziej. Trzeba jak najszybciej skierować konkretne mechanizmy walki ze wzrostem cen energii, żywności czy paliwa i wtedy zdusimy inflację" - dodano w innym wpisie. 

Utrudnienia w ruchu 

W związku ze strajkiem kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej mogą spodziewać się utrudnień w centrum stolicy. Zmienioną trasą pojedzie wiele linii tramwajowych i autobusowych.  

"W dniu 7.07.2022 r. (czwartek) w ramowych godz. 9:00 - 18:00 planowane jest zgromadzenie publiczne przy Al. Jerozolimskich na odcinku od ul. E. Plater do ronda Dmowskiego oraz przemarsz na trasie: rondo Dmowskiego - Marszałkowska - Wspólna pod gmach przy ul. Wspólnej 30 a następnie przemarsz na trasie Wspólna - Krucza - Piękna - Wiejska pod budynek przy ul. Wiejskiej 4/6/8. Potem nastąpi przemarsz trasą Piękna - Al. Ujazdowskie pod gmach przy Al. Ujazdowskich 1/3" - głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej Zarządu Transportu Miejskiego. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy