"The Washington Post": Talibowie rzucili wyzwanie zmianom klimatycznym

Oprac.: Mateusz Kucharczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
1,3 tys.
Udostępnij

- Musimy bronić naszego klimatu, wody, gleby w takim samym stopniu, w jakim bronimy się przed zagrożeniem zewnętrznym - deklarują rządzący Afganistanem talibowie. Globalne emisje gazów cieplarnianych nazywają "nowym, niewidzialnym wrogiem". Walkę ze zmianami klimatycznymi utrudnia talibom fakt, że są odcięci od pomocy międzynarodowej.

Zajęcia dla rolników w prowincji Wardak na temat zmian klimatu
Zajęcia dla rolników w prowincji Wardak na temat zmian klimatuWashington Post/Carolyn Van Houten materiał zewnętrzny
  • Cotygodniowy, piątkowy cykl "Interia Bliżej Świata" to najciekawsze artykuły najważniejszych zagranicznych gazet
  • Susze oraz gwałtowne powodzie stają się codziennością w Afganistanie
  • Pomimo sceptycyzmu wobec współczesnej nauki talibowie podejmują próbę walki ze skutkami zmian klimatu

Afganistan pozostaje globalnym pariasem od czasu przejęcia władzy przez talibów w 2021 r. Dzieje się tak głównie z powodu ograniczania praw kobiet przez nowy reżim, m.in. w kontekście dostępu do edukacji. Izolacja talibów w świecie zachodnim pozbawiła ich zagranicznych funduszy na środki pilnie potrzebne, by dostosować się do zmian klimatu.

Kiedy talibowie udali się w styczniu br. na pierwszą w historii Afganistanu międzynarodową konferencję na temat zmian klimatu w mieście Dżalalabad w prowincji Nangarhar na wschodzie kraju, pojawiło się niewielu zagranicznych gości.

Afganistan. Zmiany klimatu powodują katastrofalne susze i powodzie

W efekcie afgański rząd w dużej mierze samodzielnie musi stawiać czoła skutkom globalnego ocieplenia. Talibowie zrzucają winę za katastrofalne powodzie i nieskuteczną pomoc dla poszkodowanych na zachodnie mocarstwa. Według wielu talibskich wojskowych globalne emisje dwutlenku węgla są nowym, niewidzialnym wrogiem.

- Tak jak wcześniej najechali nasz kraj, tak teraz najechali nasz klimat - powiedział w przemówieniu otwierającym konferencję w Dżalalabadzie Lutfullah Khairkhaw, talibski wiceminister szkolnictwa wyższego. - Musimy bronić naszego klimatu, wody, gleby w takim samym stopniu, w jakim bronimy się przed zagrożeniem zewnętrznym - dodał.

Afganistan jest uważany przez naukowców za jeden z 10 krajów najbardziej narażonych na zmiany klimatu. Co pewien czas światowe media obiega informacja o katastrofalnej suszy, wywołanej ekstremalnymi upałami lub powodziami, które nawiedzają wylesione doliny. Podczas niedawnych gwałtownych powodzi w Afganistanie zginęły setki ludzi. Rządzący wprost wskazują na zmiany klimatu.

Długotrwała susza w Afganistanie tak utwardziła gleby, że powodzie są tu szczególnie gwałtowne. - Szkody są ogromne - powiedziała w jednym z wywiadów Kanni Wignaraja, dyrektor regionalna ds. Azji i Pacyfiku w Programie Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Przed przejęciem władzy przez talibów międzynarodowi darczyńcy szacowali, że Afganistan będzie potrzebował ponad 20 mld dolarów w latach 2020-2030, by walczyć ze skutkami zmian klimatu.

I chociaż ONZ nadal jest w stanie finansować niektóre projekty w kraju, Wignaraja zgadza się ze stwierdzeniem talibów, że dla Afganistanu "wyschło źródła finansowania z międzynarodowych organizacji na sprawy związane ze zmianami klimatu".

Afgańczycy, którzy w maju stracili dorobek życia w wyniku gwałtownej powodziWashington Post/Carolyn Van Houten materiał zewnętrzny

Afganistan a zmiany klimatu. Współczesna nauka i odwieczne wierzenia

Wierzenia talibów są zakorzenione w wielowiekowej kulturze pasterskich Pasztunów i skrajnej interpretacji islamu. Mimo tego rząd w Kabulu uważa, że zmiany klimatyczne są realne i "niszczą dzieło Boga". Na dowód troski o środowisko talibowie zwrócili się do imamów w wielu tysiącach afgańskich meczetów, by podczas piątkowych modlitw podkreślali potrzebę ochrony natury.

Przykłady? - Ślad węglowy będzie miał duże znaczenie w dniu sądu - powiedział w jednym z wywiadów imam Farisullah Azhari z Kabulu. - Bóg zapyta: jak zarobiłeś swoje pieniądze? A potem doda: ile szkód spowodowałeś w tym procesie? - podkreślił duchowny.

Historycznie rzecz biorąc, działania talibów w zakresie ochrony środowiska nie były związane ze współczesną nauką o klimacie. Koran zachęca muzułmanów do sadzenia drzew, a miejscowi pamiętają, jak pod koniec lat 90. talibowie chłostali drwali, którzy nielegalnie wycinali drzewa.

W prowadzonej przez talibów Afgańskiej Akademii Nauk w Kabulu uczeni religijni debatują nad tym, jak pogodzić współczesną naukę z wielowiekowymi wierzeniami. - Zmiany klimatyczne są realne - mówi Abdul Hadi Safi, profesor studiów islamskich. - Ale jeśli Bóg nie chce, by coś się wydarzyło, nie dojdzie do tego - podkreślił.

Wyjaśniając swój tok rozumowania, Safi powołał się... na częste niedokładności aplikacji pogodowej w smartfonie. - Zesłanie deszczu, nawet gdy Google twierdzi, że powinno być słonecznie, jest sposobem Boga na powiedzenie: "jestem szefem" - powiedział.

Niektórzy religijni uczeni z instytutów kontrolowanych przez talibów obawiają się, że przedłużająca się susza i rosnąca liczba gwałtownych powodzi w Afganistanie mogą być karą boską lub nawet oznaką apokalipsy. Nie brakuje też takich, którzy twierdzą, że to nowy rozdział w amerykańskiej hegemonii: zagranicznego spisku, mającego na celu rzucenie na kolana reżimu rządzonego przez talibów poprzez narażanie go na klęski żywiołowe.

Religijni przywódcy zgadzają się, że obce mocarstwa są odpowiedzialne za zmiany klimatyczne, a walka z nimi jest obowiązkiem religijnym.

Sprzęt z demobilu pomaga Afgańczykom

Jak wyglądają zmagania Afgańczyków ze skutkami zmian klimatu? Przydaje się do tego sprzęt z amerykańskiego demobilu, gogle noktowizyjne i wojskowe pojazdy terenowe Humvee, jak miało to miejsce w czerwcu w Czishti Szarif w zachodnim Afganistanie.

Kilka tygodni temu szef lokalnej policji Abdul Hay Motmajan i jego ludzie byli na patrolu, kiedy po obfitych opadach mały lokalny strumień nagle zamienił się w rwący potok. Nie było czasu do stracenia. Policjant musiał odłożyć karabin i zająć się akcją ratowniczą. Wojskowy Humvee zamienił się w prowizoryczną karetkę pogotowia. Przez wiele godzin pojazd przemierzał okoliczne wioski, by nieść pomoc mieszkańcom. Jak stwierdził policjant, to cud, że w powodzi nikt nie zginął.

- Humvee sporo waży i woda nie jest w stanie zmyć go w łatwy sposób - podkreśla Motmajan. - Może wjechać tam, gdzie inne pojazdy nie są w stanie - dodaje. Ale niewielu z ponad 800 wysiedlonych mieszkańców podzieliło entuzjazm i poczucie spełnienia policjanta. Wielu straciło cały dorobek życia, ich pola zostały zniszczone, a zwierzęta gospodarskie utonęły.

Kiedy na miejsce dotarli wysłannicy "The Washington Post", Motmajan początkowo wziął ich za międzynarodowy zespół pomocowy i powitał entuzjastycznie. Gdy trzeciego dnia przybył pierwszy rządowy konwój z pomocą, szef lokalnej policji musiał zmierzyć się z ogromną krytyką miejscowych. Doszło nawet do potyczek między talibami a rozczarowanymi mieszkańcami.

- Mam dość życia - krzyknął jeden z mężczyzn. Motmayan tłumaczy, że nie mógł zrobić nic więcej. - Poszkodowani są zdenerwowani, ale i my bardzo przeżywamy całą sytuację - zapewnia, oprowadzając po tym, co zostało z zalanej wioski.

Ale urzędnicy, którzy przybyli na miejsce powodzi, są innego zdania. - Gdyby istniała zwyczajna bariera przeciwpowodziowa, zalana wioska mogłaby zostać uratowana - stwierdził Wakil Ahmad Nayabi, który na co dzień zajmuje się usuwaniem skutków katastrof. - Ludzie nie wierzą w zmiany klimatu, ale muszą je zrozumieć, by móc się ochronić - dodał. I chociaż początkowo może to brzmieć nieprawdopodobnie, Motmajan przyznał, że nigdy nie słyszał o zmianach klimatu.

Zajęcia dla rolników w afgańskiej prowincji WardakWashington Post/Carolyn Van Houten materiał zewnętrzny

Afganistan. Potrzeba nauki o zmianach klimatu

Wobec zawieszenia międzynarodowej pomocy finansowej talibowie chcą, by mieszkańcy dalekich wiosek zainteresowali się kwestią spraw klimatu; by mogli sami sami zadbać o własne bezpieczeństwo w sytuacji zagrożenia. - Bóg nie pomoże tym, którzy sami nie podejmą działań - powiedział 32-letni Mohammad Edris Hanif, regionalny dyrektor ds. rolnictwa. W trakcie niedawnych warsztatów w prowincji Wardak opowiadał lokalnym rolnikom o konieczności dbania o środowisko naturalne.

Rolnicy słuchali w milczeniu rad dotyczących dbania o górską roślinność, która pozwala na naturalne wchłanianie nadmiaru wody, czy ostrzeżeń przed niszczeniem skał, naturalnych barier przeciwpowodziowych. W trakcie przerwy doszło do nietypowej rozmowy. Jeden z talibów... przeprosił dziennikarza "The Washington Post" za brak zrozumienia przez rolników zmian klimatycznych, i to "pomimo najlepszych starań władz".

Rozmowie przysłuchiwał się 53-letni Abdul Ahad Hemat. Rolnik przyznał, że nie zawsze rozumie, co wykształceni ludzie z miast mówią o zmianach klimatu. Ostatnio jednak zaczął dostrzegać wpływ tych zmian na swoje pola. Hemat zgadza się, że jego religijnym obowiązkiem jako muzułmanina jest przetrwanie katastrofy i przeciwstawienie się trudnościom. Jednak większość rządowych porad na temat tego, jak się przygotować na zagrożenie, okazała się jak dotąd bezużyteczna.

- Jak miałbym niby zbudować tamę na własną rękę? - pyta.

---

---

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

---

Artykuł przetłumaczony z "The Washington Post". Autorzy: Rick Noack, Mirwais Mohammadi, Lutfullah Qasimyar

Tłumaczenie: Mateusz Kucharczyk

Tytuł i śródtytuły oraz skróty pochodzą od redakcji.

Więcej tekstów "Washington Post" możesz znaleźć w płatnej subskrypcji.

---

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Lewandowski: Romanowski nie może być ponownie zatrzymany pod tymi samymi zarzutami
      Lewandowski: Romanowski nie może być ponownie zatrzymany pod tymi samymi zarzutamiRMF24.plRMF
      emptyLike
      Lubię to
      Lubię to
      like
      696
      Super
      relevant
      229
      Hahaha
      haha
      202
      Szok
      shock
      69
      Smutny
      sad
      43
      Zły
      angry
      46
      Lubię to
      like
      Super
      relevant
      1,3 tys.
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
      Przejdź na