Ważna decyzja po przesłuchaniu. Wniosek do prokuratury ws. J. Kaczyńskiego

Oprac.: Wiktor Kazanecki
Podejmował decyzje, choć nie miał kompetencji. To sprawstwo kierownicze - tak streścić można zarzuty, jakie wobec Jarosława Kaczyńskiego sformułowała w piątek komisja ds. wyborów korespondencyjnych. Jej szef Dariusz Joński zapowiedział wniosek do prokuratury ws. działań prezesa PiS z 2020 roku. To niejedyne kroki, jakie zamierza podjąć sejmowy organ. Kolejne dotyczą decyzji m.in. Elżbiety Witek i Jacka Sasina.

Jak tłumaczył Dariusz Joński, Jarosław Kaczyński był "ważnym świadkiem" komisji ds. wyborów korespondencyjnych, ponieważ "pojawiły się wcześniej zawiadomienia NIK wobec pana Morawieckiego, innych ważnych osób, a nikt nie badał tego wątku politycznego". - Świadek Jarosław Kaczyński nigdy nic podpisał, ale podejmował najważniejsze decyzje - podkreślił po piątkowym posiedzeniu.
Przewodniczący komisji wskazał, że prezes PiS "był zwykłym posłem, ale podejmował najważniejsze decyzje dotyczące terminu i sposobu przeprowadzenia wyborów". - To on nie liczył się zupełnie z głosem drugiej osoby w państwie, która ogłaszała wybory, Elżbiety Witek. To on traktował jako chłopca na posyłki premiera Mateusza Morawieckiego, który podpisywał decyzję i nikt ich do końca nie wykonywał - wyliczał.
"Sprawstwo kierownicze". Lista zarzutów komisji wobec Jarosława Kaczyńskiego
Joński podkreślił, iż raport będzie "aktem oskarżenia". - Nikt nie może ponad prawem i dlatego raport będzie aktem oskarżenia wobec ośmiu lat rządów PiS-u i takiego "patopaństwa", które stworzyło PiS - ocenił.
Wyjaśnił, że wniosek do prokuratury ws. Kaczyńskiego będzie dotyczył jego "sprawczości kierowniczej". - Za to, że to on podejmował decyzję, mimo że nie miał żadnych do tego uprawnień. Ani marszałek Witek, ani premier, nie uprawnili go do tego, żeby decydował o terminie i sposobie przeprowadzenia wyborów - uzasadnił.
Poinformował również, że komisja chce złożyć inne zawiadomienie - na działania byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Bez podstawy prawnej, z analizami na biurku, ze świadomością tego, że podpisanie tych decyzji to odpowiedzialność karna, majątkowa i konstytucyjna - mimo to podpisał decyzję, przez którą wydano prawie 100 milionów - mówił.
Jak dodał, "czekamy jeszcze na dokumenty z prokuratury". - Być może w przyszłym tygodniu, albo w pierwszym tygodniu czerwca będą konfrontacje - powiedział, zapewniając, że nie będzie zbędnej zwłoki, ponieważ "opinia publiczna oczekuje osądzenia tych ludzi przez niezawisły sąd".
Elżbieta Witek, Jacek Sasin, Mariusz Kamiński. Komisja zapowiada inne wnioski
Wniosków do prokuratury będzie więcej. - Nad całością procesu legislacyjnego czuwa marszałek Sejmu. Ma olbrzymią władzę w tym kraju. I stąd też będzie również doniesienie na Elżbietę Witek. Za to, że tak ważna ustawa była przeprowadzana z pogwałceniem prawa - zapowiedział wiceprzewodniczący komisji Jacek Karnowski (KO).
Do prokuratury zostaną również zgłoszone wnioski ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez Jacka Sasina, Mariusza Kamińskiego, a także byłe kierownictwo Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
- Zajmowaliśmy się urzędnikami, którzy mieli zrealizować decyzję, ale też musieli działać w granicy i na podstawie prawa. Oni ponoszą odpowiedzialność z punktu widzenia prawa spółek handlowych - wskazał Bartosz Romowicz, wiceszef komisji (Trzecia Droga)
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!