Reklama

Reklama

Debata w PE na temat praworządności w Polsce. Zapis relacji

Późnym wieczorem na forum PE w Strasburgu odbyła się debata z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej i Rady UE na temat praworządności w Polsce. Wniosek o dodanie tego punktu do sesji PE złożyła frakcja Odnowić Europę, uzasadniając to podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę noweli ustaw rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów w Polsce.

Po godz. 22 zakończyła się debata w PE na temat praworządności w Polsce.

Reklama

Nikolina Brnjac reprezentująca Radę: Rada będzie ściśle przyglądać się rozwojowi wypadków. 

Komisarz przypomina, że trwają prace nad mechanizmem kontroli praworządności.

- Odnotowuję, że po wyrokach SN i orzeczeniach TSUE mamy niepokojące wypadki, jeśli chodzi o to, co dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym - zwraca uwagę komisarz ds. sprawiedliwości.

- Martwi mnie nowa polska ustawa. Jako strażnicy traktatów będziemy się nią zajmować. Również zauważyłem, że w dalszym ciągu działa Izba Dyscyplinarna, mimo tego, co w swoim orzeczeniu powiedział SN i TSUE, że nie jest to sąd w rozumieniu prawa europejskiego. Chcę powtórzyć, że orzeczenia TSUE są wiążące i muszą być realizowane. 4 lutego Izba Dyscyplinarna zdecydowała się zawiesić sędziego, który chciał wykonać orzeczenie Trybunału - mówi Reynders.

Komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders: Komisja jest otwarta na dialog, ale nie zawaha się wykorzystać wszystkich możliwych środków, aby bronić praworządności. 

- Jestem zaniepokojona, kiedy prezydencja chorwacka mówi, że praworządność nie jest jej priorytetem (...). Czas dyplomacji dobiegł końca. Polki i Polacy oczekują od KE konkretnych działań - mówi europosłanka Sylwia Spurek.

- Obecny rząd od lat próbuje wrobić Donalda Tuska w odpowiedzialność za urojony zamach smoleński. Jego adwokat, były minister w rządzie PiS (Roman Giertych - red.), powiedział, że postawienie mu zarzutów byłoby absurdalne, został za to dzisiaj postawiony przed tzw. Izbą Dyscyplinarną. To, ze adwokat mówi, że jego klient jest niewinny, jest dzisiaj już powodem do szykan - mówi Radosław Sikorski z KE. 

- 20 tys, obywateli stanęło w obronie polskiego rządu, by dalej przeprowadzał reformę (...). Pani przewodnicząca, proszę by w stosunku do żadnego kraju nie używano epitetów, nie oskarżano - powiedziała w odpowiedzi Anna Zalewska z PiS.

Siegfried Muresan z Rumunii mówi o "erozji demokracji" w Polsce. - Obecny rząd polski i tzw. partia Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że stosuje praworządności, a na co dzień temu zaprzecza - mówi.

Lukas Mandl z Austrii: - Czuję związek z Polską. Mój kraj Austria mają bardzo wiele do podziękowania. Polska bardzo wiele cierpiała, musimy pamiętać, gdzie zaczęła się II wojna światowa. (...) Polska zasługuje na praworządność, wszyscy obywatele UE mają prawo żyć w krajach praworządnych.

Fabienne Keller z Francji: Widzimy, że cegła po cegle burzy się filary praworządnego państwa.

Joanna Kopcińska z PiS odpowiada Biedroniowi: - Nie straszcie polexitem. 

- Wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów, którzy zniszczyli ten kraj bardziej niż komuniści - odpowiada Biedroń.

- Przez nieudolność i szaleństwo PiS-u zwykli ludzie mogą zapłacić najwyższa cenę, zamrożenie środków. Przez szalony amok PiS, Polacy nie mogą żyć w praworządnym kraju  - mówi Biedroń.

- Ziobro na skinienie Kaczyńskiego niszczy polski system prawny, idzie na całkowite starcie z instytucjami unijnymi i z własnymi obywatelami. Polski rząd jest w stanie doprowadzić do zamrożenia środków unijnych i powolnego polexitu - mówi Robert Biedroń.

- Władze Polski są bardziej zainteresowane konfrontacją, niż kompromisem. To, co widzimy w Polsce to nie jest reforma, to jest represja. Musimy interweniować, musimy zapewnić, że praworządność w UE będzie przestrzegana - mówi Gonzales Pons z Hiszpanii.

Jadwiga Wiśniewska z PiS dopytuje, gdzie jest "wasza lewicowa wrażliwość", odnosząc się do wypowiedzi poprzednich eurodeputowanych.

- To przerażające. Idziemy w stronę państwa niedemokratycznego (...). Wydaje mi się, że UE robi za mało, dochodzi do pożaru, musimy go gasić - mówi Tineke Strik z Holandii. 

- Niszczy się sądownictwo w Polsce, a nie poddaje reformie (...). Proszę wrócić do Polski, przypomnieć komu trzeba, że Polska jest głównym beneficjentem unijnych środków. - mówi Ramona Strugariu z Rumunii. 

Na słowa niemieckiej eurodeputowanej reaguje Patryk Jaki z PiS. Dopytuje deputowaną o niemieckie przepisy. - Pytam panią, która ustawa jest kagańcowa, polska czy niemiecka? - mówi.

Odpowiedziała, że nie reprezentuje obywateli Niemiec, tylko obywateli UE.

- Zaniechana i podważona została niezawisłość sądownictwa w Polsce, dlatego należy spodziewać się postępowania w Trybunale Sprawiedliwości. Nie można sobie wybierać tak rodzynków z ciasta unijnego- zaznacza Katarina Barley.


Katarina Barley z Niemiec wspomina zawieszenie w obowiązkach sędziego Pawła Juszczyczyna. 

- Słyszę, że Polska jest nękana przez UE. Nie, to wy - mówię do PiS - nękacie sędziów - mówi Halicki.

Andrzej Halicki z KO: To nie jest debata o reformie sądownictwa, bo takiej reformy w Polsce nie ma. To jest debata o chęci zawłaszczenia sądownictwa przed jedną partię.

Halicki wspomina o podarciu uchwały sędziów przez sędziego Nawackiego.

- To niesprawiedliwe wysłuchiwanie takich sądów, że PE nie lubi Polski - mówi Konstantinos Arvanitis z Grecji.

- Polska jest członkiem UE i suwerennym krajem. Tak jest i tak będzie - kończy swoje wystąpienie Beata Szydło.

- W Polsce trwa kampania wyborcza, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że celem inicjatorów dzisiejszej debaty było uwikłanie parlamentu w jej przebieg, chęć wpłynięcia na wynik wyborczy w Polsce. Nie ulegajcie presji politycznych frustratów, którzy nie mogą pogodzić się z demokratycznym wyborem (w Polsce - red.). Mogę was za to przeprosić - zwraca się Szydło do europosłów. 

- Dlaczego Polska jest krytykowana za rozwiązania, które znacie z własnych krajów? Zadajcie sobie pytanie, czy chcecie być wykorzystywani do rozgrywek politycznych? - pyta Szydło.

- Reforma sądownictwa jest oczekiwana przez większość polskiego społeczeństwa (...). Dzisiejsza debata ma wymiar wyłącznie polityczny, nie znajduję żadnego uzasadnienia do jej prowadzenia (...) Można odnieść wrażenie, że PE chce na siłę wykreować rzeczywistość - mówi Szydło.

- Wyrażam ubolewanie, ze Parlament Europejski prezentuje ton wyraźnie polityczny (...). Rozpoczęliśmy reformowanie wymiaru sprawiedliwości i tą reformę dokończymy - mówi Szydło.

Głos zabiera Beata Szydło.

Terry Reintke (Niemcy): Polska to kraj lezący w sercu Europy, bez niej UE nie byłaby pełna. Zamiast więc winić Brukselę, rząd polski powinien zaangażować się w konstruktywny dialog, aby rozwiązać ten nabrzmiały problem. Proszę o przekazanie tego apelu do Polski.

Hynek Blasko z Czech: Nikt nie ma prawa wtrącać się w suwerenne sprawy kraju.

- Polska jest pierwszym krajem, gdzie tak naprawdę stosowanie prawa unijnego może doprowadzić do zwolnienia sędziego z pracy. To bardzo mocne oręże rządowe. Nie chodzi o karanie Polski, ale o to, żeby prawa obywatelki Europy były chronione (...). Chodzi o ochronę Europy - mówi Michal Simecka ze Słowacji.

- Polska wprowadza reformy legislacyjne, które zagrażają sądownictwu (...). Nie można patrzeć z przymrużeniem oka na to, że szerzy się populizm - mówi Juan Fernando Lopez Aguilar z Hiszpanii.

- Jesteśmy w zasadzie na ostatniej barykadzie (...). Komisja musi wykorzystać wszystkie możliwe środki, aby zastosować środki tymczasowe. (...) W tej chwili wyciągamy rękę, bardzo proszę, nie odwracajcie się od Europy - mówi Roberta Metsola z Malty.

- Martwi mnie, że ostatnie przypadki wyglądają, jak wyglądają. Sytuacja jest bardzo poważna. KE chce prowadzić dialog, kontynuować go, rozwiązywać problemy - mówi Jourova.

"Można założyć, że celem inicjatorów dzisiejszej debaty jest uwikłanie PE w przebieg kampanii wyborczej w Polsce. To, co się tu dziś dzieje ma charakter czysto polityczny. Instytucje unijne nie powinny mieszać się w proces wyborczy w żadnym kraju członkowskim" - napisała na Twitterze Beata Szydło w chwili rozpoczęcia debaty w PE.

- Podpisana przez polskiego prezydenta ustawa zwana "represyjną" jest kontrowersyjna. Chcę potwierdzić, że Komisja chce zapewnić poszanowanie prawa unijnego - mówi Jourova.

- Utrzymujemy kontakt z polskimi władzami. 28 stycznia udałam się do Warszawy, wysłuchałam dokładnie jaka jest argumentacja polskich władz (...). KE chce być w dalszym ciągu zaangażowana w dialog, ale jest też strażnikiem traktatów (...). Wydaje nam się, że mamy systematyczne zagrożenie praworządności w Polsce - mówi wiceszefowa KE Vera Jourova.

Kilka minut przed 21 rozpoczęła się w PE debata o Polsce. Jako pierwsza głos zabrała Nikolina Brnjac.

W trakcie debaty głos m.in. Andrzej Halicki i Radosław Sikorski z KE oraz Robert Biedroń z Wiosny. Jeśli chodzi o PiS głos zabierze tylko Beata Szydło.

"Zaplanowana na wtorkowy wieczór w Parlamencie Europejskim debata na temat praworządności w Polsce jest kolejnym podejście do grillowania Polski" - mówił przed debatą europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. 

Kilka godzin przed rozpoczęciem debaty europosłowie PO zaapelowali do rządu PiS o wycofanie się z konfrontacji z UE. 

"Mówiąc wprost mamy serdecznie dosyć tej sytuacji, którą prowokuje rząd, gwałcąc porozumienia, gwałcąc też postanowienia, które wynikają z rozmów z przedstawicielami UE, wchodząc w awanturę i konflikt z UE" - powiedział na konferencji prasowej w Strasburgu Halicki. Czytaj więcej TUTAJ.

W czasie dzisiejszej debaty głos ma zabrać wiceszefowa KE Vera Jourowa.


5 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw rozszerzającą odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów w Polsce. Opozycja nazwała ją "ustawą kagańcową". 

W połowie stycznia Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. praworządności w Polsce i na Węgrzech. W głosowaniu udział wzięło 665 eurodeputowanych. Za przyjęciem rezolucji opowiedziało się 446, przeciwko niej zagłosowało 178. Od głosu wstrzymało się 41 europosłów. 

Rezolucję poparli politycy wybrani z list Koalicji Europejskiej oraz Wiosny. Eurodeputowani PSL poparli rezolucję, jednocześnie głosując przeciwko poprawce, która mówi o dostępie do środków z budżetu UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama