Reklama

Paweł Jabłoński o czołgach Leopard dla Ukrainy: Polska jest gotowa do podjęcia niestandardowych działań

- Myślę, że jeżeli będzie twardy opór, to będziemy gotowi do podjęcia działań również niestandardowych w sprawie czołgów Leopard - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Leopardy są produkowane przez Niemcy, kluczowa jest więc zgoda tego kraju na przekazanie ich innemu państwu, niewchodzącemu w skład NATO.

W piątek, w bazie lotniczej USA Ramstein w Niemczech zaplanowano spotkanie grupy kontaktowej ds. pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jak zapowiada NATO, sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg będzie rozmawiał m.in. z ministrem obrony Ukrainy Ołeksijem Reznikowem. Gospodarzem cyklicznego spotkania w bazie Ramstein jest sekretarz obrony USA Lloyd Austin. W spotkaniu weźmie udział wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak.

Według nieoficjalnych ustaleń Tomasza Lejmana, korespondenta Polsat News i Interii, równiez w Ramstein ma zapaść decyzja Niemiec co do ewentualnego przekazania czołgów Leopard stronie ukraińskiej.

Reklama

Leopardy dla Ukrainy. Jabłoński: Sympatie wykreowane rosyjskimi pieniędzmi

W RMF FM Paweł Jabłoński był pytany, skąd opór Niemców przed przekazaniem Ukrainie czołgów Leopard. - Myślę, że jedną z głównych przyczyn jest to, co Rosja robiła w Niemczech - jak oddziaływała na sfery polityczne, biznesowe, przemysłowe, opinię publiczną. Korumpowała ludzi na wszystkich możliwych zasadach, używając różnych metod - powiedział. - Sądzę, że to są sympatie wykreowane rosyjskimi pieniędzmi - dodał wiceszef MSZ.

Przyznał, że Polska nie złożyła jeszcze wniosku do Niemców ws. czołgów. - Założenie jest takie, żeby zachęcić jak najwięcej państw, by przekazało po kilkanaście, kilkadziesiąt czołgów, wtedy taki wniosek wspólnie zostanie złożony - wyjaśnił polityk.

Paweł Jabłoński pytany, czy wysłanie czołgów na Ukrainę byłoby możliwe nawet przy sprzeciwie Niemiec, powiedział: "Myślę, że jeżeli będzie twardy opór, to będziemy gotowi do podjęcia takich działań również niestandardowych, nawet jeżeli ktoś będzie się o to obrażał".

- Ale nie wyprzedzajmy faktów starajmy się doprowadzić do tego, żeby jak najwięcej państw z nami skutecznie oddziaływały na Niemcy - dodał.

Polska chce przekazać Ukrainie czołgi Leopard

11 stycznia we Lwowie prezydent Andrzej Duda oświadczył, że Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie kompanii czołgów Leopard 2 (10-14 wozów) w ramach budowania międzynarodowej koalicji w tej sprawie. Jak podkreślił, "przede wszystkim chcemy, żeby była to koalicja międzynarodowa". Prezydent wskazał, że chodzi o to, by taka koalicja przekazała taką liczbę czołgów, by łącznie stanowiły one istotną siłę bojową - jak wskazał, chodzi o brygadową grupę bojową.

Ponieważ Leopardy są produkowane przez Niemcy, kluczowa jest zgoda tego kraju na przekazanie ich innemu państwu, niewchodzącemu w skład NATO. Wicekanclerz Niemiec i minister gospodarki Robert Habeck z partii Zielonych powiedział telewizji informacyjnej WELT, że "to słuszne, iż jeśli inne kraje chcą pomóc, to nie przeszkadza się im i nie zatrzymuje ich pomocy".

Poparcie dla inicjatywy przekazania Ukrainie nowoczesnych czołgów wyraził też Pentagon oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak zapowiedział, że przekaże Ukrainie brytyjskie czołgi Challenger 2.

Czołgi Leopard 2

Leopard 2 to czołg podstawowy produkowany przez niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann. Jego pierwsze wersje weszły na wyposażenie niemieckiego wojska w latach 1979-1980; od tej pory powstają kolejne wersje pojazdów. 

Obecnie Leopardy 2 używane są przez wiele państw Europy, w tym Niemcy, Polskę, Turcję, Hiszpanię, Grecję, Danię czy Norwegię, a także państwa spoza NATO - np. Szwecję, Finlandię, Austrię oraz Szwajcarię.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wojna w Ukrainie 2022 | Ukraina | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL