Reklama

Reklama

Zestaw Maty nie podoba się Sylwii Spurek? "Dlaczego takie reklamy są legalne"

Zestaw Maty trafił dziś do sprzedaży w sieci McDonald's i jednocześnie stał się tematem wpisu Sylwii Spurek. Znana z promowania weganizmu europosłanka zwróciła w nim uwagę na to, że reklamy mięsa nie powinny być legalne. O co chodzi z tzw. "zestawem Maty"?

Do informacji na temat zestawu Maty w McDonald's odniosła się europosłanka Wiosny Sylwia Spurek.

Zestaw Maty? Lepiej porozmawiać o reklamach mięsa

We wpisie na Twitterze napisała: "Dzień dobry, zamiast dyskutować o tym, że Mata reklamuje mięso, może powinniśmy porozmawiać o tym, dlaczego w XXI wieku reklamy mięsa są nadal legalne".

Wpis opatrzyła hasztagiem GoVegan.

Sylwia Spurek znana jest z promowania wegańskiego stylu życia. Ostatnio wiele mówiło się o jej "Nowej 5 dla zwierząt", w której znalazł się pomysł zakazu wędkarstwa.

Reklama

Potem z kolei w mediach pojawiły się informacje, że europosłanka nieprzychylnym okiem patrzy na współpracowników, którzy jedzą kanapki z jajkiem.

Zestaw Maty. Co to jest?

O co natomiast chodzi z zestawem Maty? Otóż od poniedziałku 18 października w sieci McDonald's dostępny jest tzw. "zestaw Maty" firmowany ksywą młodego rapera Michała Matczaka.

W zestawie dostaniemy potrójnego cheesburgera, vanilla matcha latte (czyli Matchak Latte) oraz średnie frytki.

Za zestaw Maty trzeba zapłacić 18 zł. Można go zamówić przez aplikację McDonald’s w zakładce OkazYEAH.

Matczak kontra Zandberg

Informacje na temat zestawu Maty wywołały sporo zamieszania w mediach społecznościowych. Podobnie zresztą jak weekendowa kłótnia na Twitterze Marcina Matczaka, czyli taty Maty, z liderem partii Razem Adrianem Zandbergiem.

Panowie wymienili kilka uwag na temat tego, ile godzin w ciągu dnia powinno się pracować.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje