Reklama

Reklama

Zestaw Maty w McDonald's. Ile kosztuje? Co w nim jest?

Zestaw Maty jest już w sprzedaży w McDonald’s. Od poniedziałku 18 października w popularnej sieci można zamówić zestaw firmowany ksywą młodego rapera Michała Matczaka. Premiera zestawu Maty zbiega się w czasie z twitterową kłótnią jego taty, prawnika Marcina Matczaka, z liderem partii Razem Adrianem Zandbergiem. Co jest w zestawie Maty i ile kosztuje?

Zestaw Maty trafia do McDonald’s niewiele ponad dwa tygodnie po wydaniu przez Michała Matczaka drugiej płyty "Młody Matczak".

Zestaw Maty. Co w nim jest i ile kosztuje?

W zestawie dostaniemy potrójnego cheesburgera, vanilla matcha latte (czyli Matchak Latte) oraz średnie frytki.

Za zestaw Maty trzeba zapłacić 18 zł. Można go zamówić przez aplikację McDonald’s w zakładce OkazYEAH.

Zestaw Maty. Kolejny przykład współpracy McDonald's z artystami

Zestaw Maty będzie dostępny od 18 października do 21 listopada. Oferta nie obowiązuje jedynie w obiektach na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie i na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.

To nie pierwszy raz, gdy McDonald’s w ten sposób współpracuje z artystami. Wcześniej byli to m.in. Travis Scott i zespół BTS.

Reklama

Zestaw Maty a kłótnia Marcina Matczaka z Adrianem Zandbergiem

Premiera zestawu Maty w McDonald’s zbiega się w czasie z poruszeniem, jakie w mediach społecznościowych wywołała wypowiedź jego taty, prawnika Marcina Matczaka. W artykule na łamach "Polityki" Rafał Kalukin przytoczył m.in. słowa, w których uderza on w "młodą lewicę".

"Swoich krytyków nieco pogardliwie zbywa, że 'mają problem z jego obecnością w mediach'. Dostaje się zwłaszcza młodej lewicy. (To słowa Matczaka): - Wątpię, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces. Indywidualne niepowodzenia bardzo często służą im potem jako uzasadnienia dla zmian systemowych" - czytamy w tekście.

Ta wypowiedź Matczaka wywołała złośliwe komentarze lidera partii Razem Adriana Zandberga.

"Ależ Pan ma silną psychikę" - pisze polityk i dodaje w kolejnym wpisie: "Umowa o pracę w wymiarze 16 godzin dziennie? Państwo prawa jak w mordę strzelił... Nie dziwię się, że musi Pan szukać praktykantów na Twitterze". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje