Trump regularnie rozmawiał z Putinem. Wysłał mu też specjalny prezent

Piotr Białczyk

Piotr Białczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Hahaha
haha
83
Udostępnij

Donald Trump po odejściu z urzędu utrzymywał regularne kontakty z Władimirem Putinem - ustalił dziennikarz śledczy Bob Woodward, który w przeszłości ujawnił aferę Watergate. Będąc jeszcze lokatorem Białego Domu miliarder wysłał rosyjskiemu prezydentowi prezent: pakiet testów przeciw COVID-19. Doszło do tego w czasie, gdy w USA życie traciły tysiące osób dziennie, a kraj mierzył się z niedoborem szczepionek.

Prezydent Rosji Władimir Putin i ówczesny prezydent USA Donald Trump (zdj. arch.)
Prezydent Rosji Władimir Putin i ówczesny prezydent USA Donald Trump (zdj. arch.)APEast News

"Wojna" - pod takim tytułem na amerykańskim rynku pojawi się nowa książka Boba Woodworda. Przed laty legendarny dziennikarz "Washington Post" odkrył wespół ze swoim redakcyjnym kolegą Carlem Bernsteinem aferę Watergate, która doprowadziła Richarda Nixona do rezygnacji z amerykańskiej prezydentury.

Teraz Woodward na tapet bierze Donalda Trumpa, który po czterech latach zamierza wrócić do Białego Domu. Reporter ustalił w kilku źródłach, że republikanin w 2020 roku - na finiszu swojej prezydentury - wysłał Władimirowi Putinowi pakiet a także zestawów do testowania na COVID-19 do "prywatnego użytku".

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że rosyjski prezydent w obawie o swoje zdrowie i życie odizolował się wtedy od otoczenia, a czas spędzał w licznych rezydencjach, w tym podziemnych bunkrach.

Władimir Putin prosił Donalda Trumpa: Nie ujawniaj tego

Według Woodwarda Putin prosił Trumpa, aby nie publicznie nie chwalił się swoim prezentem. - Nie chcę, abyś o tym mówił komukolwiek, bo ludzie będą źli na ciebie, a nie na mnie - miał powiedzieć wschodni przywódca. - Nie obchodzi mnie to - odparł ówczesny lokator Białego Domu.

W 2020 roku na całym świecie szalała pandemia, a w samych Stanach Zjednoczonych dziennie ginęły tysiące ludzi, dodatkowo w wielu miejscach brakowało preparatów chroniących przed koronawirusem.

W nowej książce Woodward udowadnia - powołując się na jednego z najbliższych współpracowników miliardera - że już po odejściu z urzędu Trump rozmawiał "co najmniej siedem razy" z Putinem, także po wybuchu wojny w Ukrainie. Połączenia telefonicznie miały odbywać się w prywatnej rezydencji w Mar-a-Lago, a Trump kazał wszystkim podwładnym opuścić gabinet na czas połączenia z Moskwą.

Wybory prezydenckie w USA. Kreml potwierdza doniesienia mediów

Publikacja fragmentów "Wojny" nie umknęła kandydatowi republikanów, który w rozmowie z ABC News określił Boba Woodwarda mianem "gawędziarza, który stracił rozum". Z kolei sztab polityka zarzucił wieloletniemu reporterowi "zmyślanie historii".

Nieoczekiwanie do sprawy odniósł się Kreml. W środę rzecznik Władimira Putina potwierdził, że Donald Trump wysłał prezydentowi Rosji zestawy testowe na COVID-19 w szczytowym momencie pandemii, a także serię sprzętów używanych podczas pandemii. Jednocześnie Dmitrij Pieskow nie potwierdził, że po zakończeniu kadencji Trumpa dochodziło do rozmów telefonicznych z Putinem.

-----

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Kowal w "Graffiti" o wojnie w Ukrainie: Raz uwzględnimy, raz puścimy i ruscy pójdą dalej
      Kowal w "Graffiti" o wojnie w Ukrainie: Raz uwzględnimy, raz puścimy i ruscy pójdą dalejPolsat NewsPolsat News
      Przejdź na