W wywiadzie dla telewizji Fox News Trump próbował wyjaśnić m.in. dlaczego przez ponad rok po zakończeniu prezydentury nie zwrócił pudełek z tajnymi dokumentami. Według śledczych wśród dokumentów były te zawierające najbardziej strzeżone państwowe tajemnice, w tym dotyczące broni jądrowej, planów wojskowych i wrażliwych punktów obrony USA i sojuszników.
Donald Trump: Miałem prawo posiadać niejawne dokumenty
- Jak każdy inny prezydent wywiozłem rzeczy. I w moim przypadku, wywiozłem je w pośpiechu, ludzie spakowali je i pojechaliśmy. I miałem tam ubrania. Miałem różnego rodzaju osobiste rzeczy (...) W tych pudełkach były wymieszane rzeczy różnego rodzaju: koszulki golfowe, ubrania, spodnie, buty - mówił Trump. Jak dodał, nie miał czasu przejrzeć zabranych pudeł, bo "był bardzo zajęty".
Jednocześnie stwierdził, że miał pełne prawo posiadać niejawne dokumenty z tajemnicami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego, które zabrał, bo jako prezydent je odtajnił.
Donald Trump, otwiera się w nowym oknie powiedział też, że Joe Biden, otwiera się w nowym oknie prawdopodobnie ma "100 razy więcej" niejawnych dokumentów niż on.
Były prezydent zaprzeczył też, by pokazywał plan potencjalnego ataku na Iran, otwiera się w nowym oknie nieuprawnionym osobom, mimo że śledczy zaprezentowali zapis jego rozmowy, podczas której miał to zrobić, wypowiadając słowa "to są tajne informacje. Popatrzcie, popatrzcie na to". W wywiadzie dla Fox News Trump zasugerował, że nie miał żadnego tajnego dokumentu, lecz wycinki z gazet.
Donald Trump: Wynegocjowałabym zakończenie wojny w 24 godziny
W części rozmowy poświęconej polityce zagranicznej Trump po raz kolejny zapewnił, że gdyby był u władzy, Rosja, otwiera się w nowym oknie nie odważyłaby się najechać na Ukrainę. Opisał przy tym swoje rzekome rozmowy z Władimirem Putinem, otwiera się w nowym oknie na ten temat.
- Rozmawiałem z nim, powiedziałem: jeśli to zrobisz, słono za to zapłacisz. To będzie katastrofa. Nie rób tego. Powiedziałem mu, że coś zrobię. On powiedział: "Nie, nie, nie zrobisz tego". Odpowiedziałem: "Zrobię, Władimir" - opowiadał Trump. Dodał, że mimo to łączyły go z rosyjskim prezydentem dobre relacje.
Były prezydent powtórzył też, że wynegocjowałby zakończenie wojny na Ukrainie, otwiera się w nowym oknie w 24 godziny. Pytany, czy plan opierałby się na oddaniu Krymu, otwiera się w nowym oknie Rosji, odmówił podania szczegółów, twierdząc, że "utrudniłoby to negocjacje".
- Powiedziałbym coś Zełenskiemu, otwiera się w nowym oknie, powiedziałbym coś Putinowi, zabrałbym ich do pokoju (...) I miałbym porozumienie bardzo szybko - oznajmił czołowy kandydat Republikanów na prezydenta.
W podobny sposób Trump odmówił też odpowiedzi na pytanie, czy stanąłby w obronie Tajwanu, otwiera się w nowym oknie, gdyby Chiny, otwiera się w nowym oknie zdecydowały się na inwazję.
- Nie powiem, co bym zrobił, bo to zaszkodziłoby negocjacjom z prezydentem Xi. Ale on wie, co ja bym zrobił - zapewnił były prezydent.













