Morawiecki reaguje na aresztowanie urzędniczki z KRPM. Pokazał pismo

Dawid Szczyrbowski

Dawid Szczyrbowski

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
1,4 tys.
Udostępnij

"Apelujemy o jak najszybsze uwolnienie pani Anny, urzędniczki z KPRM, z aresztu wydobywczego" - czytamy w piśmie opublikowanym przez Mateusza Morawieckiego. Prokuratura postawiła kobiecie zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w związku z aferą w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Politycy z PiS w swoim apelu zwrócili uwagę na działanie sprzeczne z przepisami międzynarodowych konwencji. "Dalsze stosowanie aresztu wobec pani Anny odbije się także na zdrowiu jej syna, o którego zaawansowanej chorobie wie zarówno CBA, jak i prokuratura" - podkreślono.

Mateusz Morawiecki apeluje po aresztowaniu urzędniczki z KPRM
Mateusz Morawiecki apeluje po aresztowaniu urzędniczki z KPRMReporter/Jacek Slomion/twitter.com/Mateusz MorawieckiPUSTE

Mateusz Morawiecki opublikował treść apelu sygnowanego logiem Prawa i Sprawiedliwości w środę rano. Przypomniał, że "do sądu w Katowicach zostało złożone zażalenie na postanowienie o aresztowaniu pani Anny, urzędniczki z KPRM". Decyzja ma być podjęta w nadchodzących dniach.

"Mając na uwadze okoliczności tej sprawy można jednoznacznie stwierdzić, że mamy do czynienia z zakazaną praktyką stosowania aresztu wydobywczego" - czytamy na wstępnie. Przypomnijmy, Anna W. była urzędniczką KPRM, kiedy Morawiecki pełnił urząd premiera.

Zatrzymanie Anny W. Jest apel polityków PiS

Sygnatariusze listu poinformowali, że chodzi o stan zdrowia dziecka przebywającej w areszcie urzędniczki. O jego "zaawansowanej chorobie" ma wiedzieć zarówno Centralne Biuro Antykorupcyjne, jak i prokuratura.

Politycy PiS powoływali się na opinie lekarzy, którzy zalecają obecność przy chorym obojga rodziców. "Brak zachowania codziennej rutyny, przestrzegania stałego harmonogramu dnia i przewidywalności powoduje lęk, który odbiera poczucie bezpieczeństwa" - argumentowano.

Sygnatariusze apelu przypomnieli, że sąd zadecydował o uwolnieniu z aresztu tymczasowego Pawła Sz., który był głównym podejrzanym w sprawie nieprawidłowości w kontraktach z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych. Tym samym - zdaniem polityków PiS - zniknęła przesłanka aresztu dla Anny W.

"Zdanie to podzielił sąd, wydając zgodę na opuszczenie aresztu przez męża pani Anny wskazał, że wpływ na to miała przede wszystkim decyzja prokuratury w sprawie Pawła Sz." - czytamy.

PiS staje w obronie urzędniczki KPRM. "Sprzeczne z międzynarodowymi konwencjami"

Dalsze przetrzymywanie w areszcie pani Anny ma powodować cierpienie dla niej i jej dziecka oraz - co podkreślają sygnatariusze listu - jest "sprzeczne z postanowieniami międzynarodowych konwencji".

W tym kontekście przypomniano sprawę byłego ministra w rządzie PO-PSL Sławomira Nowaka. Ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skutecznie apelował o zamianę aresztu na poręczenie majątkowe.

"Podwójne standardy i wykorzystywanie prokuratury na polityczne potrzeby stały się znakiem rozpoznawczym rządu Donalda Tuska. Nie pozwólmy, aby chęć wymuszenia przez prokuraturę zeznań na urzędnikach państwowych przyczyniła się do cierpienia niewinnych osób i ich dzieci" - podkreślono w odezwie.

Mateusz Morawiecki poinformował, że pod apelem jako pierwszy złożył swój podpis Jarosław Kaczyński. Były premier zachęcił, aby przesyłać do katowickiego sądu "głosy wsparcia dla pani Anny".

Afera w RARS. Kolejne zatrzymania

Końcem stycznia, w związku z aferą w RARS, informowano o postawieniu zarzutów i zatrzymaniu kolejnych osób. Chodzi o: Annę W. - urzędniczkę biura premiera za czasów rządów Mateusza Morawieckiego, jej męża Marka W. i Pawła K., właściciela agencji PR-owej.

- Prokurator przedstawił tym podejrzanym łącznie sześć zarzutów. Annie W. i Pawłowi K. zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Ponadto Pawłowi K. prokurator przedstawił dwa zarzuty dotyczące powoływania się na wpływy w instytucji publicznej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w postaci udzielenia zamówień publicznych na dostawę maseczek chirurgicznych - mówił prok. Katarzyna Calów-Jaszewska.

Anna W. usłyszała także zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie 3,5 mln zł w zamian za wpływanie na udzielenie zamówienia publicznego na dostawę agregatów prądotwórczych.

----

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Grypa szaleje w Polsce. Izabela Leszczyna apeluje: Bardzo proszę o jedno, szczepmy się
      Grypa szaleje w Polsce. Izabela Leszczyna apeluje: Bardzo proszę o jedno, szczepmy sięPolsat NewsPolsat News
      Przejdź na