Reklama

Reklama

Marsz Niepodległości będzie miał charakter państwowy. Komentarze po decyzji

- Marsz Niepodległości będzie miał charakter państwowy. Apelujemy o godne przejście marszu, który nie traci swojego społecznego charakteru - poinformowała rzeczniczka PiS Anna Czerwińska. Wcześniej decyzję o nadaniu marszowi statusu formalnego podjął szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. "Nacjonaliści, damscy bokserzy, kibole i PiS zniszczyli Polakom 11 listopada" - napisała w mediach społecznościowych posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. "Groteska, wstyd, żenada" - skomentował europoseł Robert Biedroń.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz odniósł się do decyzji w mediach społecznościowych. Organizator podziękował za wsparcie ze strony Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. "Jedno jest pewne. Marsz Niepodległości przejdzie tak jak co roku" - napisał na Twitterze. Do swojego wpisu dołączył komunikat Jana Józefa Kasprzyka, prezesa UdSKiOR. 


Marsz Niepodległości. Będzie honorowa asysta wojska polskiego

Z treści komunikatu wynika, że Marsz Niepodległości rozpocznie się o 11 listopada o godz. 13:00 na Rondzie Dmowskiego w Warszawie. Jak dowiedziała się Interia w uroczystościach nie będzie uczestniczył prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki. Marsz przejdzie tradycyjną trasą, a następnie pod pomnikiem Ignacego Jana Paderewskiego w Parku Skaryszewskim zostaną złożone kwiaty. Bezpieczeństwo zapewnić mają funkcjonariusze policji oraz Żandarmerii Wojskowej. Uroczystość złożenia kwiatów odbędzie się w asyście honorowej wojska. 

Reklama

Postawę Jana Jóżefa Kasprzyka, prezesa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pochwalił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży. 

Marsz Niepodległości. Biedroń: Groteska, żenada i smutek

Poseł Lewicy Maciej Konieczny napisał, że rangę imprezy państwowej otrzymał marsz "organizowany przez skrajną prawicę, słynący z burd, nienawistnych haseł i faszystowskiej symboliki". Podkreślił, że decyzja zapadła w dzień Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem. 

Robert Biedroń zwrócił uwagę, że Marsz Niepodległości odbędzie się mimo sądowych zakazów. ""Wbrew wyrokom sądów orzekających w imieniu tego biednego państwa. Groteska, żenada i smutek" - wskazał. 

Europoseł Marek Belka, były premier zaproponował zmianę na stanowisku wicepremiera ds. bezpieczeństwa. 

"Marsz niepodległości będzie miał charakter państwowy, a Bąkiewicz zastąpi Kaczyńskiego w fotelu wicepremiera ds. bezpieczeństwa" - wskazał Belka na Twitterze. 

Gasiuk-Pihowicz. Nacjonaliści, damscy bokserzy, kibole i PiS zniszczyli 11 listopada

Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) stwierdziła, że 11 listopada "zamiast czcić wysiłek pokoleń na rzecz odzyskania niepodległości i radośnie świętować, będziemy oglądać Bąkiewicza i słuchać faszystowskich przyśpiewek". Posłanka napisała, że Święto Niepodległości zostało "zniszczone m.in przez nacjonalistów, damskich bokserów i kiboli".

Marsz Niepodległości. Czarnek: sądy działają na zlecenie polityczne

Do sporu wokół rejestracji Marszu Niepodległości jako zgromadzenie cykliczne odniósł minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Minister został zapytany o to, czy dobrym przykładem i lekcją patriotyzmu dla uczniów będzie to, że w dniu Narodowego Święta Niepodległości przez ulice Warszawy przejdzie marsz, który - jak zaznaczono w pytaniu - "sądowo, prawnie jest nielegalny".

- Nielegalne to jest postępowanie sądów w tej sprawie, które ewidentnie działają na zlecenie polityczne władz Warszawy - to jest mój prywatny komentarz. Uważam, że to jest niebywałe, że Marsz Niepodległości, który od wielu lat towarzyszy Świętu Niepodległości i temu świątecznemu dniu, został zablokowany przez sądy na wniosek prezydenta Trzaskowskiego. To jest skandal - powiedział  Czarnek. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje