Reklama

Reklama

​Banknot z Lechem Kaczyńskim. Politycy komentują

Narodowy Bank Polski 9 listopada wprowadzi do obiegu banknot kolekcjonerski o nominale 20 zł oraz złotą monetę o nominale 500 zł - "Lech Kaczyński. Warto być Polakiem". Wygląd banknotu wywołał dyskusję wśród m.in. polityków. "Myślałem, że to fejk" - komentował na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. - Nie wiedziałem, że państwo z opozycji są takimi estetami i nie odpowiada im kolorystyka banknotu. Ale im przeszkadza wszystko - powiedział Interii Andrzej Kosztowniak z PiS, wiceszef sejmowej komisji finansów.

Banknot "Lech Kaczyński. Warto być Polakiem" o nominale 20 zł oraz złota moneta o nominale 500 zł to najnowsze propozycje kolekcjonerskie od NBP, które trafią do obiegu 9 listopada. 

Na przedniej stronie banknotu i na rewersie monety znajduje się portret prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wizerunek Orderu Orła Białego oraz Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

Na stronie odwrotnej można zobaczyć budynek Muzeum Powstania Warszawskiego, tłum strajkujących osób w Stoczni Gdańskiej w latach 80. XX w., napis "SOLIDARNOŚĆ" oraz zdjęcie Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu. 

Na banknocie i monecie widnieją również słowa Lecha Kaczyńskiego: "Warto być Polakiem".

Reklama

Banknot z prezydentem Lechem Kaczyńskim wywołał dyskusję

Wygląd banknotu nie wszystkim przypadł do gustu i wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. 

Aktywista Jan Śpiewak zestawił banknot z pieniędzmi z epoki PRL.

  

"Piękne te banknoty, takie bardziej kazachstańsko-wenezuelskie..." - napisał na Twitterze poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz. 

"Brakuje boćka i bursztynowego Świerzopu" - uznał z kolei lider Nowoczesnej Adam Szłapka.

"Myślałem, że to fejk. Na serio wrzucili na banknot z L. Kaczyńskim betonowy słupek parkingowy. Co to jest?! Stałby szlaban, to byłby banknot ze szlabanem?! Szedłby turysta, wrzuciliby turystę? Kto to projektował.." - dziwił się senator KO Krzysztof Brejza.

"Aż dziw ze symbolu Polski PiS - barierek odgradzających władzę - nie wrzucili. Są wszędzie" - skomentowała wpis Brejzy posłanka KO Barbara Nowacka. 

Zarzutom opozycji dziwi się Andrzej Kosztowniak z PiS, wiceszef sejmowej komisji finansów. - Zamurowało mnie trochę, bo nie wiedziałem, że państwo z opozycji są takimi estetami i nie odpowiada im kolorystyka banknotu. Ale im przeszkadza wszystko. Nie ma sprawy w Polsce, której nie podejmowalibyśmy jako formacja polityczna, bo dla nich wszystko jest złe. Chyba, że danym problemem zajmuje się Donald Tusk, wtedy jest zupełnie odwrotnie. To śmieszne. Uważam, że politycy opozycji nie powinni się do tego posuwać. Rozumiem krytykę za projekty ustaw, ale nie sądziłem, że wszyscy na opozycji to esteci. To idzie za daleko - powiedział Interii polityk. 

Jak dodał, "nie wypada źle mówić o nikim, kto zasłużył się dla innych. A za taką osobę uważam Lecha Kaczyńskiego". 

O banknocie z Lechem Kaczyńskim czytaj też w serwisie biznes.interia.pl

Czy Adam Glapiński, wypuszczając banknot z Lechem Kaczyńskim, nie chce zapunktować, by zapewnić sobie kolejną kadencję w fotelu szefa NBP? - Prezes Glapiński nie musi się podlizywać, bo bardzo dobrze prowadzi bank. A uhonorowanie prezydenta banknotem nie jest niczym złym. Są państwa, które szczycą się wizerunkami głów państw na swoich banknotach. Naprawdę, jest o wiele więcej problemów niż zajmowanie się poczuciem estetyki polityków opozycji - mówił polityk PiS. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy