Reklama

Reklama

Gwiazdy na stołecznym wiecu Donalda Tuska

Zbigniew Hołdys, Maja Ostaszewska czy Katarzyna Grochola - jak ustaliła Interia, to tylko część gości, którzy wystąpią podczas popołudniowej manifestacji organizowanej na warszawskim Placu Zamkowym przez PO. - Zakładamy przede wszystkim warianty pokojowe. Najważniejsze jest to, by było bezpiecznie - mówi Interii nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji.

Po tym jak Trybunał Konstytucyjny orzekł prymat prawa polskiego nad prawem unijnym, Donald Tusk wezwał Polaków na Plac Zamkowy w Warszawie. - Wzywam wszystkich, którzy kochają Polskę (...). Musimy ratować Polskę, nikt tego za nas nie zrobi - powiedział w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Przeciwnicy lidera PO od razu podnieśli, że w najbliższym sąsiedztwie odbywa się msza święta dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w której wezmą udział władze państwowe.

Oliwy do ognia dolał także sanepid. Mazowiecki Państwowy Inspektor Sanitarny wydał negatywną opinię w kwestii zgromadzenia opozycji zaplanowanego na godz. 18. Kara za niedostosowanie się do ograniczeń sięga od 5 do 30 tys. zł.

Reklama

"Próba zastraszenia"

- Sanepid nie wydał decyzji tylko opinię. Ona jest przeznaczona dla organu, który rejestruje spontaniczne zgromadzenie, czyli dla prezydenta Warszawy - w rozmowie z Interią komentuje Jan Grabiec, rzecznik PO. - Odbieramy to jako próbę wpływu na frekwencję czy zastraszania uczestników. To samo zresztą dotyczy też rzekomo zapowiedzianych licznych manifestacji narodowców - dodaje.

Zapowiedzi faktycznie były. - Na tę chwilę nie planujemy rozstawiania sceny. Zagrożone jest bezpieczeństwo ludzi i mienia, i dlatego musimy tam być. Nie chcemy dodatkowo wzniecać emocji, ale po prostu pokazać, że duża część Polaków myśli inaczej niż środowisko Tuska. Postawa patriotyczna to postawa państwa suwerennego, a nie konglomeratu zależnego od innych - jeszcze w piątek deklarował Interii Robert Bąkiewicz, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Czy uczestnicy niedzielnej manifestacji mogą czuć się bezpiecznie? Policja zapewnia, że odpowiedzialnie podchodzi do sprawy. - Jesteśmy gotowi na wszelkie wydarzenia, które mogą mieć miejsce na ulicach Warszawy. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i mamy nadzieję, że taką samą świadomość mają ci, którzy organizują dziś swoje zgromadzenia - deklaruje nadkom. Marczak.

Jan Grabiec: - Skończy się jak zawsze: na grupce ludzi krzyczących daleko od demonstracji i ogrodzonych kordonem policji. Dlatego nie widzę żadnego zagrożenia. Za bezpieczeństwo odpowiada policja - słyszymy.

Jak nieoficjalnie ustaliła Interia, do zgromadzonych na imprezie organizowanej przez Donalda Tuska, poza politykami takimi jak Rafał Trzaskowski, przemówią m.in. europoseł Robert Biedroń z Nowej Lewicy czy marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik z PSL. Na miejscu mają się także pojawić były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, Katarzyna Grochola, Maja Ostaszewska czy Zbigniew Hołdys.

Łukasz Szpyrka, Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje