Pozorowany sojusz Putina. "Wygodne niedopowiedzenie"
Przywódcy Rosji i Uzbekistanu zapewnili o "bliskości lub wysokiej zgodności stanowisk" w sprawach międzynarodowych. Deklaracja to efekt podróży Władimira Putina do Taszkientu. Towarzyszyło mu ponad 300 osób. Ośrodek Studiów Wschodnich określił panujące między sojusznikami relacje jako "współpracę z ograniczeniami". Uzbekistan oficjalnie nie uznaje zajęcia przez Rosjan części terenów wschodniej Ukrainy.

Władimir Putin odbył drugą po "reelekcji" podróż zagraniczną. Celem była republika Uzbekistanu. Państwo w Azji Centralnej przed kilkudziesięcioma laty stanowiło część Związku Radzieckiego.
Do Taszkientu przyleciała delegacja złożona z 330 osób. Oprócz Putina na pokładzie znaleźli się ministrowie, gubernatorzy czy szefowie państwowych koncernów.
Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW) pokusił się o komentarz na temat wizyty. Jak poinformowano, rozmowy między delegacjami przebiegły w dobrej atmosferze. Putin oraz jego odpowiednik (Szawkat Mirzijojew - red.) zapewniali o wzajemnej współpracy i zbieżności poglądów.
Putin w Uzbekistanie. "Bliskość stanowisk"
We wspólnym oświadczeniu obu przywódców padło zapewnienie o "bliskości lub wysokiej zgodności stanowisk" w sprawach międzynarodowych oraz poszanowaniu integralności terytorialnej.
Ta deklaracja jest ważna wobec wcześniejszych obaw Taszkientu w związku z rosyjskim rewizjonizmem. Moskwie daje zaś argument "milczącej akceptacji" dla jej działań względem Kijowa. Uzbekistan oficjalnie nie uznaje zdobyczy terytorialnych Rosji na wschodzie Ukrainy. Jak oceniono w analizie OSW, zastosowana formułka stanowi "wygodne dla obu stron niedopowiedzenie".
Niezbyt szczegółowa deklaracja "bliskości współpracy" w sprawach międzynarodowych pozwala Mirzijojewowi kontynuować dotychczasową politykę. Taszkient równoważył relacje z Rosją poprzez bliską współpracę handlową z Chinami oraz Unią Europejską.
Uzbekistan. Rosja pomoże sojusznikowi. Chodzi o elektrownię
Wizyta Putina w Uzbekistanie miała przede wszystkim wymiar gospodarczy. W czasie spotkania doszło do zaktualizowania międzyrządowej umowy z 2018 roku w sprawie budowy elektrowni atomowej.
Zawarto porozumienie o budowie mniejszej elektrowni złożonej z sześciu reaktorów. Wcześniej planowano powstanie dużego zakładu o mocy 2,4 GW.
Moskwa i Taszkient zamierzają kontynuować wymianę surowców. Uzbekistan zgodził się m.in. na zwiększenie importu rosyjskiego gazu. Powstać ma również wspólna platforma inwestycyjna zasilona głównie środkami z Rosji.
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!
-