Reklama

Reklama

Trzaskowski krytykuje Niemcy. "Nie oni powinni nam to opowiadać"

- Uważam, że po latach złej oceny tego, co się dzieje w stosunkach między Unią a Rosją, na pewno nie Niemcy powinni opowiadać nam, jak powinien wyglądać system instytucjonalny Unii Europejskiej - powiedział w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Bogdan Rymanowski zapytał Trzaskowskiego o niedawne słowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza, który w kontekście stosowania unijnych wet stwierdził: "Nigdy więcej samolubnych blokad decyzji europejskich przez poszczególne państwa członkowskie. Koniec z narodowym unitolitaryzmem, który szkodzi Europie, jako całości".

- Zastanawiam się, gdzie byli niemieccy politycy, kiedy myśmy przekonywali, żeby mówić jednym głosem, znacznie bardziej dobitnie, jeśli chodzi o sprawy energetyczne. Na przykład dzisiaj wszyscy mówią o jednych zakupach UE. Kiedy myśmy to proponowali, Niemcy mówili: "Nie, to jest nasza prerogatywa" - powiedział polityk.

Reklama

- Uważam, że po latach złej oceny tego, co się dzieje w stosunkach między Unią a Rosją, na pewno nie Niemcy powinni opowiadać nam, jak powinien wyglądać system instytucjonalny Unii Europejskiej - dodał. 

Całą rozmowę można przeczytać tutaj.

Ograniczenie zużycia gazu

Ministrowie krajów Unii Europejskiej odpowiedzialni za sprawy energii we wtorek osiągnęli porozumienie polityczne w sprawie zmniejszenia zapotrzebowania na gaz. Zakłada ono dobrowolne ograniczenie popytu na ten surowiec o 15 proc. przed zimą i w okresie zimowym.

Porozumienie osiągnięto w Brukseli po około dwóch godzinach rozmów. Wcześniej propozycjom KE sprzeciwiła się część krajów członkowskich, w tym Hiszpania, Portugalia, Grecja i Polska.  

"Porozumienie polityczne osiągnięte przez Radę w rekordowym czasie, oparte na wniosku Komisji 'Oszczędzaj gaz na bezpieczną zimę' przedłożonym w zeszłym tygodniu, zapewni uporządkowaną i skoordynowaną redukcję zużycia gazu w całej UE, aby przygotować się na nadchodzącą zimę. Uzupełnia wszystkie inne działania podjęte do tej pory w kontekście REPowerEU, zwłaszcza w celu dywersyfikacji źródeł dostaw gazu, przyspieszenia rozwoju odnawialnych źródeł energii i zwiększenia efektywności energetycznej. Zbiorowe zobowiązanie do redukcji o 15 proc. jest bardzo znaczące i pomoże wypełnić nasze magazyny przed zimą" - napisała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Oznajmiła też, że ogłoszenie przez Gazprom dalszego ograniczania dostaw gazu do Europy przez gazociąg Nord Stream 1, bez uzasadnionych przyczyn technicznych, jeszcze bardziej ilustruje niepewność Rosji jako dostawcy energii.

Niemiecka polityka w ogniu krytyki

Obecna sytuacja jest "poniżająca" - uważa piszą niemieckie media. "Potężny gospodarczo kraj uprzemysłowiony, jakim są Niemcy, a przy tym demokracja, uzależnia się od kaprysów despoty. Wpatrujemy się w niego jak królik w węża" - podkreśla portal RND.

"Ale jaki jest z tego pożytek? Błędy, które doprowadziły do nieszczęścia, zostały popełnione w przeszłości. Musimy je teraz skorygować i wyciągnąć lekcję, nawet jeśli to zaboli" - ocenia RND.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy