Reklama

Reklama

USA: Niekontrolowana eksplozja fajerwerków na rodzinnym pikniku

Rodzinne świętowanie Dnia Niepodległości na przedmieściach amerykańskiego miasteczka mogło skończyć się tragicznie. Niespodziewana eksplozja fajerwerków wywołała panikę podczas pikniku. Co roku w wyniku obrażeń odniesionych z powodu hucznego obchodzenia 4 lipca ginie w USA kilka osób.

Film, który zdobył dziesiątki milionów wyświetleń, pokazuje rodzinę, która organizuje piknik z okazji Dnia Niepodległości na trawniku przed swoim domem.

Jedna z osób zapala stos fajerwerków. Pokaz szybko jednak wymyka się spod kontroli. Element petardy uderza małe dziecko. Matka pospiesznie ja zabiera i staje na uboczu.

Nikt jednak nie ucieka z trawnika, gdyż wszyscy sądzą, że wybuchy już się skończyły. Niestety, jedna z petard rozpalając ogień pod zaparkowanym samochodem, powoduje zapłon całego pudełka fajerwerków. To z kolei inicjuje potężną eksplozję, która wstrząsa całym trawnikiem. 

Reklama

Firma zajmująca się monitoringiem, który zarejestrował zdarzenie, zaapelowała, aby ludzie, których uwieczniono na filmie, dali znać, czy z nimi wszystko w porządku

"Jeśli znasz kogoś z tego wideo, proszę, daj nam znać, czy wszyscy są bezpieczni" - napisała firma. 

Nie jest jasne, gdzie dokładnie doszło do zdarzenia i jaki jest stan uczestników pikniku - podaje Fox News.

4 lipca jest dniem wzmożonej pracy amerykańskich szpitali

Po tegorocznych obchodach Dnia Niepodległości wiele szpitali w Stanach Zjednoczonych zajmowało się licznymi poszkodowanymi w wyniku wybuchów petard. 

W niedzielę 11-letni chłopiec zmarł w Indianie po doznaniu poważnych obrażeń związanych z fajerwerkami.

CZYTAJ WIĘCEJ: Strzelanina podczas parady na przedmieściach Chicago

Jego matka napisała na Facebooku, że miała w rękach "czaszkę i mózg" swojego syna. "Taka jest rzeczywistość. Nie kupujcie tych cholernych rzeczy! Nigdy więcej nie zobaczę mojego syna przez fajerwerki. Nie myślcie nigdy, że to nie może przytrafić się waszym" - napisała. 

W Kalifornii policja potwierdziła śmierć mężczyzny, który w poniedziałek próbował odpalić nielegalne fajerwerki. 

W czerwcu Komisja Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich opublikowała raport, który przekazał, że w 2021 roku było dziewięć zgonów, a 11,5 tys. osób zostało poszkodowanych z powodu fajerwerków. 

Eksperci: Nawet legalne fajerwerki nie zawsze są bezpieczne

Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Pirotechnicznego w 2015 roku mieszkańcy USA kupili 260,7 mln fajerwerków. W 2020 roku było to już 385,8 mln sztuk, a w 2021 roku aż 416,3 mln.  

Narodowa Rada Bezpieczeństwa (NRB), organizacja non-profit wspierająca bezpieczeństwo, ogłosiła zasady, których należy przestrzegać podczas odpalania fajerwerków.

"Lato jest synonimem grilla, parady i fajerwerków. Radzimy wszystkim, aby cieszyć się fajerwerkami na publicznych pokazach prowadzonych przez profesjonalistów i nie używać żadnych fajerwerków w domu. Nawet legalne fajerwerki mogą być bardzo niebezpieczne" - napisali w raporcie eksperci NRB. 

Dodano, aby nigdy nie pozwalać małym dzieciom na zabawę z fajerwerkami. "Starsze dzieci powinny używać ich tylko pod ścisłym nadzorem dorosłych. Nigdy nie używaj fajerwerków pod wpływem narkotyków lub alkoholu" - przestrzegają autorzy raportu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy