Reklama

Reklama

Strzelanina podczas parady na przedmieściach Chicago

Co najmniej sześć osób zginęło, a 24 zostały ranne podczas strzelaniny w Highland Park na przedmieściach Chicago. Trwa obława za mężczyzną, który miał otworzyć ogień z dachu sklepu do ludzi przechodzących w paradzie z okazji 4. lipca. Znaleziono jego broń.

Jak podaje The Chicago Sun-Times, do strzelaniny doszło ok. 10 minut po rozpoczęciu parady w Highland Park.

Świadkowie powiedzieli WGN, że podejrzany zaczął strzelać z dachu sklepu. Miał oddać serię 20-25 strzałów.

Parada została wstrzymana. Lokalne media informują o wielu postrzelonych i "zakrwawionych" osobach. Pojawiające się w sieci nagrania pokazują uciekających ludzi, którzy krzyczą o strzałach.

Interweniowała także policja stanowa.

Gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker powiedział telewizji WGN, że według wstępnych ustaleń jest co najmniej dziewięć osób rannych. Telewizja podała, powołując się na swoje źródła, że co najmniej dwie osoby zginęły. 

Reklama

Lokalne władze poinformowały jednak, że zginęło pięć osób, a 16 trafiło do szpitali. O większej liczbie ofiar śmiertelnych i rannych poinformowała burmistrz miejscowości Nancy Rotering podczas konferencji prasowej. 

Miasto Highland Park poinformowało na Facebooku: "Policja reaguje na incydent w centrum. Wszystkie wydarzenia 4 lipca zostały odwołane. Proszę omijać centrum. Jeśli jesteś w centrum miasta, znajdź schronienie".

"Dość tego"

Demokratyczny kongresmen Brad Schneider, który reprezentuje obszar Highland Park, podał, że według jego informacji, są zabici.

Napisał na Twitterze, że strzelanina miała miejsce, gdy on i jego zespół zebrali się na początku parady, ale potwierdził, że nikt nie odniósł obrażeń.

"Dzisiaj strzelec uderzył w Highland Park podczas parady z okazji Dnia Niepodległości. Mój zespół kampanijny i ja zbieraliśmy się na początku parady, kiedy rozpoczęła się strzelanina. Jesteśmy bezpieczni. Uważnie monitorujemy sytuację i jesteśmy w kontakcie z burmistrzem" - napisał.

"Słyszałem o zabitych i rannych. Moje kondolencje dla rodzin i bliskich; Modlę się za rannych i za moją wspólnotę. Zobowiązuję się do zrobienia wszystkiego, co w mojej mocy, aby nasze dzieci, nasze miasta, nasz naród były bezpieczniejsze. Dość tego!" - podkreślił.

Z kolei kongresmen ze stanu Illinois Bob Morgan również napisał na Twitterze o strzelaninie, potwierdzając "wielu rannych".

"Dla tych, którzy nie są tego świadomi, doszło do strzelaniny podczas parady w Highland Park. Jestem bezpieczny, ale było wielu rannych" - napisał na Twitterze.

"Proszę, trzymajcie się z dala od tego obszaru, bądźcie bezpieczni i módlcie się za rannych" - dodał.

Co roku 4. lipca w rocznicę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych od Wielkiej Brytanii obchodzone jest w USA święto państwowe - Dzień Niepodległości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy