Reklama

Reklama

Rosjanie walczą z kolejną plagą. Biolodzy biją na alarm

Po pladze szarańczy w rosyjski Kraj Krasnodarski uderzyła chmara ćmy cygańskiej, która przejmuje kolejne tereny zielone. Władze Rosji zapowiadają walkę z owadem, jednak biolodzy alarmują - ta metoda może doprowadzić do katastrofy.

Mieszkańcy Kraju Krasnodarskiego nie mają szansy na oddech po inwazji szarańczy, jaka nawiedziła ten region w ostatnich tygodniach. 

Rosja. Plaga ćmy cygańskiej na południu

Jak przekazało rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych, w rejonie Uljanowska nad Wołgą zauważono gąsienice ćmy cygańskiej. Portal ulpressa.ru podkreśla, że tak wielkiej liczby wspomnianych owadów w tym regionie nie widziano co najmniej od 10 lat. Swoim zasięgiem objęły już teren o wielkości 2000 hektarów.

Do sieci trafiają nagrania, na których widać, jak ćma cygańska dosłownie "obsiada" drzewa rosnące przy drodze, a także słupy wysokiego napięcia. 

Reklama

Światowa Agencja Ochrony Przyrody podkreśla, że ćma cygańska to jeden ze 100 najbardziej inwazyjnych gatunków obcych na świecie. Owady te są wyjątkowo niebezpieczne dla roślinności. Gąsienice ćmy cygańskiej żywią się m.in. drzewami, co doprowadza do ich degradacji. 

Ćma cygańska "plądruje" Rosję. Władze chcą oprysków, biolodzy protestują

Rosyjskie media zaznaczają, że władze podjęły już pierwsze kroki w celu zwalczenia owadów. To m.in. pułapki na dorosłe ćmy. Z kolei w okresie jesiennym rozpocznie się zwalczanie jaj owadów. 

Walka z ćmą cygańską oznacza opryski, którym stanowczo sprzeciwiają się biolodzy. Ci biją na alarm i podkreślają: skutki mogą być opłakane. 

- Substancje wpływają również na inne owady, a to może mieć szkodliwy wpływ na przyrodę - zauważa w rozmowie z ulpressa.ru Ilja Gomyranow.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy