O planowanych zmianach białoruski minister obrony Wiktor Chrenin mówił we wtorek podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa. - Jasno komunikujemy punkt widzenia Białorusi w sprawie użycia taktycznej broni nuklearnej, stacjonującej na naszym terytorium - mówił.
Jak dodał, w wojskowym dokumencie "pojawił się nowy rozdział, w którym określono zobowiązania sojusznicze Białorusi".
Białoruś. Nowa doktryna wojskowa. Mocne słowa w stronę Polski
Nowa doktryna ma zostać zatwierdzona przez Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe, działające równolegle z białoruskim parlamentem. "Na ten moment nie jest jasne, w jaki sposób nowa doktryna będzie wpływać na możliwe zastosowanie rosyjskiej broni" - wskazuje portal Europejska Prawda.
Zobacz również:
Jak przekazała agencja AP, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz stwierdził, że rozmieszczenie rosyjskiej broni na Białorusi ma na celu powstrzymanie rzekomej "agresji ze strony Polski, członka NATO". - Niestety, wypowiedzi naszych sąsiadów, w tym w szczególności Polski, zmusiły nas do wzmocnienia doktryny - mówił.
Alaksandr Łukaszenka: Wszystko jest na swoim miejscu
Dokumenty w sprawie rozmieszczenia rosyjskiej taktycznej broni nuklearnej na terenie Białorusi zostało podpisane przez szefów obrony z Mińska i Moskwy w maju ubiegłego roku. "Zgoda dwóch dyktatorów na przekazanie Białorusi taktycznej broni nuklearnej podkreśla zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego ze strony reżimu Łukaszenki" - - komentowała wówczas liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Jak dodawała, "Europa nie będzie bezpieczna, dopóki białoruski dyktator nie zostanie usunięty i postawiony przed trybunałem za zbrodnie przeciwko naszemu krajowi i Ukrainie".
Pod koniec grudnia białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka przekazał, że broń, którą Rosja planowała dostarczyć Białorusi, znajduje się już w kraju. - Wszystko jest na swoim miejscu, w dobrym stanie - mówił.
Źródła: AP, Europejska Prawda
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!













