Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie. Andrzej Duda: Będę kandydował

"Będę kandydował w najbliższych wyborach prezydenckich" - poinformował w środę podczas spotkania z mieszkańcami Lubartowa (woj. lubelskie) prezydent Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że w środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła datę wyborów prezydenckich.

"Oczywiście będę kandydował w tych wyborach prezydenckich" - poinformował Andrzej Duda.

"Bardzo mi zależy na tym, żeby rozwój Polski, który w ostatnich latach tak dobrze, postępuje nadal trwał. Bardzo mi zależy na tym, żeby rząd, który jest i w moim przekonaniu dobrze rządzi Polską, bardzo skutecznie prowadzi nasze sprawy gospodarcze, który dobrze realizuje powierzone mu zadania, ale także zobowiązania wyborcze, które kiedyś były także i moimi zobowiązaniami, żeby ten rząd mógł dalej realizować swoją misję, przedstawiając dobre projekty ustaw, które będą przyjmowane przez prezydenta, bo mamy ten sam program " - dodał prezydent.

Reklama

Duda dziękował mieszkańcom za wsparcie. "To wsparcie oczywiście jest mi ogromnie potrzebne, tak, i będę państwa prosił o głosy z pełną pokorą" - powiedział.

Prezydent o reformie wymiaru sprawiedliwości

"Przed nami jeszcze wiele ważnych działań. Trzeba mądrze i dobrze dokończyć reformę wymiaru sprawiedliwości - to sprawa podstawowa" - mówił Andrzej Duda. Na te słowa zgromadzeni zaczęli skandować: "Dziękujemy, dziękujemy".

"Wielkim moim pragnieniem, proszę państwa, jest Polska, którą jej mieszkańcy, Polacy, nazywają państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym pod każdym względem. To jest niezwykle ważne, żeby to poczucie sprawiedliwości było. Sprawiedliwego traktowania przez władze państwowe" - oświadczył Duda. 

Jak podkreślił, władze państwowe muszą pamiętać o ludziach. 

"Chcę, żeby Polakom żyło się coraz lepiej"

"Jest to dobry czas dla Polski, w moim przekonaniu coraz lepszy. Nasza pozycja przede wszystkim, jeśli chodzi o zamożność wśród państw Europy i świata rośnie. Jesteśmy szóstym państwem w Unii Europejskiej, mamy ambicję w przyszłości wejścia do G20. Chcemy stać się jednym z bogatszych państwa świata, ale przede wszystkim - i to jest moja osobista, największa ambicja - chcę, żeby Polakom żyło się coraz lepiej" - mówił Duda.

"Chcę, aby ludzie, którzy mieszkają w naszym kraju, abyśmy my jako społeczeństwo, kiedy ja będę kończył moją prezydencką służbę, powiedzieli: proszę pana, żyje nam się lepiej, niż kiedy pan zaczynał" - dodał.

Jak stwierdził, będzie to "najpiękniejsze, co będę mógł usłyszeć". Wtedy - jak dodał prezydent - "będę mógł spokojnie uznać, że te lata mojej prezydenckiej służby, to były lata dobrze zrealizowane". "Bo to był od samego początku i jest mój najważniejszy cel" - podkreślił Andrzej Duda.

"Dlatego właśnie zdecydowałem się kandydować"

W swym wystąpieniu prezydent chwalił rząd premiera Mateusza Morawieckiego i zadeklarował, że podpisze każdą dobrze przygotowaną ustawę, wpierającą społeczeństwo i rozwój kraju. "I dlatego właśnie zdecydowałem się kandydować w wyborach prezydenckich, bo uważam, że jest to potrzebne. Uważam, że ta polityka, która była do tej pory realizowana i jest realizowana, jest polityką skuteczną, polityką, która prowadzi do wzrostu zamożności Polski, polityką, która nas buduje" - oświadczył prezydent.

Duda zwrócił uwagę, że w poniedziałek i wtorek gościł w Polsce prezydent Francji Emmanuel Macron. Jak dodał, jego wizyta nastąpiła dwa dni po "niezwykle ważnym, historycznym i trudnym wydarzeniu" - wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. "Macron przyjechał dlatego, że ma poczucie, że Polska dzisiaj jest europejskim liderem, ma poczucie, że w związku z tym w jakimś sensie niesie na sobie jakąś odpowiedzialność za przyszłości Unii Europejskiej. Przyjechał i rozmawiał z nami o przyszłości UE, bo jesteśmy dużym, liczącym się europejskim państwem i liderem w naszej części Europy. To jest tego widomy dowód" - powiedział prezydent.

"Chcę, żeby to nadal trwało"

Prezydent podkreślił, że jednym ze znaczących państw, zainteresowanych współpracą z Polską są Stany Zjednoczone. Zaznaczył, że Polska jest również jednym z twórców inicjatywy Trójmorza. "Chcę, żeby to nadal trwało, chcę, aby ta współpraca rozwijała się tak, jak rozwija się do tej pory" - podkreślił Andrzej Dyda.

Prezydent wskazał, że na terenie woj. lubelskiego powstaje trasa S19, która ma połączyć granice litewską i słowacką. "Jest ona ważną trasą na mapie Trójmorza" - podkreślił. Jak dodał, w Polsce powstanie niebawem Centralny Port Komunikacyjny, rozbudowywany jest gazoport w Świnoujściu oraz trwa budowa gazociągu Baltic Pipe łączącego Norwegię, Danię i Polskę.

"Już dzisiaj w naszym gazoporcie odbieramy gaz ze Stanów Zjednoczonych, odbieramy gaz z Kataru, to my wybieramy, od kogo kupimy gaz. To jest nasza decyzja - suwerenna. Możemy podejmować ją sami, właśnie dlatego, że ważne inwestycje są i mam nadzieję będą realizowane" - podkreślił prezydent.

"Po to chcę kandydować, aby ten proces rozwoju nadal trwał i żeby to wszystko, co dzisiaj robi się w Polsce dla ludzi, dla polskiej rodziny, zwłaszcza tej rodziny, która ma dzieci, było nadal realizowane, a przede wszystkim utrzymane, bo to jest niezwykle istotne" - zaznaczył Andrzej Duda.

Podkreślił, że wprowadzone przez PiS programy społeczne "zlikwidowały w Polsce biedę".

Do urn przystąpimy 10 maja

W środę w południe marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła, że wybory prezydenckie odbędą się w niedzielę, 10 maja. Zgodnie z przepisami druga tura wyborów - jeśli będzie konieczna - odbędzie się dwa tygodnie później, czyli 24 maja.

W środę po południu postanowienie marszałek Sejmu o zarządzeniu wyborów prezydenckich, zostało opublikowane Dzienniku Ustaw. Formalnie ruszyła więc kampania wyborcza.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy