Reklama

Reklama

Donald Tusk w Zambrowie. Zaczął od żartów

- Można powiedzieć, że dzień dzisiejszy zaczyna się sensacją, bo dyskusją na temat małych i średnich przedsiębiorstw, dyskusją między Tuskiem i Kaczyńskim. Rozmowa między Tuskiem a Kaczyńskim jest możliwa. W tym przypadku chodzi o Eugeniusza Kaczyńskiego, który jest właścicielem hostelu Fabryka Jedzenia - powiedział w Zambrowie (Podlaskie) przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Lider PO skomentował też słowa Marka Suskiego o "niewielkich ilościach inwigilowanych osób".

Przewodniczący PO w piątek odwiedza województwo podlaskie. W Zambrowie spotkał się z właścicielem hostelu Fabryka Jedzenia Eugeniuszem Kaczyńskim. Tym samym przekonywał, że "rozmowa Tuska z Kaczyńskim jest możliwa".

- Pan Eugeniusz ma podobne problemy (do innych przedsiębiorstw - red.), niezależnie od tego, że jest przedsiębiorczym i bardzo doświadczonym przedsiębiorcą i na pewno da radę przetrwać ten trudny okres związany z podwyżkami cen energii i gazu - mówił Donald Tusk.

Zobacz też: Donald Tusk. Seniorka w Mińsku Mazowieckim: Dlaczego pan sprzyja Niemcom?

Lider PO podkreślał, że zaprezentowane dane przez przedsiębiorcę powinny kazać zastanowić się rządzącym nad ochroną mikro oraz małych i średnich przedsiębiorców. - Jak na razie zanosi się, że 400 proc. będzie trzeba płacić za gaz i to jest duże obciążenie. Tu na stałe pracuje 18 osób - tłumaczył Tusk.

Przewodniczący zwrócił się bezpośrednio do premiera, by przyjął poprawki Senatu, które dałyby "ochronę przedsiębiorcom".

- Liczę na przyjęcie poprawek Senatu, w tym tej najważniejszej, by prezes URE mógł ustanawiać limit cen gazu również dla małych i średnich przedsiębiorców - mówił lider PO.

Donald Tusk o pandemii

Reklama

Donald Tusk odnosząc się do danych epidemicznych ocenił, że w Polsce padł "kolejny smutny rekord". - Z punktu widzenia przedsiębiorców pojawia się pytanie, czy pandemia nie wpłynie na ich firmy i dobrze byłoby naprawdę zrozumieć na tym bardzo dramatycznym skrzyżowaniu inflacji, cen energii, pandemii i mroźnej zimy, trzeba zrozumieć, że to ten moment, kiedy trzeba bezwzględnie świadczyć pomoc, również przedsiębiorcom - mówił Tusk.

- Tak otwarte i cyniczne podejście rządu do pandemii jak to, z którym mamy do czynienia w Polsce, to rzecz niespotykana w Europie - mówił były premier.

Donald Tusk o Marku Suskim: Świadczy nam bezcenną pomoc

Lider PO skomentował też wypowiedź Marka Suskiego w Sejmie. Poseł PiS pytany przez dziennikarzy o oprogramowanie Pegasus w Polsce odpowiadał: "Mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z księżyca. Bo to były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku".

- On świadczy nam bezcenną pomoc. Nie sadzę, żeby robił to intencjonalnie. Jeśli można traktować go jako ochotnika, wspierającego opozycję w próbie dojścia do prawdy, choćby w sprawie Pegasusa, to pewnie jego słowa i działania nie były przez niego do końca przemyślane - mówił Donald Tusk.

Ocenił, że słowa posła PiS "pokazują skalę zepsucia władzy", a Suski "nie zdaje sobie sprawy, jakie oskarżenie rzucił pod adresem swojego rządu".

- Nie trzeba chyba bardzo spektakularnego powodu, do powołania komisji śledczej, jak słowa pan Suskiego - dodawał Tusk.

Donald Tusk: Polska przestała być demokracją

Komentując dlaczego nie pojawił się na zaplanowanym spotkaniu z przedsiębiorcą w Sokołowie, Donald Tusk przekazał, że biznesmen "dostał od pewnych ludzi informacje, że może mieć poważne problemy związane z jego wizytą".

- To nie jest pierwszy raz. Strasznie wszystkich przepraszam, z głębi serca, tych wszystkich, którzy chcieli mnie, czy przy mojej pomocy, czy przy pomocy opinii publicznej chcieli powiedzieć jakie mają kłopoty. To nie są politycy, to nie są działacze mojej partii, to są ludzie, którzy poczuli się opuszczeni - mówił Tusk.

- Ludzie chcą coś powiedzieć, zapraszają, kilkanaście godzin później dzwonią do nas i mówią "sorry wybaczcie państwo, ale dostajemy sygnały, pogróżki, presję i boimy się - mówił lider PO.

Donald Tusk nawiązał też do sprawy fałszywych telefonów z numeru szefa CBA Pawła Wojtunika. Ktoś zadzwonił z telefonu eksperta do jego córki i przekazał, że jej "tata nie żyje".

- To są tego typu operacje w tej chwili, w takim państwie żyjemy. Ja jestem osobą publiczną, ja nie stwarzam zagrożenia, tak mogłoby się wydawać. Żyjemy w Polsce, która przestała być demokracją. Ludzie boją się ze mną spotka, bo obawiają się, że spotkają ich za to represje - podsumował Tusk.

Polityczna ofensywa Donalda Tuska

Po południu Donald Tusk pojawi się restauracji w Łomży.

Polityczną ofensywę lider PO rozpoczął we wtorek przed godz. 6 rano w jednej z lokalnych piekarni w Wielkopolsce. W środę był w woj. mazowieckim, w czwartek - w Łódzkiem. Na konferencjach po spotkaniach z lokalnymi przedsiębiorcami porusza tematy podwyżek cen energii i efekty wprowadzenia Polskiego Ładu.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy