"Nie można temu zapobiec". Ekspert o kolejnej ofensywie Rosjan
- Nie możemy zapobiec tej ofensywie - twierdzi ukraiński ekspert wojskowy Pawło Narożnyj, ostrzegając przed rosyjskimi atakami, które nastąpią w najbliższych tygodniach. Zdaniem analityka, Rosjanie rozpoczną zmasowane szturmy w maju kiedy pogoda będzie bardziej sprzyjająca do tego typu działań.

O prawdopodobnym scenariuszu działań na froncie w nadchodzących miesiącach Pawło Narożnyj mówił w rozmowie z portalem RBC Ukraina. Ekspert stwierdził, że nie należy spodziewać się jednoczesnego uderzenia na kilku kierunkach, co sprawiłoby ogromne problemy dla ukraińskiej armii, a działań skupionych w jednym regionie.
Jego zdaniem wynika to z faktu braku sił osobowych Rosjan, którzy są w stanie zmobilizować do działania około 200 tysięcy żołnierzy.
- Na pewno będzie atak. Pytanie jednak brzmi, w którym kierunku to nastąpi i jaka będzie rzeczywista skala. Myślę, że mówimy tu o 50-60 tysiącach, których można użyć do ataku na jeden konkretny odcinek frontu - tłumaczył.
Według Narożnyjego, rosyjscy generałowie nie zdecydują się na kolejny szturm w kierunku miasta Pokrowsk, ponieważ obecnie Siły Zbrojne Ukrainy dobrze radzą sobie w obronie tego terytorium. Jednocześnie wskazał inny, bardziej dogodny dla Rosjan kierunek, a mowa o miastach Sumy i Charków.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie przygotowują się do ofensywy
Kontynuując temat ukraiński ekspert zwrócił uwagę na działania podejmowane przez ukraińskie dowództwo. Zdaniem Pawło Narożnyjego fakt przygotowań do ofensywy widoczny jest po misjach wykonywanych w obwodzie biełgorodzkim, czyli na terytorium Rosji.
- Nasze samoloty niszczą tam infrastrukturę. Przede wszystkim mosty, przeprawy itp. Wszystko to ma na celu utrudnienie rosyjskim wojskom ataku z terenu obwodu biełgorodzkiego, który graniczy z obwodami sumskim i charkowskim - wyjaśnił.
Zapytany o to, kiedy należy spodziewać się ataku ze strony Rosjan, analityk stwierdził, że "ofensywa nastąpi w maju, kiedy pogoda znacząco się poprawi" i będzie sprzyjała tego typu działaniom. Do tego czasu, jego zdaniem, na froncie nie będzie dochodzić do dużych konfrontacji.
- Nie możemy zapobiec tej ofensywie. To znaczy, nie można jej całkowicie zapobiec, ale można ją powstrzymać - podsumował.
------
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!