Trump wylatuje za ocean. Wspomniał o Putinie
Arabia Saudyjska będzie celem pierwszej zagranicznej wizyty Donalda Trumpa po powrocie do władzy. Republikanin - jak ujawnił sam w rozmowie z mediami - odwiedzi także Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Prezydent USA odniósł się do negocjacji pokojowych dotyczących wojny w Ukrainie, podkreślając swoją wiarę w to, że Władimir Putin "wywiąże się z umowy" w kwestii zawieszenia broni. - Myślę, że dotrzyma tego, co mi powiedział - zaznaczył.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że planuje odwiedzić Arabię Saudyjską już w maju, aby podpisać umowę inwestycyjną w ramach pierwszej podróży zagranicznej swojej drugiej kadencji, z planowanymi przystankami również w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
- To może być w przyszłym miesiącu, może trochę później - powiedział Trump dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
Cztery źródła zaznajomione z tą sprawą potwierdziły, że połowa maja była brana pod uwagę jako termin podróży. - Przyglądamy się możliwości odbycia przez prezydenta podróży międzynarodowej. Nie mamy jeszcze konkretnego planu i przekażemy te informacje, gdy będą one oficjalne - powiedział z urzędnik Białego Domu przed wypowiedziami Trumpa.
USA. Pierwsza zagraniczna delegacja Trumpa. Chce dopiąć umowy na gigantyczną kwotę
Trump, powtarzając uwagi poczynione na początku marca, powiedział, że jego podróż do Arabii Saudyjskiej będzie miała na celu przypieczętowanie umowy o zainwestowaniu ponad biliona dolarów w gospodarkę USA, w tym zakupy sprzętu wojskowego.
Prezydent USA zasugerował, że podobne umowy zostaną podpisane w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
- W ciągu tych dwóch lub trzech dni powstanie ogrom pracy - powiedział Trump. Prezydent nie rozwinął szczegółów tych umów.
Inne tematy, które prawdopodobnie zostaną omówione, obejmują trzyletnią wojnę Rosji w Ukrainie i wojnę w Strefie Gazy, podało jedno ze źródeł.
Arabia Saudyjska odegrała znaczną rolę w polityce zagranicznej USA, w tym była gospodarzem amerykańskich rozmów o zawieszeniu broni z Rosją i Ukrainą.
Trump jeszcze na początku swojej drugiej kadencji otrzymał także zaproszenie do Polski. W drugiej połowie lutego prezydent Andrzej Duda przekazał, że jego amerykański odpowiednik zapowiedział wizytę w Polsce. Zaznaczył przy tym, że jej termin zależy od kalendarza prezydenta USA.
Wojna w Ukrainie. Trump o Putinie: Myślę, że dotrzyma tego, co mi powiedział
Donald Trump odniósł się także do wojny w Ukrainie, mówiąc, że oczekuje od prezydenta Rosji Władimira Putina "wypełnienia swojej części porozumienia" w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie, po tym jak prezydent USA wyraził wątpliwości co do zaangażowania Moskwy.
- Chcę się upewnić, że wywiąże się (Putin - red.) z umowy - powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu. - Myślę, że dotrzyma tego, co mi powiedział i myślę, że teraz wypełni swoją część umowy - dodał.
Wcześniej Trump skrytykował zarówno Władimira Putina, jak i ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Republikanin "bardzo zły" na rosyjskiego przywódcę
Putin na początku tego miesiąca odrzucił amerykańską propozycję bezwarunkowego zawieszenia broni na Ukrainie - którą poparł Zełenski - i zaostrzył retorykę dotyczącą chęci Moskwy do ustanowienia nowego przywództwa w Ukrainie.
Trump traci cierpliwość. Kieruje gniew na obie strony konfliktu
Później amerykański przywódca skierował swój gniew na Zełenskiego, ostrzegając go, że Ukraina będzie miała "duże problemy", jeśli nie podporządkuje się porozumieniu o przekazaniu praw do minerałów Stanom Zjednoczonym.
Kreml powiedział w poniedziałek, że Putin jest nadal otwarty na rozmowę z Trumpem.
- Nie zaplanowano rozmowy telefonicznej między dwoma przywódcami, ale taka rozmowa może zostać szybko zorganizowana - powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
- Pracujemy nad wdrożeniem pewnych pomysłów związanych z rozwiązaniem (konfliktu - red.) ukraińskiego - dodał, zaznaczając, że "ten proces jest czasochłonny".
Źródło: Reuters, AFP
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












