Reklama

Terlecki skrytykował konwencję Tuska. "Sobotnie komedie"

- Te sobotnie komedie pokazały jeszcze raz, że ani Platforma Obywatelska, ani Lewica, nie mają żadnego pomysłu - powiedział Ryszard Terlecki. Wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS skrytykował w ten sposób konwencje dwóch partii opozycyjnych. Dostało się też liderowi PO Donaldowi Tuskowi.

Lewica w kółko powtarza, że wszyscy powinni być przymusowo zaszczepieni. Nie wiem, czy przez policję, czy przez wojsko, to jest śmieszne - stwierdził Terlecki, pytany o konwencję Lwicy na temat zdrowia i koronawirusa.

Konwencja PO. Terlecki o Tusku i "wymiętej kartce"

Szef klubu PiS odniósł się też do konwencji programowej PO. Wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę na fakt, że w trakcie swojego wystąpienia Donald Tusk korzystał z notatek zapisanych na kartce papieru. - Platforma nic nie mówi. Tylko Tusk, na wymiętej kartce papieru, zapisuje jakieś hasła antypisowskie, i do tego się sprowadza cały program -  mówił.

Reklama

Oba wydarzenia Terlecki nazwał "sobotnimi komediami". - Pokazały (konwencje - red.) jeszcze raz, że ani Platforma Obywatelska, ani Lewica, nie mają żadnego pomysłu - ocenił polityk.

Szef klubu PiS był pytany także o kwestię obrad w sprawie uchylenia immunitetu prezesowi NIK Marianowi Banasiowi. Ryszard Terlecki zaznaczył, że możliwe jest, że ta sprawa zostanie poruszona jeszcze na najbliższym posiedzeniu Sejmu. To planowane jest na wtorek, a głównym punktem obrad ma być nowy projekt ustawy covidowej, który zastąpił "lex Hoc".

Nowa ustawa covidowa. Terlecki: PiS zapewne zgłosi poprawki

Pytany o to, jaki kształt przybierze wspomniana ustawa covidowa, która ma zapewnić darmowe testowanie dla pracowników, Terlecki przyznał, że "nie wie, jaki będzie jej ostateczny wygląd". - Komisja zbiera się, żeby przeanalizować zapisy tej ustawy i żeby ona we wtorek trafiła do Sejmu w takim kształcie, w jakim będzie najkorzystniejsza dla tych, którzy oczekują jakichś działań antycovidowych - mówił i dodał, że PiS zapewne zgłosi do projektu poprawki. Podkreślił też, że w klubie nie będzie dyscypliny ws. głosowania nad tymi rozwiązaniami.

- Znaczna część społeczeństwa nie jest za tym, żeby wprowadzać jakieś formy przymusu. Dlatego staramy się wypośrodkować taką linię, żeby była do przyjęcia zarówno przez tych, którzy są przeciwko szczepieniom, jak i tych, którzy są za szczepieniami. My oczywiście jesteśmy za szczepieniami i będziemy bardzo energicznie do tego (szczepień - red.) namawiać - powiedział marszałek Terlecki. 

Sprawa Pegasusa. Terlecki o komisji śledczej i Ardanowskim

Szef klubu PiS odniósł się też do doniesień nt. byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zdradził, iż obawia się tego, że mógł być podsłuchiwany

- On nie jest oburzony, tylko nie wie, czy był podsłuchiwany, czy nie - przynajmniej tak twierdzi. My doskonale wiemy, że służby nie wykorzystywały działań operacyjnych w polityce czy wobec polityków, tylko wtedy, gdy ktoś oczywiście miał poważne zarzuty i sąd się zgodził na działania operacyjne - skomentował Terlecki.

Dodał, że to, jakie zarzuty są formułowane wobec osób podsłuchiwanych, Terlecki wskazał, że jest to tajemnica państwowa. - Są działania, które prowadzi państwo, a które są objęte tajemnicą, i muszą być objęte tajemnicą. Walka z przestępczością jest właśnie taką kwestią; nie można tego wyciągać na światło, przed opinię publiczną, bo wtedy przestępcy staną się bezkarni, a na to nie możemy sobie pozwolić - zaznaczył wicemarszałek Sejmu

- Popatrzcie państwo na ten teatrzyk kabaretowy w Senacie. Czy ktoś tam coś poważnego powiedział? No nie. To samo dzieje się w Sejmie - ocenił Terlecki, pytany o wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej.


PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Terlecki | Pegasus | komisja zdrowia | ustawa covidowa | Donald Tusk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy