Reklama

Reklama

Ozdoba o skażeniu Odry. Obwinia marszałek Polak

- Mamy do czynienia z fake newsem, który jest bardzo niepokojący. Gdy pani marszałek Polak powiedziała o tym, że została poinformowana przez niemieckiego ministra landowego o przekroczeniu skali, utrudniła czynności służbom. Być może skala jest większa przez to, co pani marszałek zrobiła. Cała aparatura została nastawiona na metale ciężkie - powiedział wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

- Tą informacją, która wywołała panikę medialną, był wywiad z marszałek Polak, która mówiła, że skala skażenia jest tak duża, że Odra to toksyczna rzeka. Wszyscy nagle zamarli. Państwo nie jest podatne na tego typu fake newsy, bo jesteśmy do tego już przyzwyczajeni i musimy zachowywać spokój - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

- Jeżeli ktoś rozpowszechnia takie informacje, to świadczy to o pewnym niedouczeniu lub celowej manipulacji - dodał. 

Ozdoba: Niebezpieczna zabawa fake newsami

- Pan minister landowy podkreślał wyraźnie, że mówił o przekroczeniach pH. (...) To jest taka niebezpieczna zabawa fake newsami ze strony pani marszałek. Oczekuję, że Platforma Obywatelska wyjaśni mi na posiedzeniu sejmowej komisji, dlaczego poinformowano społeczeństwo o takim przekroczeniu, że skali nie było. Gdyby skali nie było, mielibyśmy katastrofę - powiedział wiceminister klimatu. Podkreślił, że w Niemczech rtęć została wykryta w starorzeczu Odry. 

Reklama

Jacek Ozdoba stwierdził, że w niemieckich zbiornikach wodnych jest znacznie więcej rtęci niż w polskich. 

- Rtęć potrafi znajdować się w osadach. To także wynik działalności produkcyjnej z okresu II wojny światowej, ale i układów geologicznych, czynników związanych z wydobyciem. Wprowadzenie tego typu fake newsa jest celową robotą. Pytanie, czy to jest głupota pani marszałek, nie lubię tak mówić, ale chyba tak, lub też celowa dezinformacja, na co wskazują wypowiedzi Donalda Tuska. (...) Ja mam wrażenie, że Platforma Obywatelska to by najchętniej wrzuciła tę rtęć, wyszłyby badania i krzyczała dalej. Szaleństwo - dodał. 

Ozdoba: To jest pewna hipokryzja Niemiec

- To jest pewna hipokryzja. Kiedy buduje się Nord Stream 1 i Nord Stream 2 nie widzi się problemu. Kiedy chce się wykonać w Polsce przekop Mierzei Wiślanej jest to zauważalne, kiedy chcemy elektrownię atomową podnosi się krzyk. To jest zabieg związany z ograniczeniem rozwoju Polski na tle innych krajów europejskich. Polska gospodarka, zważywszy na rozwój, na większy potencjał wzrostu, w pewnym momencie zaczyna być niebezpieczna dla gospodarki niemieckiej  - stwierdził. 

- Chciałbym, żeby ktoś odpowiedział mi na pytanie, co dzieje się z rurą Nord Stream 2? Dlaczego ona dalej leży? Dlaczego ten projekt dalej nie jest zaprzestany tak realnie? To, że jest wstrzymany to jest pic na wodę, fotomontaż. Chciałbym, żeby ta rura była zdemontowana, bo niesie za sobą nie tylko krew, ale i zagrożenie ekologiczne - podsumował. 

Ozdoba: Wyniki takie same w Polsce i Niemczech

- Wyniki laboratoryjne badań wody pobranej ze skażonej Odry są takie same po stronie niemieckiej jak i polskiej - poinformował podczas sobotniej konferencji prasowej wiceminister klimatu i środowiska. 

- Do ministerstwa klimatu oficjalnie z Republiki Federalnej Niemiec wpłynęła informacja, że wyniki niemieckie są tożsame z wynikami polskimi w zakresie również zawartości rtęci. (...) Mamy te same parametry, które wskazują na podwyższone niektóre czynniki między innymi parametry chemiczne i fizyczne - powiedział wówczas Jacek Ozdoba.

W poniedziałek polityk akcentował w TVP Info, że doniesienia o znacznym przekroczeniu poziomu rtęci w Odrze zostały zdementowane. - To jest celowa manipulacja, która miała wywołać destabilizację i wykorzystać ją do celów politycznych - stwierdził. 

Od końca lipca obserwowany jest pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół. Śnięte ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia. Zakaz wchodzenia do rzeki został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy