Reklama

Reklama

Marsz Niepodległości 2021. Kontrowersje wokół plakatu

Organizatorzy zaprezentowali oficjalny plakat tegorocznego Marszu Niepodległości, który w czwartek przejdzie ulicami Warszawy. Pod hasłem "Niepodległość nie na sprzedaż" umieszczono dwujęzyczne ogłoszenie stylizowane na obwieszczenie z czasów niemieckiej okupacji. Podpisano je jako "Der Oberbürgermeister Tschaskovsky", czyli burmistrz Trzaskowski. Plakat wywołał falę komentarzy. Stołeczny ratusz nie kryje oburzenia.



"Uwaga! Kto 11 listopada 2021 r. dokona zaburzenia spokoju i porządku publicznego, szczególnie, kto obowiązkowo nie będzie wykonywał swojej pracy, albo też swojej służby, sklepy, a głównie sklepy spożywcze będzie miał zamknięte, polskie barwy w jakimkolwiek zestawieniu będzie pokazywał, brał udział w pochodach, albo przez przemówienia, względnie niedozwolone zebrania ludności podburzał, będzie surowo karany" - czytamy na plakacie, który promuje tegoroczny Marsz Niepodległości. 

Na plakacie Marszu Niepodległości: "Der Oberbürgermeister Tschaskovsky"

Taką samą treść zamieszczono także w języku niemieckim. "Obwieszczenie" stylizowane na ogłoszenie władz z czasów okupacji, podpisano jako "Der Oberbürgermeister Tschaskovsky", czyli burmistrz Trzaskowski. 

Reklama

Plakat Marszu Niepodległości wywołał falę komentarzy

"To jest oficjalny plakat uroczystości państwowych? Nie wstyd wam? Może waszymi nazwiskami się tak pobawimy?" - napisał poseł KO Sławomir Nitras, zwracając się do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. "Uroczystości państwowe mamy już jak w III Rzeszy" - ocenił. 

"Pupilek rządzących Robert Bąkiewicz zawłaszcza Narodowe Święto Niepodległości. Porównuje z faszystami tych, którym zależy na jego godnym uczczeniu. Sam siebie lubi stawiać w roli ofiary, ale nią nie jest. Jest skrajnie prawicową, siejącą nienawiść przystawką PiS" - oceniła posłanka Nowej Lewicy Beata Maciejewska. 

"Marsz państwowy. Można nie zgadzać się z Prezydentem Trzaskowskim, ale porównywanie go do okupanta hitlerowskiego, to splunięcie w twarz ofiarom okupacji w stolicy" - ocenił Jan Strzeżek, radny dzielnicowy i wicerzecznik Porozumienia. 

Rzeczniczka ratusza: To haniebne i smutne

Oburzenia nie kryje także rzeczniczka stołecznego ratusza. - To haniebne, że w taki sposób promuje się uroczystość, która z założenia miała mieć charakter patriotyczny - ocenia w rozmowie z Interią Monika Beuth-Lutyk. 


Jak mówi, "patriotyzm to same pozytywne uczucia: szacunek, miłość i przywiązanie do własne ojczyzny, a tutaj mamy jakieś odwołania do II wojny światowej, okupacji, gdy Warszawa została niemal zrównana z ziemią". - Kompletnie nie rozumiem, jak można wywoływać te demony przy okazji promowania święta, które co do zasady powinno łączyć i budzić pozytywne uczucia. To smutne, niezrozumiałe i po prostu paskudne - podsumowuje. 

Marsz Niepodległości 2021 - gdzie i o której godzinie

Marsz Niepodległości ruszy w czwartek po godz. 13 spod ronda Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego. Ostatecznie wydarzenie będzie miało charakter państwowy. W Marszu nie wezmą udziału najważniejsze osoby w państwie: prezydent, marszałek Sejmu i premier. 

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł wezwał ratusz do uprzątnięcia terenu budowy przy rondzie Dmowskiego, a także do tymczasowego usunięcia z trasy Marszu małej infrastruktury: ławek czy stojaków na rowery. 

Miasto deklaruje, że do środowego wieczora zabezpieczy miejsca i przedmioty, które mogłyby zostać wykorzystane przez chuliganów.

 

Reklama

Reklama

Reklama