Jedno z najpiękniejszych połączeń na świecie. Jest na liście UNESCO
Jest taki pociąg, z którego podczas podróży można zobaczyć zarówno lodowce, jak i palmy. Łączy Europę północną z południową i przejeżdża przez tereny tak zachwycające, że zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Bernina Express, bo o niej mowa, to trasa kolejowa uważana powszechnie za jedną z najpiękniejszych na świecie. Zaczyna się w Chur lub St. Moritz w Szwajcarii i kończy we włoskim Tirano. Choć to nie Hogwart Express, charakterystyczny czerwony pociąg dostarcza równie ciekawych wrażeń. Jego największą atrakcją są oczywiście panoramiczne okna. Wprawdzie nie można ich otwierać, ale są na tyle duże, że umożliwiają podziwianie alpejskich krajobrazów.
Obsługa to zdecydowanie załoga pasjonatów, która podróżnych obdaruje nie tylko uśmiechem, ale też herbatą z lokalnych ziół i pyszną czekoladą. Na pokładzie pociągu Kolei Retyckich można również zakupić gadżety nawiązujące zarówno do kultowego pojazdu, jak i samej trasy. A ta nie pozwala oderwać od siebie wzroku.
Bernina Express. Od alpejskich szczytów po skąpane w słońcu palmy
Przejazd Bernina Express przez Alpy wiąże się z pokonaniem 55 tuneli i 196 mostów. Jedną z największych atrakcji na trasie jest mierzący 65 m wysokości wiadukt Landwasser. Chwilę wcześniej, przy wyjeździe z Chur, uwagę przyciąga wybudowania w latach 1898-1904 linia kolejowa w przełęczy Albula. Sieć spiralnych tuneli pomaga przeprawić się przez trasę, na której różnice wysokości sięgają aż 1824 m. Fakt, że droga prowadzi przez najwyżej położone w Europie i najbardziej strome na świecie tory kolejowe, dodaje dreszczyku emocji. W newralgicznym punkcie przewyższenie wynosi 7 proc.
Wraz z kolejnymi kilometrami, które niczym u Tuwima ciężka maszyna pokonuje bez wsparcia zębatek czy lin, upstrzone śniegiem szczyty Alp Retyckich ustępują miejsca jeziorom. Wśród nich zachwycają m.in. Lej Nair i Lago Bianco, czyli Jezioro Czarne i Jezioro Białe. Woda pierwszego z nich spływa do Morza Czarnego, zaś drugi zbiornik to rezerwuar dla Adriatyku. Ich przejrzystość podbija świeżość krajobrazu. Zmieniający się za oknem pejzaż jednocześnie uspokaja i oszałamia kipiącą bielą, błękitem i zielenią naturą.
Na stacji Alp Grüm pasażerowie mają okazję podziwiać wodospady na rzece Cavagliasch, która wypływa z lodowca Palü. W oczekiwaniu na "mijankę", zajmują miejsca na tarasach widokowych. Przez około kwadrans można z nich oglądać panoramę, która wręcz zachęca do zatrzymania się w tym miejscu na dłużej. Wyraźny sygnał do wejścia na pokład wyrywa z rozmarzenia. Nie szkodzi - myśl o dłuższym pobycie można zrealizować, wybierając pociąg regionalny i nocleg w jednym z górskich hoteli.
Gdy wydaje się, że krajobraz - choć spektakularny - pozostanie niezmienny, pociąg przekracza granicę szwajcarsko-włoską. Tuż za nią naszym oczom ukazują się palmy. Między nimi nienachalnie wyrastają domy mieszkańców, którzy najpewniej przyzwyczaili się już do dźwięku i widoku czerwonej maszyny jako nieodłącznego elementu dnia.
Bernina Express. Pół wieku kolejowej historii
Pierwszy pociąg na trasie wpisanej później na listę światowego dziedzictwa UNESCO ruszył w 1973 roku. Choć linię kolejową otwarto już w 1910 roku. Na ówczesne czasy była wręcz genialnym wytworem inżynieryjnej myśli i pracy rąk ludzkich. Rozmieszczenie na stromych 144 kilometrach pond 50 tuneli i blisko 200 mostów i wiaduktów uznano za inżynieryjny cud.
W końcu sieć tuneli żłobiących alpejskie skały, zaczynających i kończących się dokładnie tam, gdzie trzeba, to nawet w obecnej dobie rozwoju techniki i komputerowych rozwiązań niezłe wyzwanie. Dlaczego ponad 100 lat temu inżynierowie nie zdecydowali się na wprowadzenie zębatek? Bernina Express miała pierwotnie obsługiwać transport cargo, co stanowiłoby za duży ciężar do kolei zębatych.
Bernina Express. Informacje praktyczne
Niemal już kultowa wizytówka Kolei Retyckich kursuje w obie strony - zarówno ze Szwajcarii do Włoch, jak i z powrotem. Cena przejazdu na trasie Chur - Tirano wynosi 66 CHF (ok. 300 zł) w drugiej klasie i 113 CHF (ok. 515 zł) w pierwszej. Z kolei ruszając z St. Moritz do Tirano za drugą klasę zapłacimy 33 CHF (ok. 150 zł), zaś za pierwszą - 57 CHF (ok. 260 zł).
Podróż od majestatycznych lodowców do słonecznej Italii zajmuje nieco ponad cztery godziny (Chur - Tirano) lub dwie godziny (St. Moritz - Tirano). W tym czasie pociąg pokonuje kolejno 144 lub 61 kilometrów. Dzieci do 6. roku życia podróżujące na kolanach rodziców lub opiekunów mogą odbyć przejazd bezpłatnie. Z kolei miejsce siedzące dla maluchów kosztuje połowę standardowej taryfy. Tyle samo zapłacą latorośle w wieku od 6 do 12 lat. Koleje Retyckie akceptują również psy, które jednak wymagają… oddzielnego biletu. Co nie zmienia faktu, że ich właściciele z pewnością docenią możliwość podziwiania szwajcarsko-włoskich klimatów z czworonożnym przyjacielem.











