100 euro za wstęp do popularnego miasta? Padł zaskakujący pomysł
To jedno z tych miast, które ląduje na bucket list zakochanych par. Ze względu na unikalny klimat stało się tłem dla niejednego filmu i obowiązkowym punktem na turystycznej mapie Włoch. Powodzenie Wenecji sprawiło, że jej włodarze przestali sobie radzić z tłumem napływających turystów. W mieście pojawiają się głosy o podwyższeniu opłaty za wstęp.

W skrócie
- Wenecja zmaga się z ogromną liczbą turystów, co powoduje problemy dla miasta i mieszkańców.
- Władze miasta wprowadziły opłatę za wstęp dla jednodniowych turystów i rozważają jej podwyższenie do 100 euro.
- Pojawiają się głosy sprzeciwu wobec drastycznego wzrostu opłat, które mogą nie rozwiązać problemów miasta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Słynne miasto na wodzie co roku gości ponad 30 mln przyjezdnych. To nawet 125 tys. osób w ciągu doby. Największe obłożenie jest oczywiście w weekendy i święta.
Część turystów przybywa do Wenecji jedynie na kilka godzin: przepłynąć gondolą po Canal Grande, zobaczyć Piazza San Marco, czyli Plac św. Marka, czy zwiedzić Pałac Dożów. To właśnie te osoby wziął pod lupę wenecki przedsiębiorca, Setrak Tokatzian.
Za dużo turystów. Mieszkańcy mają dość
- Ta turystyka jest obsceniczna, mamy do czynienia z kompletną eksplozją "overtourismu", jakiej nigdy wcześniej nie było, z ludźmi błąkającymi się po mieście, bez wiedzy, gdzie się znajdują - powiedział w rozmowie z lokalnym dziennikiem "Corriere del Veneto" prezes stowarzyszenia mieszkańców Placu św. Marka.
Tokatzian zaproponował wprowadzenie opłaty w wysokości 100 euro za wstęp dla turystów jednodniowych. Swoją propozycję uargumentował spostrzeżeniem, że osoby przybywające do Wenecji tylko na jeden dzień nie robią zakupów w lokalnych sklepach, tym samym nie przyczyniają się do wzrostu włoskiego PKB, nie wspierają miejscowych przedsiębiorców, a co za tym idzie - rozwoju miasta.
Jak dodał, nie interesuje ich kultura i sztuka, a swoje pieniądze zostawiają u sprzedawców prowadzących nielegalny interes, jak sprzedaż róż czy ziarna dla gołębi. Obecnie aż siedmiu z dziesięciu turystów odwiedzających Wenecję zostaje w niej tylko na jeden dzień.
Opłata już obowiązuje
Pomysł wprowadzenia opłaty za wstęp do jednego z najpopularniejszych włoskich miast pojawił się już w 2019 roku. Ostatecznie ideę wdrożono w 2024 roku. Na początku był projekt pilotażowy, płatny wstęp obowiązywał w wybrane 29 dni, począwszy od 25 kwietnia i również dotyczył turystów, którzy nie rezerwowali noclegów.
Wysokość opłaty ustalono na 5 euro lub 10 euro - w przypadku przyjezdnych, którzy rezerwowali wizytę na mniej niż cztery dni wcześniej. Rozwiązanie zatwierdzono i od 2025 roku opłata obowiązuje w wybrane 54 dni, od piątku do niedzieli oraz w dni świąteczne, w okresie od 18 kwietnia do 27 lipca.
- Początkowa faza wprowadzenia opłaty za wstęp do Wenecji była spektakularnym sukcesem. System funkcjonował sprawnie, a co najważniejsze, turyści okazali zrozumienie i aprobatę dla tej inicjatywy. Rozumieją potrzebę ochrony i poszanowania Wenecji, miasta równie wyjątkowego, co delikatnego - komentował wówczas dla PAP Simone Venturini, szef wydziału do spraw turystyki w zarządzie miasta.
Głosy sprzeciwu
Jednak czy turystom wystarczy wyrozumiałości, gdy opłata zostanie podwyższona do 100 euro? Sprzeciw wobec pomysłu Tokatziana wyraził jego poprzednik, były prezes stowarzyszenia mieszkańców Placu św. Marka, Claudio Vernier.
"Wierzyć, że opłata wjazdowa w wysokości 100 euro może rozwiązać ten chory system, to czysta iluzja" - napisał w swoich mediach społecznościowych. "Ci, którzy wydają podobną kwotę, będą oczekiwać perfekcyjnego, luksusowego, bezproblemowego doświadczenia w stylu "parku rozrywki" - oczekiwania, których nie da się spełnić w żywym, historycznym, kruchym mieście" - dodaje.
Czy słowa Verniera okażą się prorocze? A może nie będzie konieczności ich weryfikacji? Póki co władze miasta, z burmistrzem Luigi Brugnaro na czele, nie ustosunkowały się do kontrowersyjnego pomysłu, ani nie podjęły decyzji w tej sprawie.









![Mam pytanie do Krzysztofa Stanowskiego: Serio? [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MWUDP7AXR4A2I-C401.webp)


