Reklama

Reklama

Ryszard Terlecki interweniował u Jarosława Kaczyńskiego ws. Barbary Nowak

- Nie będzie dymisji. Pani kurator (Barbara Nowak - red.) rzeczywiście niefortunnie się wypowiedziała, ale uważamy, że to nie jest powód do odwołania - ogłosił Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS. Jak ustaliła Interia, to ten wpływowy krakowski polityk obronił koleżankę. Wstawił się za nią u samego Jarosława Kaczyńskiego.

W piątek na antenie Radia Zet małopolska kurator oświaty oświadczyła, że szczepienia przeciwko COVID-19 to "eksperyment" i nie popiera przymusu szczepień wśród nauczycieli. Ta wypowiedź wywołała falę oburzenia. Krytykę wyrazili m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski czy europosłanka PiS Beata Mazurek.   

- Swoje osiągnąłem, w piątek udało mi się przekonać panią kurator do wycofania się ze swoich słów. Na tym mi zależało, bo chodzi o jasny przekaz dotyczący szczepień - w rozmowie z Interią komentuje Przemysław Czarnek, szef resortu edukacji i nauki. Jak mówi, o dalszym losie małopolskiej kurator oświaty mają zdecydować wojewoda małopolski i wiceminister Tomasz Rzymkowski, który nadzoruje kuratorów.

Reklama

- Odbędę rozmowę wychowawczą z panią kurator Barbarą Nowak i będę rozmawiał z wojewodą Łukaszem Kmitą na temat sytuacji na przyszłość, żeby coś takiego nie miało miejsca - przekazał Interii Rzymkowski. - Pani kurator powinna się wypowiadać w kwestii obowiązków, które na niej ciążą, jako na urzędniku państwowym - dodał.

Oficjalnie spekulacje przeciął Ryszard Terlecki. W rozmowie z sejmowymi dziennikarzami szef klubu parlamentarnego PiS przekazał, że nie dojdzie do dymisji Barbary Nowak: - Pani kurator rzeczywiście tu niefortunnie się wypowiedziała, ale uważamy, że to nie jest powód do odwołania - stwierdził.

Politycy PiS, z którymi rozmawiamy, śmieją się, bo Terlecki "przeciął spekulacje" zanim jeszcze formalnie ogłoszono jakąkolwiek decyzję. Nasze źródła potwierdzają jednak informacje Onetu: jak podał portal, decyzja zapadła jeszcze przed weekendem. I nie podjęto jej ani w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie, ani w MEiN.

Ryszard Terlecki zaangażował się w sprawę

Zdaniem naszych informatorów z krakowskich struktur partii rządzącej, w sprawę zaangażował się sam Ryszard Terlecki, wicemarszałek i szef klubu parlamentarnego PiS. - Wywarł presję na Kaczyńskim, wymógł na nim, aby nie doszło do dymisji Barbary Nowak. Takie decyzje zapadają na wysokim szczeblu, nie w urzędzie wojewódzkim - zdradza nasz informator. - Poza tym tajemnicą poliszynela jest fakt, że Barbara Nowak jest jedną z najbardziej zaufanych osób Terleckiego - dodał.

Jak mówią nasi rozmówcy, to nie pierwszy raz, kiedy szef klubu parlamentarnego PiS broni małopolskiej kurator oświaty, która słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. - Pozycja Barbary Nowak świadczy o budowanych z trudem wpływach wicemarszałka Terleckiego. Nie było łatwo, bo musiał rywalizować z samą premier Beatą Szydło. Pani kurator może spać spokojnie - usłyszała Interia. 

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy