Reklama

Reklama

USA: Pijany pilot wylądował na autostradzie. Skończyło mu się paliwo

Na autostradzie stanowej w pobliżu Kansas City w amerykańskim stanie Missouri wylądował nieduży samolot. Policjanci potwierdzają, że pilot maszyny był pijany.

Przed awaryjnym lądowaniem pilot drogą radiową przekazał, że skończyło mu się paliwo. Podczas wykonywania manewru maszyna uderzyła w barierki.

Jak podaje portal khaleejtimes.com "lądowanie miało miejsce około godziny 02:30 czasu lokalnego na wschód od Grain Valley, około 32 km na południowy wschód od Kansas City".

Służby, które pojawiły się na miejscu przekazały, że pilotujący maszynę mężczyzna był pod wpływem alkoholu. W wyniku uderzenia w barierki doznał niewielkich obrażeń - na pokładzie samolotu był sam.

Droga była zablokowana przez dwie godziny

Mężczyzna został aresztowany, po czym przewieziono go do szpitala na leczenie.

Reklama

Samolot na ponad dwie godziny zablokował drogę międzystanową

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy