Reklama

Prezydent Serbii postawił się Putinowi: Krym i Donbas to Ukraina

- Krym i Donbas to dla nas Ukraina, tak pozostanie. Z prezydentem Putinem nie rozmawiałem już od miesięcy - powiedział w wywiadzie prezydent Serbii Aleksandar Vuczić. Agencja Bloomberg zauważa, że "wojna na Ukrainie nadszarpnęła więzi prezydenta Władimira Putina z jego serbskim sojusznikiem". Vuczić teraz zapewnia: - UE jest naszą drogą. Innych alternatyw nie ma.

"Vuczić ze swoim rosyjskim odpowiednikiem zwykł rozmawiać regularnie, jednak obecnie ich relacja poddawana jest przez wojnę na Ukrainie poważnej próbie" - zauważył Bloomberg.

- Od samego początku mówiliśmy, że nie możemy i nie wesprzemy rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie - powiedział w opublikowanym w środę wywiadzie Aleksandar Vuczić.

Serbowie popierają Putina. "Ale nie z wszystkim się zgadzamy"

Chociaż Belgrad w głosowaniach Organizacji Narodów Zjednoczonych potępił rosyjską inwazję, serbskie władze odmawiają dołączenia do nakładanych na Rosję sankcji. - Nasze relacje są tradycyjnie dobre, jednak nie oznacza to, że wspieramy każdą podjętą na Kremlu decyzję - wyjaśnił Vuczić.

Reklama

Pod względem gospodarczym Serbia od lat oddala się od rosyjskiego sojusznika. Kraj ten odpowiada za około 6 proc. serbskiego handlu zagranicznego, a najważniejszym partnerem Belgradu pozostaje w tym aspekcie Unia Europejska. Pomimo tego według przeprowadzonego latem ubiegłego roku sondażu to Putin cieszy się wśród Serbów największym poparciem spośród światowych liderów.

We wrześniu 2022 r. Nikola Selaković - szef MSZ będącej państwem kandydującej do UE Serbii - podpisał wraz ze swym rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem plan konsultacji pomiędzy ministerstwami spraw zagranicznych na lata 2023-2024. Serbski minister bronił porozumienia, argumentując, że ma ono charakter "techniczny" i nie dotyczy kwestii bezpieczeństwa. 

Prezydent Serbii: UE jest naszą drogą

- Serbia podjęła samodzielną decyzję, że przystąpienie do UE jest jej strategicznym priorytetem. (...) Ta decyzja zakłada dostosowanie się do polityki europejskiej, w tym zagranicznej - skomentował wówczas sprawę rzecznik Komisji Europejskiej ds. zagranicznych Peter Stano.

- Wiem, że UE jest naszą drogą. Innej alternatywy nie ma - podkreślił w rozmowie z Bloombergiem Vuczić.

Rekrutacja do Grupy Wagnera. Ostrzeżenie

Na początku stycznia na prowadzonym w języku serbskim portalu telewizji Russia Today opublikowano ogłoszenie działającej m.in. na Ukrainie Grupy Wagnera o rekrutacji i warunkach uczestnictwa w wojnie. Komentując wiadomość, prezydent Serbii przypomniał, że "rekrutowanie (do uczestnictwa w zagranicznych konfliktach zbrojnych - red.) jest niezgodne z serbskim ustawodawstwem". 

Minister obrony Serbii Milosz Vuczević ostrzegał wcześniej Serbów przed uczestnictwem w wojnie na Ukrainie, przypominając, że grozi to "konsekwencjami prawnymi". Według doniesień medialnych serbscy ochotnicy walczą na Ukrainie od 2014 roku, w przeważającej mierze wspierając stronę rosyjską.

Reakcję prezydenta Vuczicia na zamieszczone na portalu Russia Today ogłoszenie pochwaliły znajdujące się w Belgradzie ambasady USA i Ukrainy

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Serbia | Rosja | Ukraina | Krym | Donbas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy