"Powodem podwyższenia gotowości w amerykańskich bazach w Europie były informacje wywiadu o możliwych próbach sabotażu przez popleczników Rosji" - poinformował we wtorek CNN. Według informacji wywiadu, celem ataków rosyjskich mają być amerykańskie instalacje i żołnierze stacjonujący w Europie. Dokonywać miałyby ich osoby wspierające Moskwę.
Podniesienie alertu bezpieczeństwa w bazach to pierwsza taka sytuacja od lat, choć od pewnego czasu amerykańskie instalacje wojskowe mierzą się z podobnym zagrożeniem. W połowie kwietnia powstrzymano planowane ataki na wojskowe transporty w Bawarii. Zatrzymano wówczas dwóch mężczyzn, którzy starali się udaremnić dostarczenie pomocy Ukrainie.
Podejrzewa się, że przewidywane akty sabotażu mogłyby być zbliżone do tych, jakie w ostatnich tygodniach obserwuje się w Europie. Również Polska mierzy się z atakami sabotażystów - między innymi z pożarami i pobiciami.
Amerykanie nie otrzymali szczegółowych informacji co do tego, jakie konkretne zagrożenie dla baz wojskowych planować może Rosja.
Rosyjskie siły w Polsce. Premier zareagował
Polskie służby podejmują aktywne próby rozliczenia i przeciwdziałania kolejnym próbom sabotażu. Działania popleczników Rosji nasiliły się w maju, a jednym z głośniejszych przypadków był pożar przy ulicy Marywilskiej w Warszawie, otwiera się w nowym oknie.
Na początku czerwca premier Donald Tusk informował o 10 zatrzymanych osobach podejrzanych o dokonywanie aktów sabotażu. Są wśród nich obywatele Polski, Białorusi, otwiera się w nowym oknie i Ukrainy. Alarmował również o tym, że "jesteśmy o krok od tego, żeby przewagę zaczęły zdobywać siły jawnie prorosyjskie w Europie".
- W Polsce jest najgorzej - dodał.
Szef MON o aktach sabotażu. "Zagrożenie w całej Europie"
Podczas briefingu w Waszyngtonie, otwiera się w nowym oknie do doniesień amerykańskiego wywiadu odniósł się wicepremier i szef MON, otwiera się w nowym oknie Władysław Kosiniak-Kamysz, otwiera się w nowym oknie. Potwierdził, że "to zagrożenie niestety funkcjonuje w całej Europie", a każdego dnia polskie służby działają w koordynacji ze służbami amerykańskimi.
- Z czego to zagrożenie wynika? Z tego, że często do Europy przedostają się osoby, które nie są w żaden sposób migrantami, tylko terrorystami. Trzeba zapobiegać takim wyzwaniom i współpracujemy cały czas ze służbami sojuszniczymi, przeciwdziałamy tym aktom. Oczywiście jest to wielkie wyzwanie operacyjne - podkreślił szef MON.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku, otwiera się w nowym oknie i komentuj tam nasze artykuły!

















