Reklama

Ukraina jednak w NATO? Media wskazują na pewną lukę

Jak wskazuje amerykański "New York Times", istnieje precedens, na mocy którego Ukraina mogłaby wstąpić do NATO. I to mimo okupacji części jej terenów przez Rosję. Chodzi o przykład z czasów Zimnej Wojny. Gazeta zauważa, że idea ta zyskuje coraz większą popularność.

Jak czytamy w piątkowym wydaniu "New York Times", mimo wojny na Ukrainie nasz sąsiad mógłby wstąpić do NATO na podobnych zasadach co RFN w czasie Zimnej Wojny.

Wojna na Ukrainie. NATO osiągaln dla Kijowa? Wskazują na RFN

"Zachodnioniemiecki model zyskuje popularność w niektórych europejskich stolicach jako sposób, by zagwarantować Ukrainie rzeczywiste bezpieczeństwo, nawet jeśli nie odzyska natychmiast całego swojego terytorium" - pisze amerykański dziennik.

Reklama

"NYT" przypomina, że Republika Federalna Niemiec wstąpiła do NATO w 1955 roku, mimo że nie zrezygnowała ze swoich pretensji do zjednoczenia, zaś ówczesny kanclerz Konrad Adenauer "wybrał bezpieczeństwo nad terytorium".

Dziennik przyznaje, że przed szczytem w Wilnie państwa NATO przygotowują "średnioterminowy plan pragmatycznej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym gwarantowane dostawy broni i dalszą integrację ze światem NATO".

Ukraina w NATO jak RFN? Możliwy też wariant izraelski

Popularnością cieszy się też "model izraelski", lansowany przez byłego sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena, który polegałby na gwarancjach bezpieczeństwa ze strony poszczególnych państw Sojuszu oraz zapewnieniu Ukrainie dostępu i priorytetu w dostawach broni, by odstraszyć ponowną rosyjską agresję. 

O tym mówił w niedawnym wywiadzie dla "Wall Street Journal" prezydent RP Andrzej Duda. - - To dość zrozumiałe, że Ukraina nie może stać się członkiem NATO, kiedy na ukraińskim terytorium toczy się wojna - którą rozpoczęła Rosja. Ale jest równie jasne, że dzięki tej wojnie, Ukraina modernizuje swoje wojsko i idzie w kierunku NATO - uznał prezydent RP.

Duda powiedział "WSJ", że oparte na modelu izraelskim porozumienie dałoby Ukrainie priorytet w dostępie do dostaw broni i zaawanasowanej technologii. Przyznał też, że rozmawiał na ten temat z prezydentem USA Joe Bidenem.

"NYT" przywołuje jednak m.in. opinię estońskiej premier Kai Kallas, która argumentuje, że tylko członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim da Ukrainie rzeczywiste bezpieczeństwo

Francuski ekspert i dyplomata Francois Heisbourg uważa, że jeśli Ukrainie nie uda się odzyskać całego terytorium w trakcie oczekiwanej ofensywy i dojdzie do zawieszenia broni z trwałą linią podziału, to dobrym rozwiązaniem byłoby przyjęcie Ukrainy do NATO z możliwością odzyskania terytorium w przyszłości, podobnie jak w przypadku RFN.

- Członkostwo w NATO ustabilizowałoby pokój, pozwoliło na odbudowę, na prywatne inwestycje i powrót wielu uchodźców - uważa Heisbourg.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy