Reklama

Reklama

Mariupol: Rosja szczepi przeciw COVID-19. "Antyszczepionkowcy" nie mają wyjścia

W Mariupolu Rosjanie rozpoczęli akcję szczepień przeciw COVID-19 - przekazał zastępca mera miasta Petro Andriuszczenko. Nie ma ogólnego przymusu szczepień, ale przyjęcie preparatu Sputnik jest obowiązkowe dla pracowników administracji, którzy przeszli na stronę okupanta.

Petro Andriuszczenko przekazał informację o szczepieniach w Mariupolu za pośrednictwem komunikatora Telegram. Do wpisu dodał informację od władz separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej - szczepienia mają odbywać się w 62 punktach na okupowanych terytoriach m.in. w Mariupolu i w pobliskiej wsi Manhusz.

Szczepienia w Mariupolu. "Jest zwrot"

Doradca mera miasta lojalnego wobec Kijowa poinformował, że przyjęcie rosyjskiego preparatu Sputnik jest obowiązkowe jedynie dla osób, które pracują w okupowanej administracji.

"To największy zwrot, bo kierownictwo władz okupacyjnych i główni kolaboranci byli liderami ruchu antyszczepionkowego" - napisał Andriuszczenko.

Reklama

"Czekamy na marsz antyszczepionkowców w Mariupolu? Czy opór wobec okupanta powstanie w miejscu, w którym najmniej się tego spodziewaliśmy?" - podsumował doradca mera miasta.

Mariupol pod rosyjską okupacją

W okupowanym i zniszczonym przez rosyjskie ostrzały Mariupolu pozostaje ok. 100 tys. ludzi. Ponad 10 tys. mieszkańców miasta jest przetrzymywanych w obozach filtracyjnych. Rosjanie mają zmuszać ich do współpracy torturami.

Zobacz też: Żołnierz Rosji chciał zarobić na sztuczną szczękę. Jest w niewoli. Nagranie

We wtorek Andriuszczenko informował, że obywatele Ukrainy stracili prawo własności nieruchomości w Mariupolu. W ciągu kilku dni ma odbyć się "nacjonalizacja ocalałych budynków", w których zostaną zakwaterowane nowe osoby. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy