Reklama

Reklama

Warszawa: Protest przed ministerstwem edukacji. "HiT happens"

Przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie odbył się protest przeciwko przedmiotowi historia i teraźniejszość. W wydarzeniu wziął udział m.in. prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, który podkreślał, że "władza zafundowała nam chaos w edukacji". - W polskiej szkole nie ma miejsca na politykę i indoktrynację - dodał samorządowiec.

W proteście pod hasłem "HiT happens - wielki protest przeciwko HiT-owi w szkołach" wzięli udział przedstawiciele młodzieżówek partyjnych "od młodej lewicy, po młodą prawicę", organizacji społecznych, politycy oraz uczniowie.

Historia i teraźniejszość to nowy przedmiot szkolny, który będzie obowiązkowy dla wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych. Od 1 września 2022 r. będzie wprowadzany w klasie I liceum ogólnokształcącego, technikum i branżowej szkoły I stopnia.

"Zamach na polską edukację"

Według organizatorów protestu nowy przedmiot może służyć indoktrynowaniu uczniów. - Panie ministrze, szkoła jest nasza. A my nie pozwolimy na takie hity w polskiej oświacie - powiedział jeden z aktywistów.

Reklama

- Minister Czarnek przeprowadził kolejny zamach na polską edukację. Wszyscy wiemy, czym poskutkowało zakłamywanie historii i propaganda w szkołach w Rosji. Całym pokoleniem ginącym na wojnie za okrutnego dyktatora - dodał inny. 

Podczas protestu nie brakowało również nawiązań do słynnego już podręcznika do HiT autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Wiele fragmentów publikacji wzbudziło kontrowersje, m.in. ten, w którym autor pisze o "produkcji ludzi" w kontekście zapłodnienia in vitro.

- Jako student medycyny, już prawie lekarz, chciałbym zapytać Jarosława Kaczyńskiego i spółkę, w czym ci ludzie są gorsi od nas? - pytał jeden z uczestników manifestacji.

- Wierzę w to, że wygracie swoją normalną szkołę, normalną edukację, bez indoktrynacji, równościową, z edukacją seksualną, z nieprzeładowanym programem nauczania, że będziecie się chcieli uczyć w szkole, a nie tylko do niej chodzić - powiedziała z kolei posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. 

"Nie dla indoktrynacji w szkołach"

W trakcie protestu głos zabrał również prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski. 

- Ten chaos, który władza nam zafundowała w edukacji, ale również próba wprowadzenia polityki i indoktrynacji, budzi mój sprzeciw jako prezydenta miasta stołecznego Warszawy - powiedział.

Przypomniał, że od ponad 20 lat jest wykładowcą akademickim i ojcem dwójki dzieci. - Dobrze wiem, w którą stronę dzisiaj zmierza polska szkoła - stwierdził Trzaskowski. 

- Najważniejsze dla nas wszystkich jest to, żeby uczyć swobodnego, samodzielnego myślenia, pracy w zespole, a nie próbować naszą młodzież indoktrynować i dlatego tutaj z wami jestem. Bo wszyscy wyrażamy głęboki sprzeciw wobec tego, co PiS i minister Czarnek próbują zrobić z polską szkołą. Nie ma miejsca na politykę, nie ma miejsca na indoktrynację w polskiej szkole - podkreślił prezydent Warszawy. 

Uczestnicy protestu podziękowali również nauczycielom, którzy "muszą zmagać się z brakami kadrowymi w szkołach". 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy