Sprawa Adama Niedzielskiego. Zapadł prawomocny wyrok
Były minister zdrowia Adam Niedzielski został prawomocnie skazany. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił apelacji obrony. Chodzi o ujawnienie danych medycznych. Mowa o wyroku trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

W skrócie
- Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie skazał Adama Niedzielskiego na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata za ujawnienie danych medycznych lekarza Piotra Pisuli.
- Wyrok nakazuje podanie orzeczenia do publicznej wiadomości, zapłatę pięciu tysięcy złotych zadośćuczynienia i pokrycie kosztów sądowych.
- Sąd uznał, że Niedzielski przekroczył uprawnienia, a treść jego wpisu na Twitterze personalnie naruszała dobra osobiste lekarza.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Były minister zdrowia Adam Niedzielski prawomocnie skazany. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił apelacji obrony od wyroku S.R. dla M. st. Warszawy skazującego na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Skazany ma też zapłacić zadośćuczynienie i pokryć koszty sądowe" - przekazała pośrednictwem serwisu X Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Prokuratura zarzuciła byłemu ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu przekroczenie uprawnień w związku z ujawnieniem tajemnicy służbowej, czyli danych wrażliwych lekarza Piotra Pisuli.
Chodzi o wpisy, które Niedzielski, pełniący wówczas funkcję ministra zdrowia, zamieścił 4 sierpnia 2023 na Twitterze. Odniósł się w nich do materiału wyemitowanego dzień wcześniej w Faktach TVN. Były minister zdrowia ujawnił w nich, jakie leki przepisał sobie lekarz, który zwracał uwagę na trudności z wystawianiem recept. To, zdaniem prokuratury, naruszało dobra osobiste i złamało przepisy o ochronie informacji wrażliwych.
W opublikowanym oświadczeniu ówczesny szef MZ przekazał potem, że upublicznienie informacji o wystawieniu recepty przez lekarza zatrudnionego w szpitalu miejskim w Poznaniu miało na celu - z jednej strony - obronę dobrego imienia Ministerstwa Zdrowia, ale przede wszystkim obronę interesów pacjenta.
Adam Niedzielski skazany. Sąd podtrzymał wyrok
Wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w tej sprawie zapadł 13 grudnia 2024 roku. Sąd skazał nieprawomocnie byłego ministra zdrowia na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Nakazał też podanie wyroku do publicznej wiadomości, zapłatę 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia i pokrycie kosztów sądowych.
Z tą decyzją nie zgodziła się obrona Adama Niedzielskiego, która wniosła apelację. Została ona rozpatrzona w środę przez Sąd Okręgowy w Warszawie, który utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
W uzasadnieniu sędzia Iwona Konopka wskazała, że sąd rejonowy prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy. - Sąd prawidłowo zakwalifikował zachowanie oskarżonego i brak było podstaw do uznania, iż oskarżony swoim zachowaniem nie wyczerpał znamion przypisanego mu przestępstwa - podkreśliła sędzia. Wskazała, że trudno uznać, iż treść wpisu oskarżonego na portalu X nie naruszyła przepisów.
- Treść tego wpisu nie miała na celu i nie dotyczyła kwestii ogólnych (...), które miały sprostować, wedle oskarżonego pełniącego wówczas funkcję ministra zdrowia, informacje na temat niemożliwości wypisania recepty (...), a odnosiła się w istocie personalnie - mówiła sędzia.
Sędzia dodała, że treść wpisu jasno odnosiła się też do danych osobowych lekarza. - Nie sposób uznać, iż we wpisie oskarżonego dane, co do stanu zdrowia oskarżyciela posiłkowego nie zostały ujawnione, wręcz przeciwnie - podkreśliła sędzia.
Sędzia zaznaczyła, że gdyby były minister zdrowia chciał działać zgodnie ze swoimi uprawnieniami, to jego wypowiedź wskazywałaby wprost na przyczyny niemożności wypisania danego leku. - Byłaby informacją, która faktycznie stanowiłaby przekaz, aby uspokoić potencjalnych pacjentów - stwierdziła.
Jak przekazał po skończonej rozprawie obrońca Adama Niedzielskiego adw. Andrzej Ważny, "uzasadnienie sądu jest nieco ogólnikowe". - Zastanowię się nad skierowaniem wniosku o pisemne motywy i ewentualną dalszą drogą procesową - powiedział Ważny. Podkreślił, że wniósł środek odwoławczy uznając, iż orzeczenie sądu I instancji jest niesprawiedliwe, biorąc pod uwagę działalność ministra w tamtym czasie.
Z kolei lekarz Piotr Pisula, którego dane ujawniono, a który w procesie wystąpił w roli oskarżyciela posiłkowego zaznaczył, że środowe orzeczenie sądu jest jedynym, które ma sens. - Po wyroku sądu I instancji uważałem, że wyrok jest sprawiedliwy i adekwatny. (...) Mamy kolejny dowód, że oskarżony był winien zarzuconych mu czynów - podkreślił Pisula.
Byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego nie było na sali rozpraw.












