Rocznica zbrodni wołyńskiej. Trwają uroczystości. "Ta rana musi zostać oczyszczona"
- Ta rana się nie zabliźni, dopóki nie zostanie oczyszczona - mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości upamiętniających ofiary zbrodni wołyńskiej. Szef MON zaznaczył potrzebę "budowania przyszłości na prawdzie" i uszanowania ofiar, deklarując przy tym dalszą chęć pomocy narodowi ukraińskiemu.

W skrócie
- Polscy politycy podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej podkreślili potrzebę pielęgnowania prawdy i pamięci, by budować przyszłość między narodami.
- Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Duda zaznaczyli konieczność godnego upamiętnienia ofiar i kontynuowania współpracy z Ukrainą w kwestii ekshumacji.
- Ukraina wyraziła solidarność z Polską, podkreślając wspólne działania na rzecz pojednania i sprawiedliwości historycznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Czekaliśmy na ten moment. Spadkobiercy, rodziny, kresowiacy, wszyscy ci, którzy nigdy nie zwątpili i nigdy nie utracili nadziei, że o prawdę - bo nie o zemstę - o prawdę, o jej pokazanie, o pamięć warto walczyć i nigdy nie przeminęło to uszanowanie dla dziesiątek tysięcy, dla pokoleń, które tę prawdę niosły - mówił szef MON podczas uroczystości upamiętniających ofiary Rzezi Wołyńskiej.
Wicepremier podkreślił, że "pokolenia takie, jak jego, poznawały tę prawdę w domach". - Dopiero potem weszła ona do podręczników, stała się elementem, o który zabiegaliśmy 25 lat - mówił, wyrażając wdzięczność.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że "nie jest z tych, których można byłoby określić mianem wbijających jakąś niezgodę pomiędzy Polską a Ukrainą". - Ja chcę na tej prawdzie, która musi być pokazana, na uszanowaniu przeszłości, budować przyszłość. (...) Ta rana się nie zabliźni, dopóki nie zostanie oczyszczona - powiedział.
Rocznica zbrodni wołyńskiej. Kosiniak-Kamysz: Oczyszczenie oznacza uszanowanie ofiar
Szef MON podkreślił, że oczyszczenie oznacza przyznanie się, że ludobójstwo miało miejsce. - To w niektórych aspektach występuje. Oznacza uszanowanie ofiar i ich rodzin. Oznacza krzyż postawiony na ziemi ukraińskiej, gdzie polska krew została. Oznacza ekshumacje i godny pochówek dla ofiar. To jest nasze zobowiązanie wobec minionych pokoleń - nikt nas z tego obowiązania nie zwolnił i musimy tego zobowiązania dochować - powiedział.
Szef MON odniósł się też do aktualnych relacji z narodem ukraińskim. - Jesteśmy z Ukrainą, pomagamy i będziemy pomagać, bo to również wynika z poczucia naszej odpowiedzialności. Bo jeśli tam dziś giną dzieci, jeśli rosyjskie bomby lecą na ich żłobki i przedszkola - to trzeba pomagać - podkreślał. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że "w tych samych miejscach, gdzie spłynęła polska krew oficerów w Katyniu, spłynęła również krew ukraińskich dzieci". - W Buczy i innych miejscach. To jest ta sama ziemia. Ona przyjęła tę samą krew - z dwóch różnych narodów - przypomniał.
Andrzej Duda w rocznicę Rzezi Wołyńskiej: Chcemy i mamy prawo wiedzieć
"Tylko na prawdzie - nawet tej najtrudniejszej - można budować dojrzałe i szczere relacje między narodami, w tym między Polakami a Ukraińcami" - napisał prezydent Andrzej Duda na platformie X, odnosząc się do rocznicy - jak podkreślił Duda - "w tym roku po raz pierwszy obchodzonej jako święto państwowe".
"To jedno z najtragiczniejszych doświadczeń w naszych dziejach. 11 lipca 1943 był dniem kulminacji bezwzględnej zbrodni. Z rąk ukraińskich nacjonalistów ginęli nasi bezbronni rodacy - zwykli ludzie, cywilne, niewinne ofiary, często zabijani w kościołach, gdzie uczestniczyli w niedzielnych mszach świętych. Zostali zamordowani, bo byli Polakami" - pisał prezydent.
Duda podkreślił we wpisie, że "chcemy i mamy prawo wiedzieć, gdzie spoczywają ich szczątki". "Chcemy móc godnie pożegnać naszych bliskich, pomodlić się przy ich grobach i zapalić znicze. Prawo do godnego upamiętnienia ofiar, a zwłaszcza wspólne ich upamiętnienie, to niezwykle ważny element pojednania i budowania dobrej przyszłości" - podkreślił.
Prezydent przypomniał, że "prawda i pamięć nie muszą dzielić", jeśli prowadzą do wzajemnego zrozumienia, pojednania i wspólnej troski o bezpieczną przyszłość.
Zbrodnia wołyńska. Ukraina solidarna z Polską: Podzielamy ból i żałobę
Dzień przed rocznicą zbrodni wołyńskiej dyplomacja Ukrainy oficjalnie wyraziła wdzięczność Polsce i Polakom za pomoc okazywaną w wojnie obronnej z Rosją.
"W przeddzień dnia, w którym Rzeczpospolita Polska oddaje hołd ofiarom tragedii wołyńskiej, Ukraina podziela ból i żałobę narodu polskiego. Jednocześnie nie zapominamy o licznych Ukraińcach, którzy stali się niewinnymi ofiarami przemocy międzyetnicznej, represji politycznych i deportacji na terytorium Polski. Ukraina oddaje hołd pamięci wszystkich zabitych, niezależnie od ich narodowości, religii czy miejsca pochówku" - podało tamtejsze MSZ.
Ukraiński resort podkreślił, że docenia "konstruktywną współpracę z Rzeczpospolitą Polską w zakresie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, godnego uporządkowania miejsc pochówku oraz ustalenia tożsamości wszystkich ofiar".
"Kontynuacja tej wspólnej pracy przyczyni się do pogłębiania wzajemnego zrozumienia między naszymi narodami oraz do przywrócenia sprawiedliwości historycznej i pamięci o wydarzeniach z przeszłości" - zaznaczono.
Upamiętnienie ofiar zbrodni wołyńskiej
W piątek mija 82. rocznica kulminacji zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, w wyniku której w latach czterdziestych XX w. ukraińscy nacjonaliści z OUN-UPA zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. 11 lipca 1943 r., gdy oddziały UPA napadły na prawie 100 polskich miejscowości na Wołyniu, był dniem apogeum rzezi wołyńskiej. Wydarzenia te przeszły do historii jako tzw. krwawa niedziela.
Decyzją Sejmu, 11 lipca jest od tego roku Dniem Pamięci o Polakach - ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP.
Centralne obchody w Warszawie organizuje Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Weźmie w nich udział m.in. wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.











