Pilny list marszałka do prezydenta. "Niech się pan nie boi"
- Niech pan podejmie decyzję, niech się pan nie boi. Wysyłam panu pismo - tymi słowami marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego. Chodzi o spór w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm. Czarzasty oczekuje odpowiedzi głowy państwa, czy przyjmie ich ślubowanie.

W skrócie
- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wysłał do prezydenta Karola Nawrockiego oficjalne pismo, w którym apeluje o podjęcie decyzji w sprawie ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Czarzasty stwierdził, że wszystkie procedury wyboru sędziów przez Sejm były zachowane, a uwagi szefa kancelarii prezydenta uznał za nieprawdziwe, służące odwlekaniu procedury.
- Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kandydatury zgłosiło Prezydium Sejmu. TK odroczył bez terminu rozprawę dotyczącą wniosku posłów PiS, kwestionujących przepisy o wyborze sędziów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówił, że Trybunał Konstytucyjny we wtorek "odwlekł" rozprawę w sprawie wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Trybunał - jak przypomniał polityk - postanowił też zwrócić się do prezydenta Karola Nawrockiego o zajęcie pisemnego stanowiska w sprawie wniosku.
Włodzimierz Czarzasty pisze do prezydenta. Chodzi o sędziów TK
- To wszystko wygląda jednoznacznie. Gramy terminem. Panie prezydencie, niech pan nie gra Polską. Jest pan, mówi pan, odważnym człowiekiem. Niech pan się nie zasłania panem Święczkowskim - mówił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Jak dodał, w jego opinii Bogdan Święczkowski został "niezgodnie z prawem powołany na stanowisko szefa Trybunału Konstytucyjnego".
- Niech pan podejmie decyzję, niech się pan nie boi, niech pan się zachowa tak, jak trzeba. Wysyłam panu pismo - oznajmił marszałek Sejmu.
Czarzasty odczytał również treść dokumentu. "Panie prezydencie, 13 marca 2026 r. Sejm RP stosowanie do art. 194 ust. 1 Konstytucji wybrał na dziewięcioletnią kadencję sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Uchwały Sejmu RP o wyborze na stanowisko sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostały panu doręczone. Mając na uwadze powyższe, zwracam się do pana prezydenta o niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego TK osoby wybrane przez Sejm RP na wakujące dotąd stanowiska sędziowskie" - przekazał marszałek Sejmu.
- Panie prezydencie, odwagi życzę. Czekam na pana decyzję - oświadczył Czarzasty.
"Widzę grę prezydenta". Marszałek Sejmu z apelem do Karola Nawrockiego
Marszałek Sejmu stwierdził, że Karol Nawrocki na skierowane do niego pismo powinien odpowiedzieć "natychmiast, niezwłocznie". - TK to nie jest zabawka - zaznaczył Czarzasty.
- Oczekuję, proszę, bo nie chcę być arogancki, o szybkie decyzje. Uważam, że szybkie decyzje powinny zapaść, a widzę grę prezydenta wokół tej sprawy. Żeby była jasność - nie ma żadnego uchybienia w procedurze, jeśli chodzi o powołania sędziów - deklarował Czarzasty. - Przepatrzyliśmy wszystkie rzeczy, punkt po punkcie, kawałek po kawałku. Wszystkie uwagi szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego są nieprawdziwe - podkreślił marszałek.
Zdaniem Czarzastego "ta nieprawda" ma służyć "odwlekaniu procedury i ślubowania" sędziów. - To nie jest dobre dla Polski - zaznaczył. - Mam nadzieję, że pana stanowczość, samodzielność i podmiotowość trwa inna - dodał.
- Nie chcę być nachalny ani arogancki. Zwracam się z oficjalnym pismem. Robię to publicznie, bo obawiam się, że jakbym zrobił do niepublicznie, to pismo wpadłoby w czeluść i byłoby przeczytane za cztery miesiące, a to powinno być szybko robione - podkreślał Czarzasty.
- Czekam. Nie będę dawał terminu, bo uważam, że byłoby to niegrzeczne. Staram się budować stabilne, przewidywalne kontakty, nie aroganckie. Będziemy podejmowali decyzje, jeśli ta decyzja przez prezydenta będzie przeciągana - zapowiedział marszałek Sejmu.
Spór wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS.
W poniedziałek szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki powiedział, że wybór sędziów TK budzi wątpliwości i poinformował, że najpóźniej we wtorek zwróci się do marszałka Sejmu o ich wyjaśnienie. Bogucki stwierdził, że popełniono "krytyczne błędy proceduralne".
Trybunał Konstytucyjny we wtorek odroczył bez terminu rozprawę w sprawie wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Jednocześnie TK postanowił zwrócić się też do prezydenta Karola Nawrockiego o zajęcie pisemnego stanowiska w sprawie wniosku. Posłowie PiS podważają konstytucyjność piątkowego wyboru, twierdząc, że narusza ją m.in. wybór aż sześciu sędziów. Ich zdaniem powinni oni być wybierani w różnym czasie w związku z kończeniem się kadencji poszczególnych sędziów TK.
Sejm we wtorkowym komunikacie powiadomił, że izba niższa wybrała sędziów Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z procedurami. Dodano, że każdy z kandydatów na sędziego TK został poddany pod głosowanie indywidualnie, a o rozpoczęciu kadencji sędziego TK decyduje data wyboru przez Sejm.
Na sędziów TK wybrani zostali: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz, dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski, dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda, sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska, dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Wszyscy zostali zgłoszeni przez Prezydium Sejmu na sześć wakujących dotąd stanowisk w 15-osobowym TK. Po dokonanym przez Sejm wyborze 6 sędziów TK minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał od tych sędziów ślubowanie. Zapowiedział jednocześnie, że resort ma "plan B" gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.















