Przesłuchanie Suskiego przerwane. Prokurator Wrzosek: Ewidentna manipulacja
- Dociera do mnie informacja, że pan Marek Suski był zdziwiony moją obecnością. Jest to ewidentna manipulacja, bo wiedział, w jakiej sprawie został wezwany - mówiła Polsat News prokurator Ewa Wrzosek. Wtorkowe przesłuchanie posła PiS zostało przerwane po tym, jak polityk oświadczył, że ma zawał. Według Wrzosek Suski "po prostu wyszedł z pokoju".

W skrócie
- Przesłuchanie Marka Suskiego w prokuraturze zostało przerwane, ale wezwana pomoc medyczna nie potwierdziła zawału.
- Prokurator Ewa Wrzosek uznała, że informacje o zaskoczeniu Suskiego jej obecnością to "manipulacja". Podkreślała, że polityk wiedział, w jakiej sprawie został wezwany.
- Wrzosek złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu gróźb karalnych przez Jacka Ozdobę, odnosząc się do wydarzeń z 17 marca przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prokuratura Okręgowa w Warszawie miała we wtorek przesłuchać posła PiS Marka Suskiego w charakterze świadka. Chodzi o sprawę wygłaszania gróźb karalnych przez europosła tej partii Jacka Ozdobę wobec prokurator Ewy Wrzosek w 2025 roku.
Jak relacjonował rzecznik warszawskiej prokuratury Piotr Antoni Skiba, w pewnym momencie Suski stwierdził, że ma zawał. - Wezwano pogotowie, które tego nie potwierdziło i poseł na własnych nogach opuścił prokuraturę - informował prokurator.
Ewa Wrzosek komentuje przesłuchanie Marka Suskiego. "Wyszedł w sposób nagły z pokoju"
Do wydarzeń odniosła się także Ewa Wrzosek. Jak mówiła Polsat News, poseł PiS stawił się w prokuraturze wraz z pełnomocnikiem.
- Dociera do mnie informacja, że pan Marek Suski był zdziwiony moją obecnością. Jest to ewidentna manipulacja, bo wiedział, w jakiej sprawie został wezwany do prokuratury na przesłuchanie - podkreśliła Wrzosek.
Prokurator opisywała, że polityk PiS "poderwał się, oświadczył, że źle się czuje, że nie zamierza brać udziału w tym przesłuchaniu w jej obecności, że przeszedł niedawno zawał serca i po prostu wyszedł w sposób nagły z pokoju".
Marek Suski twierdził, że ma zawał. Przesłuchanie przerwano
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba mówił we wtorek, że przesłuchanie Suskiego miało odbyć się w formie telekonferencji.
- Świadek był zaskoczony i zszokowany obecnością pokrzywdzonej, podniesionym głosem nawiązywał do wydarzeń sprzed roku i do śmierci Barbary Skrzypek. Stwierdził, że z uwagi na obecność Ewy Wrzosek miał dostać najprawdopodobniej zawału serca, złapał się za pierś i stwierdził, że bardzo źle się czuje. Wezwane zostało pogotowie - relacjonował Skiba.
Przed przyjazdem ratowników poseł chciał wyjść z prokuratury, ale został poinformowany, że na miejsce wezwano pogotowie. Po przebadaniu został zwolniony i na własnych nogach wyszedł z gmachu. - Medycy nie stwierdzili zawału - podkreślił rzecznik prokuratury.
Przesłuchanie Marka Suskiego przełożono na 1 kwietnia.
Wrzosek złożyła zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o słowa polityka PiS
Wrzosek złożyła zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa gróźb karalnych przez europosła PiS Jacka Ozdobę. Chodzi o zdarzenia z 17 marca, gdy politycy PiS w związku ze śmiercią Barbary Skrzypek zorganizowali przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie konferencję, a także demonstrację. Prokurator wyszła wówczas do zgromadzonych.
TVP Info nagrała m.in. jak obecny tam europoseł Jacek Ozdoba w wulgarnych słowach mówi, że popchnie prokurator. Stojący obok Suski zwrócił uwagę, aby "ona się nie przewróciła". - Ledwo ją dotkniesz i ona się przewróci - dodał.
Barbara Skrzypek - współpracowniczka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - była 12 marca 2025 roku przesłuchiwana w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym powiązanej z PiS spółki Srebrna i niedoszłej inwestycji - wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie. Przesłuchanie prowadziła prokurator Wrzosek.
Skrzypek zmarła 15 marca. Politycy PiS wiązali jej śmierć z przesłuchaniem i stresem, który mu towarzyszył, a także z niedopuszczeniem do udziału w przesłuchaniu jej pełnomocnika.
Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga w grudniu 2025 r. umorzyła śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek. Ustalono, że nie doszło do działań osób trzecich, zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć.
















