Reklama
Pogoda
Warszawa

Zmień miejscowość

Zlokalizuj mnie

Popularne miejscowości

  • Białystok, Lubelskie
  • Bielsko-Biała, Śląskie
  • Bydgoszcz, Kujawsko-Pomorskie
  • Gdańsk, Pomorskie
  • Gorzów Wlk., Lubuskie
  • Katowice, Śląskie
  • Kielce, Świętokrzyskie
  • Kraków, Małopolskie
  • Lublin, Lubelskie
  • Łódź, Łódzkie
  • Olsztyn, Warmińsko-Mazurskie
  • Opole, Opolskie
  • Poznań, Wielkopolskie
  • Rzeszów, Podkarpackie
  • Szczecin, Zachodnio-Pomorskie
  • Toruń, Kujawsko-Pomorskie
  • Warszawa, Mazowieckie
  • Wrocław, Dolnośląskie
  • Zakopane, Małopolskie
  • Zielona Góra, Lubuskie

Lech Wałęsa żąda pieniędzy od Zbigniewa Ziobry. "Od biednych nie wezmę nic"

- Będę żądał od Zbigniewa Ziobry tych 130 tysięcy złotych - oznajmił Lech Wałęsa, komentując wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w jego sprawie. Były prezydent stwierdził, że "nie weźmie nic z budżetu państwa od biednych podatników", a cały konflikt prawny to "parodia", dlatego "uruchomi prawników".

Lech Wałęsa wygrał z Polską przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
Lech Wałęsa wygrał z Polską przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka/Wojciech Olkuśnik/East News

W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał jednogłośny wyrok w sprawie Lecha Wałęsy, który zaskarżył Polskę o naruszenie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Były prezydent wygrał proces, a państwo zostało zobowiązane do wypłaty 30 tys. euro (około 130 tys. złotych) zadośćuczynienia.

Sprawa ma swój początek jeszcze w 2005 roku, kiedy Lech Wałęsa pozwał Krzysztofa Wyszkowskiego, gdy ten publicznie określił go współpracownikiem SB. 

Były prezydent wgrał sprawę, jednak dzięki reformie wymiaru sprawiedliwości forsowanej przez PiS w 2017 roku Zbigniew Ziobro wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego - ten z kolei uchylił decyzję poprzedniej instancji.

Lech Wałęsa: Będę żądał od Ziobry tych 130 tys. złotych

We wtorek do wyroku ETPCz odniósł się sam Lech Wałęsa. W rozmowie z "Super Expressem" były prezydent stwierdził, że to nie państwo polskie, a sam były już minister sprawiedliwości powinien wypłacić mu zadośćuczynienie.

"Od podatników nie chcę pieniędzy, chcę od Ziobry. Nie wezmę z budżetu państwa od biednych podatników nic!" - stwierdził dawny lider "Solidarności". 

Jak dodał, zmiana wyroku po 10 latach od wydania jest "parodią", dlatego "uruchomi prawników". "Będą żądał od Ziobry tych 130 tys. złotych" - zastrzegł były prezydent.

Zbigniew Ziobro o "sądzie kapturowym"

Krótko po czwartkowym orzeczeniu Europejskiego Trybunału do sprawy odniósł się również Zbigniew Ziobro. Polityk Suwerennej Polski ocenił w mediach społecznościowych, że ETPCz "tak bardzo chciał oczyścić Lecha Wałęsę z zarzutów o współpracę z SB (...), że sam złamał prawo i naruszył Europejską Konwencję Praw Człowieka".

Były minister i prokurator generalny przywołał konkretny zapis - zgodnie z jego treścią w składzie orzekającym powinien zasiadać przedstawiciel tego państwa, którego dotyczy skarga. "Ale zamiast Polaka wybrano Greka, by nikt nie przeszkadzał sądowi kapturowemu uznać Polskę za winną" - czytamy we wpisie na platformie X.

Szerzej o stanowisku Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie Lecha Wałęsy pisaliśmy tutaj.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Sasin zapytany o słowa Tuska. "Pod tym bym się podpisał" /Polsat News/Polsat News
INTERIA.PL

Zobacz także